Inne

[18 plus] alkohol

Started by balteam 218 posts last post 1 year ago Page 6 of 11

#101

No i następnego dnia też samopoczucie musiało być ciekawe, słabo mi się robi na samą myśl.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#102

Ciekawe jak nigdy. Ani wcześniej ani później.

#103

O niee. ja whiskey nienawidzę. Kiedyś tak się tym strułem, że skutki tego odczuwałem następny cały boży dzień. Od tej pory nie tykam się ani czystej wódki, ani whiskey nie zależnie czy w drinku, czy w czystej postaci.

#104

Ja się whiski nigdy nie strułam, ale i tak jej nie lubię poza miodową oczywiście.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#105

najgorsze co piłem to lubelska grejfrutowa

#106

3 wspaniałe rzeczy, które piłam ostatnio to drinki z:
morelówki i soku pomarańczowego,
cytrynówki Lubelskiej i soku pomarańczowego,
tejże cytrynówki i jabłkowego.
Wszystko polecam.

#107

Morelówka jest obrzydliwa, a przynajmniej ta soplicowa.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#108

Bardziej mi wchodzi wiśniówka, ale też w drinku.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#109

Matko, co to w ogóle wszystko ma być... Dramat jakiś.

#110

Jaki dramat, kolego?

#111

Nie wiem, tak mnie se wydaje, koleżanko. Chyba serio to sprawdzę, aczolwiek brzmi napraaawde paskudnie :D

#112

A czy szanowne grono wypróbowywało piwo z colą, sprite lub fantą? Od razu zaznaczę, że sam tego nie robiłem nie znam więc proporcyji. Natomiast gdy to było robione to za pomocą takiego hotelowego automatu z jakby mega dolewką, leje się piwo, potem do tego leje się odpowiednią słodycz wzbogaconą dwutlenkiem węgla i jest piwko jak ta lala. Gorąco polecam, wchodzi jak marzenie, tylko trzeba wpierw potestować ile czego.
INFP

#113

Nie, ale ciekawi mnie wściekłe. :D
ENFP

#114

Ja też takich specyfików nie próbowałam, kiedyś tylko piwo z sokiem piłam, dobre nawet było.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#115

Próbowałam czegoś w tym stylu. Jedyna opcja, w jakiej piwo mogłoby mi naprawdę smakować. :D

#116 2 likes

A mnie piwerko smakuje bez dodatków, choć nie każde. Kiedyś nie dostrzegałam różnicy, czy jasne, czy ciemne, czy Tyskie, czy Lech, albo jakieś inne dębowe, ale jak się zaczęło więcej piwek sporzywać to i dostrzeganie różnic między nimi się włączyło.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#117

Mi do piwa sok imbirowy wystarczy, zeby trochę przyćmić smak podłego leszka. ;)
ENFP

#118


-- (mucha):
najgorsze co piłem to lubelska grejfrutowaOj za tą wódkę to ja dała bym się pokroić w czasach szkolnych, a teraz mnie odrzuca xD

--

#119 1 like

Imbir nieeeee. Jak piwo, to tak jak je do butelczyny nalali :D
Raczej ciemne. Cytrynówka oj oj zdradziecka bladź, film urywa się nagle, na długo ale najgorsze, że nie śpisz tylko latasz. :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#120 3 likes

No dobra. Dziś wszedł 1 Desperados, kilka szklaneczków różnych win słodkich oraz 2 lub 3 driny z soczkiem. Noo, cieekaawe, jakie będą tego efekty.