Forum

Opowiadanie o niepełnosprawności

Środowisko niewidomych

1 / 3 Next

gadaczka

#1 ·

Cześć
Czy wśród Eltenowiczów są osoby, które chętnie wyjaśniają pełnosprawnym sprawy związane z brakiem wzroku? Czy lubicie to robić i skłonni bylibyście udzielać wywiady, prowadzić szkolenia, pracować w niewidzialnych knajpach i wystawach? A może są wśród nas osoby, które już prowadzą taką edukacyjną działalność?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

lwica

#2 ·

Myślę, że tak.
Zdarza mi się na grupach na facebooku tworzyć posty, w których proponuje zadawanie pytań, z czego ludzie bardzo chętnie korzystają.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

magmar

#3 ·

Tak, ja to robię i zawodowo i prywatnie.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

dariusz.1991

#4 ·

Gadaczko, Świetny temat. Ja robię to bardzo często. Po pierwsze, zatrudniając się w danej firmie muszę wytłumaczyć pracodawcy, z czym sobie poradzę, a czego nie przeskoczę. Bez tego nie ma co myśleć o perspektywicznym zatrudnieniu. Poza tym, ludzie pytają mnie o różne kwestie związane z funkcjonowaniem. CZęsto, siedząc na dworcu, powiedzmy w jakiejś restauracji, czekając na pociąg, odpowiadam na takie pytania. Chętnie poprowadziłbym szkolenia związane ztym tematem, ponieważ taka działalność wiele rozjaśnia widzącym. na studiach prowadziłem prelekcje związane z funkcjonowaniem ucznia niewidomego w szkole masowej.

dariusz.1991

#5 ·

Edited
Wywiady prasowe, czy reportarze w TV, wbrew obiegowej opinii wielu niewidomych też mogą być przydatne dla widzących. Trzeba tylko na wstępie zaznaczyć ich autoryzację przed potencjalną publikacją czy emisją. Osoby niewidzące byłyby też bardziej wiarygodne prowadząc wszelkiego rodzaju treningi motywacyjne itp.

tomecki

#6 ·

Swego czasu pracowałem na Niewidzialnej wystawie. Lubię to robić, ale jednak tu trzeba czegoś więcej i stwierdziłem, że owszem, mogę sobie pogadać, ale raczej nie w takich miejscach. Wolałbym bardziej jakiś wywiad, reportaz czy coś.

gadaczka

#7 ·

Z jakiego powodu wolałbyś reportarz, lub wywiad?
--Cytat (tomecki):
Swego czasu pracowałem na Niewidzialnej wystawie. Lubię to robić, ale jednak tu trzeba czegoś więcej i stwierdziłem, że owszem, mogę sobie pogadać, ale raczej nie w takich miejscach. Wolałbym bardziej jakiś wywiad, reportaz czy coś.

--Koniec cytatu
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

dariusz.1991

#8 ·

Gadaczko, akurat ja też wolałbym reportarz lub wywiad, ponieważ tego rodzaju uświadamianie społeczeństwa traktuję jako zajęcie dodatkowe, a nie główną pracę.

Zuzler

#9 ·

2 likes
Ja aktualnie pracuję w poznańskiej wersji Niewidzialnej Wystawy. Owszem, lubię to robić, ale wolę tam, niż ludziom na ulicy opowiadać, bo w zasadzie zbyt śmiałą względem obcych nie jestem, przypadkowi przechodnie rzadko chcą rozmawiać o czymś konkretnym, a poza tym mnie w gruncie rzeczy irytują, bo nie raz nawet mając dobre intencje po prostu przeszkadzają, a poza tym gdy przyjdzie ktoś do miejsca, w którym pracuję, to jest lub przynajmniej powinien być świadom na co się pisze, że również na tym polega atrakcja, że się trochę o niewidomości dowie. Może i fajniejszy byłby wywiad, ale skoro mogę realizować się w ten sposób... A bo tak, bo to trochę realizowanie siebie. Interesuję się sama tematem, znam się na tym, jak to jest nie widzieć, w końcu sama tak żyję, to czemu nie?

dariusz.1991

#10 ·

Zuzler, czy to jest praca etatowa, czy może jest szansa, żeby chodzić tam powiedzmy raz na dwa tygodnie i się udzielać?

mucha

#11 ·

ja robiłem pewne warsztaty dla dzieci wiadomo amatorka ale zawsze to coś kogoś uświadomi

misiek

#12 ·

1 likes
Gdy ktoś zapyta, zawsze chętnie opowiem co i jak, ale pod publikę nie mam zamiaru z tym się odnosić. Jestem normalnym człowiekiem, jak wszyscy, tylko bez jednego zmysłu. I wolę gdy postrzega się mnie jak każdego innego człowieka.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

tomecki

#13 ·

Dlatego, że na tego typu wystawy ludzie rzadko przychodzą po to, aby czegoś o niewidomych się dowiedzieć. Raczej chcą czegoś ciekawego doświadczyć, a temat braku wzroku jakoś tam wypływa, bo poniekąt musi. Jeszce gorzej jest z wycieczkami szkolnymi, bo wiadomo, takie różne wyjazdy generalnie są po to, aby móc załatwić coś, czego na przerwie się załatwić nie da.

Zuzler

#14 ·

1 likes
Dariusz, etatowa, a wszelkie umowy o dzieło czy zlecanie są niemile raczej widziane.

dariusz.1991

#15 ·

No to niestety u mnie taka aktywność odpada. Inicjatywa jest genialna, ale mam już etat w innej firmie.

Kat

#16 ·

1 likes
Zawodowo nie zajmuję się edukowaniem społeczeństwa, choć nie powiem, gdybym miała taką możliwość to chętnie, natomiast prywatnie owszem, jeśli temat wypłynie to jako osoba żyjąca po ślepemu, staram się wyjaśniać różne rzeczy, a choćby dziś, koleżance na placu zabaw.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

Mimi

#17 ·

1 likes
Również "edukuję". Prywatnie - rozumie się samo przez się. Czy lubię? Lepiej, żebym co nieco wyjaśniła,gdy pytają, niż mieliby "cuda wianki" o niewidomych propagować w świecie. Prowadziłam też cykle zajęć dla przyszłych tyflopedagogów, warsztaty dla uczniów w szkołach - odpowiedziałam na zaproszenie. ;) Były wywiady, kilka reportaży. Powstała praca magisterska, której byłam konsultantką. No dobra, więcej niż jedna. ;) Ciekawe przygody, z mojej perspektywy patrząc. Mam nadzieję, że słuchaczom oraz interlokutorom pomogłam uporządkować wiedzę o funkcjonowaniu osób z dysfunkcją wzroku.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

Elanor

#18 ·

1 likes
Do lubienia to tu za wiele nie ma. :)
Ale konieczność jest, dlatego jeśli kogoś to interesuje, chętnie na pytania odpowiadam.

dariusz.1991

#19 ·

Oj Elanor Elanor, troszkę życiowego optymizmu by nie zaszkodziło:).

dariusz.1991

#20 ·

A jakie są dobre strony takiego opowiadania? W niektórych sytuacjach, chociażby jadąc pociągiem można poznać naprawdę ciekawych ludzi i nawiązać z nimi bliższą relację. Czasami rozmowa wychodzi właśnie od tematu braku wzroku, co akurat jest dość naturalne.
1 / 3 Next