W drużynie koszykarzy mógłbyś za takiego uchodzić.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
No to teraz ja. metr 70 cm wzrostu, oczy niebieskie włosy długie blond. bluzy raczej z długim rękawem albo koszulki z krutkim, bluzy wciągane przez głowę bądź rozpinane,dżinsy do wyjścia a w domu dresy.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Nie myślałaś nigdy, by zapuścić i pofarbować włosy? -- (Kat): Nadeszła chwila, żeby wypowiedzieć się w tym wątku. :) Ezrostu jestem średniego, mam jakieś 160 cm. Waga, cóż, kilka nadprogramowych kilogramów przytuliłam, ale skutecznie się ich pozbywam. Włosy krótkie, kolor mysi, taki popielaty. Oczy mam niebieskie, twarz podobno ładną, ale nie mnie oceniać. :) Uwielbiam koszule i jeansy. No, to chyba byłoby na tyle. Ach i podobno mam zgrabne nogi. :)
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie myślałaś nigdy by zapuścić włosy? Sądzę, że mogłyby pasować ci do wzrostu. -- (lola): No to może i czas na mnie. Mam 170 centymetrów,, ważę ok. 50 kilo, mam dosyć krótkie, kręcone włosy, a oczy to ja tam nie wiem. Ostatnio znajoma mi powiedziała, że mam jedno niebieskie, a drugie zielone. :D
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Może jeszcze to przemyśl, bo czytając twój opis wyglądu mogę stwierdzić, że jeszcze bardziej by podkreśliły co by nie mówić twój piękny wygląd. Zawsze myślałem, że jesteś malutka i pulchniutka, a tu proszę takie miłe zaskoczenie. -- (lola): Miałam kiedyś długie, ale obciełam, bo nie było mi wygodnie. Ale znowu aż tak bardzo krótkie też nie są.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Coś mi się zdaje, że jakby tu średnią wzrostu wyliczyć, to by tak dla kobiet ok. 160 cm wyszło, a dla facetów myślę maks 165 cm. Ja sama zatem jestem super reprezentantem żeńskiej części.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
Dobra, to też coś napiszę. Wysoki nie jestem 164 cm, raczej chudy i kościsty 54 kg +-2 kg. Włosy ciemne (mówią, że szatyn). Długość różna tzn. zazwyczaj obcinam je na krótko, czekam aż urosną dość długie i znowu obcinam na krótko. Oczy oryginalnie były piwne, ale to dawno temu, a teraz są sztuczne niebieskie - teoretycznie mógłbym mieć kilka kompletów w różnych kolorach i dopasowywać jak biżuterię :D W domu ubieram się jak popadnie, a jak wychodzę to różnie, czasami sportowo, czasem bardziej elegancko - dość lubię np. różne koszule. Kolory ubioru raczej ciemne. A i też nie lubię nic nosić na sobie - rzeczy typu zegarek na ręce, łańcuszek na szyi itp. Noszę tylko okulary, za czym też nie przepadam, ale już się przyzwyczaiłem.
Misiek, wybacz, ale pojechałeś teraz. -- (misiek): Od dawna jesteś samotny? -- (wesolek): Najważniejszy jest komfort własny, a nie to, co myślą i mówią o nas inni. :)
Zuzler Może kwestia butów, czy nie wiem - zmieniającej się grubości krążków międzykręgowych. Ty znowu wydawałaś mi się trochę wyższa. Trzeba się jeszcze kiedyś spotkać i zrobić pomiary w naturze :D
Nom, raczej ze starą babcią nie pujdziesz na piwo, ani nie wyryczysz się po zerwaniu ze swoją wielką miłością. -- (Zuzler): Ee, jako koleżanka i przyjaciółka to i stara babcia może się nadać.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.