Ja tam do dziś wracam, bo to moje złote lata były :D. Nie zapomnę: Internat, Transmitter FM, każdy z nas jakieś radio posiadał no i cyk cały pokój po 22 na umówioną częstotliwość. Słuchamy se jakby bezprzewodowo co 1 puszcza (Właśnie głównie takie rzeczy leciały) i w śmiech w jakichś dobrych momentach. Dziwnie to musiało wyglądać z zewnątrz. Spać mają, leżą, każdy w słuchawkach i śmieją się prawie jednocześnie xD.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P