Polecał nie będę, ale mój Eleav Istick pico działa bezawaryjnie przez 5 lat, mimoże wygląda gorzej niż źle, ale elektronicznie ani mechanicznie jeszcze nic go przez ten czas nie zabiło, a przeszedł ze mną wiele. Sam się czaję na Aegisa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Sprawdziłam, i jest cały zestaw do Aegisa Solo lub do Aegisów tych na dwa akumulatory. Czy Celować w jeden czy dwa aku? Fajne to wszystko, ale już tu poczytałam wcześniej, że ktoś rozwalił elektronikę w legendzie. Wynikało to z zalania czy ładowania przez port, nie zewnętrznie? W ogóle mam głupie pytanie. Czy jeden akumulator też się da ładować zewnętrznie, to chyba głupie pytanie. Na szczęście znalazłam kilka vapeshopów w mojej okolicy, stacjonarnych. Pojadę i będę pytać, bo już naprawdę nie mam cierpliwości do sticków. Ku*a, co ja robię nie tak? :D
Ten X mi się podoba bardzo, z ekranem na całą ściankę. No nic - będę pytać... Ale z drugiej strony tam jst dużo ustawień, które mi są zupełnie niepotrzebne... chyba, że jak się ustawi raz to będzie działać. O co chodzi z tą stalą nierdzewną, niklem itp. itd.?
poczytaj o wapowaniu z użyciem kontroli temperatury, tak cię naprowadzę. A co do pytania, czy na jeden akus, czy na dwa, zależy, do ilu watów chcesz wapczcyć, do 70, 80 wat wystarczy ci mniejszy brat. Powyżej 90 czy 100, no to większy. Można też wziąć większego boxa i wapować na 50W np, wtedy dłużej wytrzymają akusy, bo są 2. Siłą rzeczy. Ale i rozmiar znacznie większy. Tak, można zewnętrznie ładować jednego akusa, aczkolwiek mi się nigdy nie chciało kupować ładowarek zewnętrznych. Ładuję w sprzęcie bezpośrednio i nic mi się nie dzieje.
innymi słowy, pewne metale zwiększają swoją oporność wraz ze wzrostem temperatury, więc nie można na nich wapczyć przy użyciu zwykłego trybu mocy. Box defacto nie mierzy temperatury, tylko najpierw ustawia się oporność grzałki w temperaturze pokojowej, a potem on już sobie sam wylicza jak kontrolować moc, żeby utrzymać żądaną temperaturę na podstawie zmieniającej się oporności w trakcie wapczenia. Wada to troszkę zabawy z ustawieniem tego, a domyślne presety do konkretnych metali są nie zawsze dobrze ustawione, a zaleta, przy braku liquiidu w zbiorniczku mniejsza szansa na spalenie grzałki, bo jak temperaturka nagle skoczy, to po 0,5 sekundy on zbije moc praktycznie do zera.
OKAY, mam i ja... Aegis Max, bo solo nie było, ale do 100 w mi w zupełności wystarczy, mam ustawione na bypass z domyślnymi innymi ustawieniami. Do tego smok TFV12 Baby prince. Tak dobrano, ale daje rade :D Plus, że grzałek dużo. ;) Max jest na te większe aku ale narazie używam z adapterem w zestawie. ;)
ty czekaj - zobaczymy co powiem za pół roku, ale narazie przestawiłam sobie na jeszcze bardziej idiotooporny power. Waty zablokowałam na 45, i tak ma działać. :DJak podkręciłam na chwilę na 50 to myślałam, że już pierwsza grzałka out, ale na szczęście tylko lq zabrakło :D Jeśli jakaś firma ma problem, to zgłaszam się jako kompetentny pracownik do rozwalania ich sprzętu. Przysięgam, jeśli to padnie, to chyba jestem za głupia do tego :D
max od zwykłego się różni tym, że można wpierdzielić większy akumulator, gdyby potrzebne było więcej mocy. Zwykły realnie raczej niedociągnie do 100W, a jak nawet, to tylko na 5 buchów i trzeba będzie odczekać. Wynika to m. in. z ograniczeń prądowych jednego akusa 18650.