Transcription
Dzień dobry, dzień dobry. Ja dzisiaj z takim tematem eksperymentów w temacie syntezatorów mowy. Jakiś czas temu z niejakim Tomkiem Kowalikiem, którego tutaj na lotenie nie ma, postanowiliśmy sprawdzić, czy uda się stworzyć bardzo prościutki, naprawdę prościutki syntezator mowy. I rzecz się udała. Fakt faktem, że syntezator nie ma ani tonacji, no bardzo wiele rzeczy nie ma, które syntezator mieć powinien. A przynajmniej według niektórych mieć powinien. Niemniej, syntezator jakoś tam powiedzmy, że się udał. Syntezator powstał w bardzo ciekawy sposób. To znaczy, ja zacząłem bekać do mikrofonu litery A, O, B, C, D i tak dalej. No i cóż, efekt jest jaki jest. Tak, nawet ma teoretycznie szybkość. Oczywiście, no ma to masę artefaktów. Tak, także cóż, jak widać, to jakoś działa. Nawet ma kilka różnych, kilka różnych, znaczy w zasadzie jeden bardzo taki, jak to się mówi, easter egg. Jeżeli wpiszemy raz literę O w jakiś pol edycji, no to normalnie. Drugi raz, tylko muszę ustawić prędkość 0. Dobra, i jak dodałem trzeci raz, czyli mam w pol edycyjny 3 litery O wpisane. No to uwaga. Tak, także, prawda, jest to bardzo mądre. Ale no cóż, no tak się nam kiedyś nudziło. Przy okazji sprawdziliśmy, czy da się stworzyć syntezator mowy bardzo prostym, znaczy bardzo małym kosztem i bardzo prostą metodą. Ok. Okazuje się, że się da. I tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć ów cudowny wpis.