Cześć wszystkim. ojj dużo tematów się tutaj przewinęło, i szczerze mówiąc zastanawiam się, za co pociągnąć
ten wpis :) Radiem interesuję się od małego, większość doświadczenia mam jako przeciętny słuchacz, trochę
mniejsze jako nasłuchowiec, i gdzieś tam w powijakach jest moja tzw. Kariera radiowa. często można mnie
usłyszeć na internetowej fali radia dht
www.radiodht.com, gdzie prezentuję głównie muzykę klubową.
Wracając do głównego założenia tego wątku. W głowie mnożą mi się wspomnienia, jak to czekało się w każdy
letni dzień, na godzinę 18.00, kiedy to P. Marcin jędrych zaczynał chyba wtedy najsłynniejszą listę przebojów
w eterze. I istotnie na tę słynność ta audycja zasługiwała. Począwszy od jiingli, po przez styl prowadzenia
na dobrej muzyce kończąc, całość sprawiała, że ja mając te swoje 7 lat nie mogłem się oderwać od radia.
(swoją drogą był bym baaardzo wdzięczny, gdyby ktoś gdzieś miał jakieś nagrania. Jestem w stanie zapłacić!
;) W moim przypadku radio to nie tylko rmf. Po wprowadzeniu za hop bęc pop listy, zacząłem bliżej przyglądać
się falom średnim, gdzie trafiłem na moim zdaniem perłę wśród stacji radiowych. Niemieckie megaradio,
umilało mi każdy wieczór aż do 4 kwietnia 2003, kiedy to z powodu nierentowności stacja zbankrutowała.
Znów przekonał mnie dobór jiingli, fillery, sweepery, i różnorodność muzyczna. Do dziś dnia nie znalazłem
stacji, gdzie grali by muzykę taneczną, połączoną z poprockiem z tamtego okresu od wykonawców takich
jak nickelback. I chyba każdy, kto słóchał radia na falach średni, wie, że odbiór treści w powyższy sposób
ma w sobie to coś, czego nie jest w stanie zrekompensować obecna cyfrowa technologia. Oczywiście nie
byłem taki ograniczony, żeby zatrzymywać się przy jednej stacji radiowej. Do moich uszu dobiegał również
głos rosji w różnych językach, chińskie radio międzynarodowe (jakaż była moja wielka radość, gdy poraz
pierwszy w 2002 roku usłyszałem Chinkę próbójącą na wszelkie sposoby mówić w naszym trudnym języku).
Nie wspominając już o przybieraniu różnych dziwnych pozycji tylko po to, żeby na moim walkmanie złapać
czeskie radio cerna hora w stereo ;) Podobne ruchy wykonywałem z trudem odbierając Niemiecki odpowiednik
telewizji viva. tak tak. Miałem taką możliwość, ponieważ niegdyś vectra oferowała kablówkę drogą radiową,
i przy dobrych wiatrach można było złapać trochę ciekawych rzeczy. . Kwestja odpowiedniego ułożenia kabla od słuchawek,
bo takim wtedy ekwipunkiem dysponowałem. Później w 2004 roku na częstotliwości vivy pojawiło się radio
sunshine live, którego też namiętnie słuchałem aż do 2007, bo wtedy to albo sąsiad zrezygnował, albo
panowie z vectry zmienili technologię, i już nie byłem w stanie odbierać takich perełek w mojej okolicy.
Cofając się jednak w czasie, i wracając kilka lat wstecz, w moich doznaniach słuchacza nie mogło zabraknąć
radio stacji. To dopiero była propozycja z ciekawym kontentem zarówno słownym, jak i muzycznym. Co lepsze,
wszystkie audycje po za nocną puszką, gdzie swoją drogą pod względem muzycznym było na prawdęciekawie,
były prowadzone na żywo. Nie raz zdarzały się wpadki typu ktoś dzwonił do radia tylko po to, żeby sobie
pogwizdać, albo przekazać treść z jedynym słusznym morałem na koniec: je***ć Policję, oczywiście w większości
przypadków było to skutecznie wyciszane :). W tamtym okresie dużo przewinęło mi się przez uszy audycji
polskiego radia, zwłaszcza jedynki. Od różnych wydarzeń sportowych, najczęściej były to skoki narciarskie
lub mecze koszykówki, do wieczornego pasma o 19.30 pt. Radio dzieciom. I tu pytanie do starszej gawiedzi:
Ktoś pamięta Radio Urwis, i przygody Kapitana Dziondziolaka? :) W mojej przygodzie z radiem nie mogło
zabraknąć chyba najlepszych lokalnych stacji jakie kiedykolwiek istniały. To właśnie nieistniejące już
radio aplauz na 95,1 mhz, oraz muzyczne radio z Jeleniej góry, które do dziś trzyma bardzo przyzwoity
poziom), wprowadziły mnie w świat muzyki klubowej, w którym jestem po dziś dzień. To właśnie dzięki takim
audycjom jak night clubbing, czy też dmc zaczęło mnie ciągnąć w stronę djki i tego, co obecnie w wolnych
chwilach robię. Obecnie niestety czasy się zmieniły, i radiofonia przynajmniej w polsce nie jst na tak
wysokim poziomie jak kiedyś. Większość stacji radiowych jest sterowana prez wielkie grupy medialne czyt.
Korporacje, które znalazły sobie łatwy sposób na dochody z reklam. Serce się tylko kraja, gdy małe, często
całkiem dobre lokalne radia są wykupowane przez spółki typu baauer media, agora, itp. Obecnie na fmie
nie ma chyba żadnej dobrej stacji radiowej na wysokim poziomie. Wszystko to ten sam system emisyjny,
ta sama puszka bez konkretnej treści, a zamiast prezenterów na żywo mamy tz. Voice tracki (wcześniej
nagrane wstawki ustawiane w systemie emisyjnym na zadany czas). Teraz z racji zainteresowań słucham niemieckiej
sieci weareone.fm, która posiada różne kanały tematyczne, a co najważniejsze, często gęsto są tam prowadzone
audycje na żywo. Najcęściej z weareone.fm słucham technobase.fm, bo uwielbiam HandsUP.
Uff. Tyle ode mnie.Mam nadzieję, że tutaj nie uświadczębana za wodolejstwo ;)
Pozdrawiam żywiąc nadzieję, że zbytnio nie zanudziłem :)