Tak w ogóle monetyzacja jakichś swoich treści to niegłupia rzecz. Problem w tym, że to już podchodzi pod płatne usługi, a z tym jest ponoć spory problem prawny.
Paulina sugerowała model, w którym użytkownicy oferują swoje treści za jakieś symboliczne wsparcie. W tym wypadku Elten nie zarabia, bo to użytkownicy uzyskują wsparcie, które przekazują na Eltena. Istnieje próg, przy którym nie ma mowy jeszcze o działalności gospodarczej, nie chcę skłamać, ale chyba 500zł miesięcznie dochodów nieregularnych. A tyle to raczej nikt tutaj nie uzbiera... :D
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Czyli byłaby to defakto płatna praca publicystyczna userów z której ktoś przekazywałby datek na Eltena o ile by to zrobił bo nie ma gwarancji, że komuś nie spodobałaby się możliwość takiego zarobku i przeznaczałby wynagrodzenie na jakieś swoje cele. Inaczej mówiąc nie wiemy, czy ktoś zwyczajnie nie wziąłby pieniędzy do swojej kieszeni. --Cytat (pajper): Paulina sugerowała model, w którym użytkownicy oferują swoje treści za jakieś symboliczne wsparcie. W tym wypadku Elten nie zarabia, bo to użytkownicy uzyskują wsparcie, które przekazują na Eltena. Istnieje próg, przy którym nie ma mowy jeszcze o działalności gospodarczej, nie chcę skłamać, ale chyba 500zł miesięcznie dochodów nieregularnych. A tyle to raczej nikt tutaj nie uzbiera... :D
--Koniec cytatu
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Sorry, ale takie pisanie w stylu ktoś wziąłby do swojej kieszeni jest śmieszne. Skoro mamy na coś pracować, to zarobkowo, nikt za frajer popylał nie będzie.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
A swoje projekty za co Daszek robisz? Chyba nie za piemiądze. Także nie wiem co w tym dziwnego, że ktoś by wsparł w taki sposób Eltena, a nie przez wpłatę. Inna rzecz, że wątpię, że ktoś zapłaci za takie treści. Po pierwsze mało jest sensownych, a po drugie, nie są one aż tak unikalne, a i też nie ma niewiadomo ilu śledzących dany blog. Mówię o bardzej jakichś regularnych czytelnikach. No, ale jakieś pomysły testować można, lepsze to niż nic. Większą szansę miał pomysł "zrobię coś jak zapłacisz", ale też się nie przyjął. A tam przecież też ktoś mógł nawet zaproponować, że zapłaci jak ktoś zrobi specjalnie post dla niego na wybrany temat czy coś podobnego.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
No to biadolcie dalej, że nie ma pieniędzy. Tak źle, tak nie dobrze, a tak jeszcze gorzej. A wystarczyłoby wprowadzić kilka płatnych usłóg: powiedzmy limity głosowych wiadomości w miesiącu, limity głosowych wpisów itp. Wiem, za chwilę dowiem się, że to nie realne. To co jest w takim razie realne?
Nie sądziłam, że to kiedykolwiek powiem, ale w całej rozciągłości zgadzam się z Dariuszem. Skoro jest próg wpływów nie wymagający rejestracji działalności gospodarczej, można by to rozegrać dokładnie w ten sposób. To ma dużo więcej sensu, niż płatne treści.
@dariusz Sory, ale ja byłem gotów powołać fundację, przedstawiłem konkretne założenia i cele. Nie będę działał niezgodnie z prawem. @Elanor To nie jest taka prosta sprawa. Usługi oferowane na Eltenie nie podchodzą pod zwolnienie z działalności gospodarczej. Jeśli ktoś tworzy wpis, który udostępnia tylko za wpłatą, działa na zasadzie patronatu, tak funkcjonują portale typu Patronite, bardzo popularne. Ale nie może tak działać jakakolwiek usługa, sprzedaż funkcji premium itp.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
I jeszcze jedno, @daszek. Ciekawe, że wielu ludzi, pisarzy, piosenkarzy, influencerów tak często publikuje treści ogłaszając zbiórkę na jakąś osobę, fundację, cel. Ile jest koncertów harytatywnych, całych książek przeznaczanych na dochód dla jakiejś instytucji...
