Związki i seks [18 plus]

Co Wam się podoba w partnerze?

Started by MonikaZarczuk 354 posts last post 3 years ago Page 12 of 18

#221 2 likes

@Zuzler: tu z pomocą przychodzi pani tolerancja, której część ciężaru początkowo niesie pierwszy zachwyt. Tylko pytanie na ile ci jej starczy. Czy to będzie miesiąc rok a może nawet 5 lat, ale czy tyle na ile planujecie związek? Bo jak tolerujesz czyjeś zachowanie i sposób bycia, ale granica krytyczna jest blisko, to prędzej czy później ta tama moze pęknąć.
INFP

#222

No to pytanie raczej brzmi, czy rzeczywiście z taką osobą chcesz być.

#223

W sensie, czy przypadkiem to, że czegoś tam nie robi, a coś innego robi nie jest po prostu pretekstem.

#224 1 like Edited

@Zuzler: i tak sprowadza się to do autodecyzji na starcie, czy przymkniesz na to oko czy nie. Oko może się otworzyć potem.
INFP

#225 2 likes

Fakt, warto na początek pomyśleć, jak to będzie później, ale z drugiej strony... Wychodzę z założenia, że jeśli coś jest między ludźmi, to powinno to co najmniej pomagać oku się nie otwierać, a rękom dawać powera do pomocy.

#226 3 likes

No pewnie, chodzi tylko o dobre ustawienie tego marginesu znośności cech, żeby on nie wyskoczył za bardzo :) a tak to przecież każdy ma jakieś mocniejsze i słabsze strony i tego się nie da całkowicie uniknąć. Im silniejszą relacje będziecie mieć tym trudniej będzie się jej rozwalić, a łatwiej przetrwać cięższe momenty.
INFP

#227 1 like

Zuzler i tak wszystko weryfikuje przyszłość i trzeba również brać pod uwagę, że ten power do ogarnięcia się z czasem może minąć, tak jak jest w wielu przypadkach par po ślubie, gdzie ludzie przestają się starać, a wtedy problemy zaczynają się spiętrzać i ludzie od siebie oddalać.

#228 1 like Edited

No tak, ale z kolei ciągle się wysilać i wyprężać stale, żeby tylko temu drugiemu gdzieś nie podpaść to chore.

#229 1 like

Prędzej czy później i tak się okaże, kto kim jest. Mi się np. marzy ktoś taki, kto nawet, gdy już będzie wiedział na co mnie stać, a zwłaszcza na co mnie nie stać, nie wypnie się dupą.

#230

Jeśli chodzi o pewne nawyki min. brak umiejętności utrzymania porządku wokół siebie, które są od dzieciństwa, w dorosłości zazwyczaj trudno je wyplenić w pełni, zawsze one gdzieś będą wracały. Zgadzam się z Agatą, względny bałagan artystyczny jest do przyjęcia i czepianie się jest przesadą, ale jak wspomniała Agata walające się ubrania na środku pokoju na podłodze, lub np. zużyte podpaski pod łóżkiem to już jest gruba przesada.

#231 Edited

Dlatego bez sensu się wiązać ze sobą, jak się musisz napinać przed kimś zbyt mocno.
Czyli takim debilem do końca ten Paper nie jest :P
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#232 2 likes Edited

I znów: jeśli uważasz rzezy, które nie są niemożliwe do ominięcia lub przeskoczenia w inny sposób za takie, które przekreślają wszelkie szanse, to albo jesteś zwykłym pip egoistą, albo szukasz pretekstu, albo brak ci dojrzałości.

#233 1 like

Zuzler dla tego też trzeba sobie dobrać takiego partnera do siebie, który od początku nie odbiega od naszych podstawowych zasad - standardów współżycia, wtedy wysiłek w poprawę siebie będzie łatwiejszy w wykonaniu i znacznie satysfakcjonujący.

#234

Nie, jest jeszcze opcj, że ten, kto nie sprząta, sam zobaczy, jak temu Papierowi to przeszkadza i postanowi zmienić coś w swoim życiu. Nie będzie to napinanie się na siłę, bo nie zrobi tego na pokaz, tylko na cześć wspólnego lepszego życia.

#235

A nie lepiej po prostu od razu wyjść za kogoś z rozsądku?

#236 1 like

A, w sumie może lepiej. No tak, przecież nikt tu nie mówił, że partner to taki ktoś, kto ma być bliską osobą.

#237 1 like

Takim standardem życia może być np pora spania, kiedy idziesz w dzień do pracy, a twoja partnerka, partner ma zupełnie inny cykl dobowy i w nocy czuje się jak ryba w wodzie, przy tym przeszkadzając osobie śpiącej, na dłuższą metę jest irytujące i moim zdaniem nie do przejścia. Rozumiem, że taka sówka może starać się być cicho w nocy, kiedy partner śpi, ale często tą cisze trudno zachować kiedy np. robi się coś w kuchni, bo wykonywanie pewnych czynności w kuchni zwyczajnie ten hałas chcąc nie chcąc wywołuje.

#238 3 likes

Na dłuższą metę, wyszukiwanie w ludziach wad, zamiast zajmowania się zaletami sprawia, że w końcu obok nie ma się nikogo.

#239 1 like

Zuzler prawdziwą dojrzałością jest dobranie sobie odpowiedniego partnera życiowego, nie bycie z pierwszą lepszą osobą, u której imponuje tylko iloraz inteligencji. Bo sam iloraz inteligencji to nie wszystko, ogarnięcie życiowe jest równie ważne.

#240 1 like

A czy ja mówię, że to ma być pierwsza lepsza osoba? Pytaie tylko, na ile kryteria są realnie sensowne. I czy ta sama osoba, która jeszcze chwilę temu zarzekałą się, że ogarnięcie życiowe jest takie zajebiście ważne, nie znajdzie szczęścia z osobą, która ogarnięcie życiowe ma nie zerowe nawet, tylko ujemne, ale po prostu jakoś tak im dobrze będzie ze sobą, że nagle ta kwestia stanie się mniej istotna.