skargi, zażalenia, wskazówki dla blogujących, wpisz co chcesz.
Dobra by byłą możliwość przyspieszenia odtwarzania wpisów głosowych.
Nie mogę decydować za innych, blogi to sfera prywatna danego użytkownika. Mam sporo zastrzeżeń do ich funkcjonowania, często ładują się zbyt długo i to potrafi zirytować.
Prywata nie musi być bardzo uwydatniona, ale fajnie wiedzieć, że ktoś cieszy się podobnymi rzeczami, lub ma przesrane w życiu z takich samych czy podobnych względów, które i nas dotyczą. Rozumiesz? To się nazywa budowanie relacji z czytelnikami.
Lubię Cię
Ciekawe są opisy z życia
Nie da się stwierdzić, czy generalnie są interesujące, kilka jest na na prawdę mega dobrym poziomie, ale też kilka jest totalnie bezużytecznych, więc taka całościowa ocena jest trochę średnia, bo nie może byc prawdziwa. Plus to, że w ostatnim pytaniu czwarta odpowiedź to puste pole. D
Często zdarza się, że blogujący nie mają dystansu do siebie. Nie ważne, że śpiewają nieczysto, zwykle solo, a jeśli już z podkładem to wyemitowanym przez głośniki laptopowe, często niedobranym pod względem tonacyjnym. i umieszczają toto w sieci, a potem się dziwią, że jest taka jedna która ośmiela się wyrazić dezaprobatę.Tu nie chodzi o jakiś pokaz talentów, ale ludzie porzekadlo mówi, jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. Powiedz to głośno na ELtenie czeka CIę lincz, ludzie nie uskuteczniajmy terapii zajęciowej na blogach.
To każdego prywatne podwórko to co się będę wtryniać co kto ma i jak...
Nie mam żadnych zażaleń do blogujących, ani do blogów. Sama zamierzam prowadzić bloga, ale jak narazie nie mam na niego pomysłu.
Generalnie lubię głosowe jak coś się na nich dzieje konkretnego, ale takich na których ktoś se tam coś gada to unikam
We wpisach głosowych nie jest ważna długość tylko ich hm... istotność. To tak jak z materiałami na YT. Są takie, którym minuta wystarczy, innym godziny zbyt mało.
Jak dla mnie wrzócanie samych linków do piosenek np i koniec wpisu nie ma sensu.
Jak nie masz nic ciekawego do przekazania, to nie pisz. Po prostu. Blogi tutaj tracą sporo na tym, że treści nie są oryginalnymi pomysłami autorów albo zawierają po prostu stek bzdur w rodzaju opisu całego dnia, od umycia zębów rano po wysikanie się wieczorem lub też po prostu są pisane z błędami. Trudno się czyta teksty bez kropek i przecinków albo w których pojawiają się stale zdania typu "idąc do szkoły, padał deszcz".