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
@Pajper Aaa, ok, myślałam, że jest po prostu jakiś haczyk ogólny. Niemniej, na pytanie, co jest w końcu realne trzeba sobie jasno odpowiedzieć. A raczej postawić sprawę jasno. Nie udało się zebrać pieniędzy, nie ma fundacji. Nie ma fundacji, to nie ma dodatkowych, płatnych usług, więc nie ma pieniędzy. Nie ma pieniędzy, to nie ma Eltena. Koniec, finito i basta. Dla mnie to jest osobiście bardzo przykre, ale nie ma lepszego wyjścia.
Mi chodzi po prostu o jedno. Teraz jest wielki bum, a użytkownicy pytali co ze zbiórką na ten rok, jak to będzie wyglądało, ile zbieramy etc etc, to wątek powstał dopiero w maju. Gdyby pojawił się już w styczniu, kto wie, czy nie zebrali byście na fundację. Mam po prostu coraz większe wrażenie, że jest to próba niejawnego ubicia Eltena, tak żeby nikt tego nie wiedział :/. Sorry, że tak piszę, ale jak mnie znacie, tak wiecie, że jestem człowiekiem, który mówi wszystko w prost, tak, jak myśli chociaż zdarza się cud gdzie się ograniczy jak i w tym przypadku. Ale nie trwa to wiecznie i w pewnym momencie i tak powiem co mi leży na sercu. Z Eltenem jestem od 6 lat, praktycznie od początku. Widziałem wiele rzeczy, które miały tu miejsce. Od zalewających nas spamerów, z którymi radziliśmy sobie wg mnie świetnie, gdy było nam dane razem w miłej atmoswerze przez 2 lata współpracować; Jak zostawaliśmy czasem po zebraniach, od tak, by sobie pogadać; Jak w betach pojawiały się czasem komiczne błędy wywołujące uśmiech takie jak np ta sama sygnatura u wszystkich i robiliśmy sobie jaja; Wątki dotyczące betatestów, gdzie wszystkie błędy zanim nowa wersja pojawiła się dla testerów były skrupulatnie wyłapywane i poprawiane mimo końcowej liczby wpisów wynoszącej już ze 2000, nie tak jak teraz; Radość użytkowników z każdego ewentu bez buczenia, żeto nie jest funkcja x, tylko y; Wątki informujące o sytuacjach programu nawet czasem na wesoło; Prywatne wpisy na blogach, wspólne nagrania z innymi użytkownikami. Nie wiem co się z tym stało. Na prawdę, nie mam pojęcia, ale jakbyś załamał się pod tą falą spamerów i miał tego dość, gdzie miałeś za sobą grono użytkowników, będących w gotowości na wszelaką pomoc. Smutno mi, gdy patrzę jak wszystko się rozsypało. To, że jeden Bielek z drugim Gallem sobie pokrzyczeli, nie oznacza, żeby dać zabić w sobie pasję, żeby stracić motywację, bo nasza społeczność tylko rośnie w siłę. Do puki Krzysiek żył, doputy we wszystkich społecznościach było dobrze. Od, taka luźna refleksja. Ja może też zbyt ostro reaguję, no ale, ja już po prostu tak mam, że gdy widzę pewne rzeczy tak a nie inaczej dopada mnie frustracja. Na prawdę, nie warto się poddawać. Nikt chyba nie chce drugiego Klango. :) Ile mogę, tyle daję, przelewam cyklicznie, chodź nie pamiętam, czy i w tym miesiącu, ale po prostu dużo wydatków własnych. To właśnie było by dobrym rozwiązaniem, takie comiesięczne darowizny w określonej kwocie. Pokażmy, że nam zależy, chodźby miało być to i te 20 zł :), to w tedy fundację odpali się np na początku czy w połowie 2021.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
This site uses cookies to enhance your experience.