O niee. ja whiskey nienawidzę. Kiedyś tak się tym strułem, że skutki tego odczuwałem następny cały boży dzień. Od tej pory nie tykam się ani czystej wódki, ani whiskey nie zależnie czy w drinku, czy w czystej postaci.
3 wspaniałe rzeczy, które piłam ostatnio to drinki z: morelówki i soku pomarańczowego, cytrynówki Lubelskiej i soku pomarańczowego, tejże cytrynówki i jabłkowego. Wszystko polecam.
A czy szanowne grono wypróbowywało piwo z colą, sprite lub fantą? Od razu zaznaczę, że sam tego nie robiłem nie znam więc proporcyji. Natomiast gdy to było robione to za pomocą takiego hotelowego automatu z jakby mega dolewką, leje się piwo, potem do tego leje się odpowiednią słodycz wzbogaconą dwutlenkiem węgla i jest piwko jak ta lala. Gorąco polecam, wchodzi jak marzenie, tylko trzeba wpierw potestować ile czego.
A mnie piwerko smakuje bez dodatków, choć nie każde. Kiedyś nie dostrzegałam różnicy, czy jasne, czy ciemne, czy Tyskie, czy Lech, albo jakieś inne dębowe, ale jak się zaczęło więcej piwek sporzywać to i dostrzeganie różnic między nimi się włączyło.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Imbir nieeeee. Jak piwo, to tak jak je do butelczyny nalali :D Raczej ciemne. Cytrynówka oj oj zdradziecka bladź, film urywa się nagle, na długo ale najgorsze, że nie śpisz tylko latasz. :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.