łysy jabym odpuściła sobie taką znajomość. Ja też poznałam pewnego pana widzącego na portalu społecznościowym. Na począdku pisaliśmy tak sobie na luzie dzień dzień bez pezerwy. Poczym ten pan na następny dzień się w ogóle do mnie nie odzywał. Minęło półtora tygodnia aż w końcu się odezwał i powiedział mi, że ma problem nie mógł zapomnieć o swojej byłej dziewczynie z którą miał brać ślób i za to, że się do mnie nie odzywał mnie przeprosił. Jamu dałam szansę, ale do czasu, bo minol miesiąc i znowu zrobił mi to samo, co za pierwszym razem też zniknoł bez słowa mieliśmy się spotkać w realu, ale do tego niestety nie doszło więc sobie go odpuściłam choć było mi bardzo przykro.
Biedrona- nie widzę związku między tymi historiami. Po za tym- oczywiste jest to, że jeśli ona by miała chłopaka czy męrza to nasza znajomość skończyła by się na stopie koleżeńskiej. Nie jestem typem człowieka, który rozwala komuś związek czy rodzinę.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Łysy nie można tego rozpatrywać w kategoriach rozwalania rodziny bo gdyby nagabywał, choć ze mną, błagam itp, po prostu coś tam zaiskrzyło, coś w rodzinie musi być nie tak bo inaczej tdo iskrzenia by nie doszło wiec nie można tutaj tego w ten sposób postrzegać. To raz, a dwa niejednokrotnie bywa, że takie zdarzenia rozwalając rodzinę tak naprawdę ją ratują przed powolnym wyniszczeniem. Ja nie oceniam takich sytuacji bo wiem, że naprawdę bywają sytuacje jak z tych nieszczęsnych seriali posatowskich typu wakacyjna miłość itp. Niejednokrotnie się człowiek zastanawia jak to możliwe, aby oni żyli w tenczy inny sposób dopóki sami nie doświadczamy bardziej zdziwiałej sytuacji więc naprawdę nie ma co oceniać ludzi bez głębszego rozeznania powodów które ich do takiego czy inego postępowania skłoniły.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Łowca- no niekoniecznie, bo zauważ że są ludzie szukający wrarzeń. To co powiesz na taką sytuację: kobita zostawiła mojego kumpla z dzieckiem i sobie poszła do innego. W tamtym poście miałem na myśli normalną rodzinę, nie jakąś patologię czy związek z musu gdzie jedna i druga strona się męczy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Oczywiście, są i takie sytuacje gdize jedno zostawia drugie - ale nie nam to oceaniać bo nigdy nie znacz prawdziwych powodów takiego postępowania
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
--Cytat (łysy): Łowca- no niekoniecznie, bo zauważ że są ludzie szukający wrarzeń. To co powiesz na taką sytuację: kobita zostawiła mojego kumpla z dzieckiem i sobie poszła do innego. W tamtym poście miałem na myśli normalną rodzinę, nie jakąś patologię czy związek z musu gdzie jedna i druga strona się męczy.
--Koniec cytatu Nie możesz patrzeć na wszystko w kategoriach czarno-białe
Łysy, Każdy, absolutnie każdy związek ma swoje sekrety, ciemne strony, których się nie ujawnia. Każdy ma jakieś swoje słabości, wady, które wychodzą po czasie i niestety często jest tak, że wychodzą dopiero po latach, gdy mija zakochanie. Ba. Podrywanie to tak naprawdę tuszowanie swoich wad. I choćbyś bardzo dobrze znał obie strony takiego układu to nigdy nie poznasz prawdziwej przyczyny rozwalenia się tego. Pewien filozof, ekonomista podzielił w odniesieniu co prawda do ekonomii, ale myślę że można to z powodzeniem rozciągnąć na resztę życia, świat na dwie strony. Tę, którą widać na pierwszy rzut oka i tę, której nie widać od razu. Ja bardzo dobrze rozumiem twoje myślenie pod kątem lasek szukających przygód. Takich jest sporo tak samo jak facetów i zawsze tak było w każdej epoce. Ale 99.9% związków tak naprawdę rozpada się dla tego, że coś tam jest nie tak. Od czego się to wszystko zaczyna to jest inna zupełnie sprawa. A ponieważ teraz ludzie raczej nie przykładają wagi do czegoś takiego jak rodzina, tylko bardziej do tego, żeby mi było dobrze w tym związku, to nie jest zbyt powszechna walka o relację, naprawianie itd. Stajemy się dla siebie nawzajem rodzajem towaru, który gdy się psuje, już nie spełnia oczekiwań należy wymienić. ps. Przebiję cię. Laska, która przez kilka lat teoretycznie udanego związku strasznie naciskała na ślub, big love etc, zdradza swojego faceta 3MC po tym ślubie i to permanentnie. Małżeństwo oczywiście poszło do piachu. No dobrze że dziecka nie było ale pokazuje stosunek dzisiejszych ludzi do takich rzeczy. To taka fejsbukizacja życia moim zdaniem i niestety trzeba się do tego dostosować w pewnym zakresie oczywiście.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Cingciasz- zgadzam się ze wszystkim co mówisz, i niestety dzisiaj to jest przykra prawda. Ja niestety- nie potrafię się dostosować do tej jak powiedziałeś facebookowej rzeczywistości. Jeśli mam żyć jak większość dzisiejszych psełdo małrzeństw/ narzyczeństw to chyba wolę być sam. I piszę to z dużym smutkiem. Z resztą- wszystkie moje związki się rozpadły przez początkowe głupie kłótnie o bzdury i w konsekfencji piepszoną zdradę. Najważniejsze jednak to, że nie dorobiłem się dziecka i ono na tym nie cierpi.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Może i teraz jest gorzej, ale ciężko powiedzieć, wcześniej przecież nawet kościoły prowadziły swoje burdele i uważano, że lepiej aby facet poszedł do burdlu testować grzeszne pozycje, niż robić je z żoną. Myślę, że teraz po prostu zwiększyła się tolerancja na takie zachowania, kiedyś rozwodów specjalnie nie było, bo były społecznie nieakceptowane, co nie oznacza, że tamte małżeństwa były lepsze. Po prostu rozwodów nie robiono.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
A czym jest małżeństwo? Jeśli w trakcie trwania małżeństwa okazuje się, że niestety to była pomyłka lub z innych powodów zaczyna się nieukladać i nie mówię tu o zwykłych nieporozumieniach to co, mają trwać w małżeństwie tylkodla zasady?
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Różne są drogi. Nie wiem czy tak jeszcze jest teraz, ale... Jeszcze te paredziesiąt lat temu na wsi trzeba było wziąć ślub nie ważne czy alkholik czy nie, no bo... zamoczył i się brzuszek zrobił, bo skandal itp. Efekt? Lpiej go przemilczeć.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
This site uses cookies to enhance your experience.