Chyba wygrywa rzeczywiście dobry zapach, głos i ta w sam raz odrobina alkoholu, podczym i ja się podpisuję. Ale dla mnie inteligencja u partnera jest naprawdę podniecająca i to zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
Dla mnie głos, pewien rodzaj kindersztuby, elegancji, dobre perfumy, szczególnie jedne konkretne, na pewno wysoka inteligencja emocjonalna plus poczucie humoru, lampka wina, maks dwie, świece, muzyka i kuchnia śródziemnomorska z wielką ilością oliwek:)
Inteligencja to jest faktycznie dobra na początek. Te gry skojarzeniowe są the best. Ale albo się rozleniwiłem albo potem jak jest jakieś takie zimne dziewczę, co to wyłącznie myśli logicznie to nie.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
No inteligentne poczucie humoru jak najbardziej, ale ta chłodna logika na dłuższą metę męczy, zwłaszcza, że nie wszystko da się logicznie wyjaśnić i problem się pojawia, jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć, albo wymaga wręcz logicznego myślenia, kiedy po prostu się nie da, ale cóż, taka wada niektórych umysłów ścisłych. 🙂
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Albo takie próbowanie szufladkowania i układania wszystkiego i nierozumienie, że nawet, jeśli coś w gruncie rzeczy jest czarne lub białe, to w praktyce jest szare lub łaciate.
Taak, takie szuflatkowanie jest niestety częste. Nie wiele ma ono z logiką wspólnego. Zwykle potępiam ludzi szufladkujących, ale niestety ostatnio ktoś zwrócił mi uwagę, że sama czasem niektóre żeczy spłycam, czy generalizuje. Staram się to zmienić. 🙂
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Głos, zapach i styl bycia. Kreatywne, abstrakcyjne, często oparte na humorystycznych wątkach rozkminy, rzyczliwość, wyrozumiałość i otwartość, ale z umiarem. Imponuje mi też wtedy, kiedy kobieta ma swoje przekonania i nawet jeżeli mogą się z deczka różnić od moich, potrafi się zemną nimi dzielić z pasją i z wzajemnym szacunkiem. Taki ze mnie dziwny typ :D Mało sensualnych czy inaczej erotycznych, chyba, że jakiś subtelny flirt i droczenie się, mmm. Nabiorę trochę doświadczenia, to jeszcze tu powrócę ;)
Po prostu równowaga i balans w każdym aspekcie życia, w miare możliwości. Nawet najpozytywniejsze cechy potrafią mieć swoje dziwne i nie za ciekawe skrajności.
niestety jestem jedną z tych, którym wystarczy trochę alkoholu, może trochę więcej? Żeby podniecenie wyrzucić ponad normę. :( A tak, to nie mam jakiejś jedynej rzeczy która mnie kręci. Miłe gesty, dyskretny uprzedni kontakt fizyczny (na przykład jakieś takie dyskretne dotykanie mojej ręki palcami, ramion, włosów). Jeśli ja kogoś interesuje w tym względzie, to odwzajemniam. <3
A co to właściwie jest afrodyzjak? Mówi się, że ostrygi, małże i trufle, ale jeśli jedzenie czegokolwiek miałoby we mnie podnosić podnietę seksualną,to nie swiadczyłoby to o mnie dobrze. Jest to tylko moje zdanie i odnosi się tylko do mnie.
No jakoś tak nie umiałabym siebie traktować dobrze, jeśli zjedzenie tego czy tamtego powodowałoby u mnie wzrost libido. Rozumiem dotyk, miłe słowa, fajna atmosfera pełna wzajemnego zaufania, ale żarcie?
Przyznam, że ja mam pewien problem ze zrozumieniem, jak to żarcie właściwie ma działać w tej sferze. Tak doslownie, że jak zjem to czy tamto, to bardziej się będzie chciało? Jeśli tak, to po prostu nie wierzę w skuteczność, szczerze mówiąc. Alkohol to co innego, w końcu on realnie wpływa na zmianę nastroju tu i teraz.
This site uses cookies to enhance your experience.