Morze Pólnocne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokladzie statku stoi dwóch marynarzy. - W taka pogode z gola glowa? Gdzie masz swoje nauszniki?- Od czasu nieszczesliwego wypadku juz ich nie nosze. - Jakiego nieszczesliwego wypadku?- Kumpel zapraszal na wódke, a ja nie slyszalem.
Przychodzi baba do lekarza z koparką na plecach, a lekarz: - Ale się pani wkopała...
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Uwaga! Dzieci, zatykać uszy! Siedzi sobie świerze, młode malłżeństwo, i całują się namiętnie. W miłosnych igraszkach nagle przeszkadza głłośny gwizd czajnika. Mąż zwraca sie do żony. Czy słyszysz kochanie czajnika gwizdanie?
20 lat później. Mąż siedzi wpatrzony w gazetę, żona w drugim końcu pokoju gapi się w telewizor, i znowu słychać gwizd czajnika. Mąż zwraca się do żony. Nie słyszysz pizdo, jak czajnik gwizdo?
Przychodzi policjant do domu, wyciąga pałę, i zaczyna okładać nią swoją żonę. Nieszczęsna kobieta traci przytomność. Po chwili odzyskuje ją, patrzy zamroczonym wzrokiem na męża, i mówi. Stary! Tylko nie przynoś roboty do domu!
Spalę, ale cóż. Na jednej budowie zdarzyła się tragedia. Dwóch mórarzy skoczyło z 10 piętra. W miejscu zdarzenia roi się od dziennikarzy i różnych gapiów. Jeden z dziennikarzy robi wywiadz kierownikiem budowy. Czy to prawda, że dwaj pańscy pracownicy skoczyli z 10 piętra? A na to kierownik. Tak. Skoczyli. Jeden po wódkę, drugi po zagryche.
Rzecz dzieje się w sądzie. Z sali sądowej wyskakuje jakiś gość, i krzyczy. Powódka! Powódka! Na to odzywa się jeden ze światków. Ty! Jak idziesz po wódkę, to kup i mnie pół litra.
Aaaahahahaha. To było zaje....fajne. No to jak tak, to kolejny stary suchar ode mnie. Przepraszam, że fonetycznie napiszę niektóre japońskie słowa. Góral i japończyk kłucą się, jakie górale i japończycy mają sposoby walki. Po chwili góral mówi. No to japońcyku, pokoż mi te sposoby walki. Zaszamotało się, zatłukło, i góral leży. Otwiera jedno oko i pyta. Co to było? A na to japończyk. Dżudżicsu. Góral się rozochocił, no i kazał japończykowi pokazać jeszcze jeden sposób walki. Zaszamotało się, zatłukło, góral leży. Po chwili otwiera jedno oko i pyta. A to? Co to było? A na to japończyk. Karate. na to góral. No to japońcyku tero jo ci pokoze nasz sposób walki. Zatłukło się, zaszamotało, japończyk leży i nie odzyskuje przytomności. Wzieli japończyka do szpitala. Po kilku dniach otwiera jedno oko i pyta. No to góralu co to było? A na to góral. Ciupaga.
Pod wpływem serialu- Czterej pancerni i pies pewna kobieta napisała ogłoszenie matrymonialne: poszukuję męszczyzny tak przystojnego jak Grigori, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik. Po miesiącu przyszła odpowiedź. Droga pani: co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigori, tak miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to lufęmam jak Rudy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie obrażając nikogo. Ile jest rodzajów kobiet? 10: Rusałki- ten mnie rusał, tamten rusał., Damy: temu damy, tamtemu damy., Kotki: ten mnie miał, tamten miał., Złote rypki: rypią się jak złoto., Słomiane: rŻną się jaksieczka., Pobożne: najchętniej by leżały krzyżem., Dziecinne: co do rączki, to do buzi., Chemiczne: rozkładają się w temperaturze pokojowej., Partyjne: przyjmują wszystkich członków., Domatorki: bylekomu, aby w domu.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
To może kilka dowcipów o książkach? Czy mógłby mi pan polecić jakiś gustowny prezent dla początkującego pisarza?Myślę, że mam coś odpowiedniego – odparł sprzedawca. – Gustowny kosz na śmieci będzie w sam raz... Po księgarni kręci się przypakowany klient w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda. Raz na półki z książkami, raz na karteczkę... I tak przez dobre 10 minut. Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta więc: - Może w czymś panu pomóc? - Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę... - Rozumiem... A jaką? - Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. - odpowiada patrząc nakarteczkę. - Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wśród kobiet. - Tak jestem pewien. Na pewno nie chcę nic Grocholi! Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybrał jeden z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi. Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z tą samą karteczką i tą samą książką wraca do tej samej księgarni... - Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była jednak zadowolona... - Rozumiem, a mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce? Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą kartkę z napisem: "Nigdy w życiu" Grocholi. Dwaj policjanci zastanawiają się, co kupić komendantowi na urodziny: - Może książkę? - zastanawia się jeden. - Eee, coś ty, książkę to on już ma. Fąfara poszedł do księgarni i pyta: - Czy dostane książkę pod tytułem "Mężczyzna panem domu"? - Niestety, nasza księgarnia nie oferuje bajek. Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi swiatło, potem znów je zapala. - Co ty robisz? - pyta go żona. - Przecież przewracać kartki można i po ciemku. W bibliotece: - Czy mogę pożyczyć książkę pt. „Jak zostać milionerem”- oczywiście. Proszę. - Dziękuję. Chwileczkę, ale ona ma tylko połowę stron! - O co panu chodzi? Nie wystarczy panu pół miliona?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Ja niedawno słyszałem taki kawał. Spotkało się w niebie trzech fizyków Ajnsztajn, Newton i Pascal i postanowili pobawić się w chowanego. Pierwszy szukał Ajnsztajn. Pascal schował się za chmurą, a Newton narysował kwadrat o wymiarach metr na metr i stanął pośrodku. Ajnsztajn zaczął szukać i oczywiście znalazł od razu Newtona. Mówi do Newtona znalazłem Cię, a Newton na to - wcale nie, bo ja jestem jeden Newton na metr kwadratowy, czyli Pascal.
Przyjaciel tworzy w nas nową przestrzeń, która prawdopodobnie nie zaistniałaby nigdy, gdybyśmy go nie spotkali. Tylko dzięki niemu rodzi się w nas nowy świat. – Anaïs Nin
This site uses cookies to enhance your experience.