Ktoo smokaaa ubijeee. ten dostaniee, rentę królewny. Rę,kę! Rę, tę! Rękę! A na co mnie ręka. Jak żniwa to wiadomo, każda ręka się przyda. Maciej i smok.
Jeszcze w jednym kabarecie był taki dialog. Adaś, czy ty możesz wytłumaczyć mi jedną prostą rzecz? Dlaczego podpaliłeś ciotce ubranie? No bo mi kazała. Ale jak to ci kazała? No normalnie, stoję koło szatni piję sobie ćwiartkę, nagle ciotka krzyczy. Adaaaam, palto!
MI się podoba wiele skeczy. Np nie mam pojęcia jaki to miało tytuł. Ale nazwy jedzenia były tak śmiesznie poukrywane np schabowy to była podeszwa w piachu, a ziemniaki to polne gamonie. I ten ich klient zgadywał żeby sobie zamówić.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Właśnie znalazłam w internecie całą kasetę ot.to z orkiestrą Zbigniewa Górnego, słuchałam tego jakieś... ja wiem... 12 lat temu? Bardzo dużo, bo u dziadków była i jakoś tak mi się spodobała, choć nie wszystko rozumiałam. SUper
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Moimi ulubionymi skeczami są kabaretu moralnego niepokoju "Egzotyczne wakacje" i kabaretu smajl " egzamin na studia". Można tak wpisać i wyskoczy to co trzeba. Kabaret Smajl ma kilka wersji bardzo nie wiele różniące się od siebie. Bardzo polecam. Damian
Hmmm. A MI się jeszcze podobał skecz kabaretu skeczów męczących, którego za Chiny, nie mogę znaleźć. Był Sobie kasting do filmu, i przyszedł facet, który się jąkał, i było np skąd pochodzisz, z Kra, kra, kra, kra, kra, kra, Krakowa. :D A ten drugi go parodiował. Chętnie bym, posłuchała, ale nie wiem, jaki to ma tytuł.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
This site uses cookies to enhance your experience.