Wtyczkę do NVDA i buźki czyta. Co do portali, spotkałem się z opinią, że lepiej jest szukać na tych płatnych. Podobno więkrza tam szansa spotkania kogoś konkretnego kto nie zaczyna rozmowy od bzykania.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
tak to prawda, jestem na edarling i jak na razie sobie piszę z ludkami i niektóre wydają się sensowne, właśnie, do czasu. Ale no napisałem na profilu o niepełnosprawności.
O tak. Co do takich, którzy nie rozumieją, jak piszemy, to ja kiedyś na grupie napisałam post, w którym spytałam ludzi, jakie pytania chcieli by zadać osobie niewidomej. Jedna dziewczyna stwierdziła, że czuje się wkręcana, bo skoro nie widzę, to niby jak piszę tego posta. Na pewno nie oczami. ;) Kocham takich ludzi! --Cytat (papierek): Ja często spotykałem się z niedowierzaniem, że skoro nie widzisz to jak ze mną piszesz, ja nauczyłem się wysyłać artykuł z wikipedii o tytule screenreader albo NVDA
--Koniec cytatu
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
a mi się podobało jak laska raz przyjechała do mnie i zobaczyła na własne oczy jak ja pisze i powiedziała mi że jest pod dużym wrażeniem tego jak ja piszę na kompie
no dobra, niech sobie będzie pod wrażeniem, ale niech jej szybko minie. xd ona ma ze mną być z miłości, a nie mam być ciekawostką, na zasadzie jak ja dobrze sobie radzę.
Mnie się niestety nie zdarzyło, żeby pisanie na kompie wywarło wrażenie na dziewczynie, bo w moich młodych latach pisało się listy papierowe i takie pisanie niekiedy trochę czasu zajmowało i kiedy proponowałem, żebyśmy może pomyśleli o poważnym związku, to na ogół odpowiedź była taka, że zastanowię się i to zastanawianie się trwało i trwałow nieskończoność i gdyby o tym trwaniu dało się długo pamiętać, albo jakoś sobie to zapisać, to jeszcze by to trwało do dziś. Raz zdarzyło się, że dziewczyna powiedziała mi, żebym sobie nie robił nadziei. I niestety za bardzo się tym przejmowałem a to jest niezwykle dołujące. Zawsze podziwiam tych, po których taka sytuacja spływa jak po kaczce. Czasami w odniesieniu do niewidomych można się spotkać ze zdaniem, że tylu tak zwanych zdrowych facetów nie decyduje się na zakładanie rodzin a ty chcesz się żenić czy wychodzić za mąż. Moim zdaniem jest to trochę lekceważące i powoduje to większą frustrację, obniżenie własnej samooceny, lęki i co tam jeszcze. Zdarza się też, że związek rozpada się z pwodu wypadku czy choroby jednego z partnerów. Słyszałem o sytuacji, kiedy małżeństwo trwało sobie tydzień, bo chłopak miał wypadek i złamał kręgosłup i żona go natychmiast zostawiła. I tak bywa. Pozdrawiam
No taak- a gdzie i nie opuszczę cię aż do śmierci? Będę z tobą w zdrowiu i w chorobie, czy jakoś tak? To pokazuje jakie słowa mają małe znaczenie. Liczą się czyny. Ciekawe co ona by zrobiła w sytuacji tego chłopaka, ale karma i do niej kiedyś wróci.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie chciałem tego akurat wątku poruszać, ale rzeczywiście aż ciśnie się na klawiaturę, że użyję tego porównania, żeby coś napisać. W takim razie tylko jedno zdanko. Otóż mam wrażenie, że za jakiś czas do formuły i że cię nie opuszczę aż do śmierci będzie dodane coś takiego:"i że cię nie opuszczę aż do choroby, wypadku, rozwodu lub śmierci.Dzisiaj już nie będę rozwijał tego tematu, bo wymaga to nieco dłuższego zastanowienia, ale obiecuję do tematu ślubnego przyrzekania powrócićpo dwudziestym maja.
Jakoś od zawsze lepiej dogaduję się a zwłaszcza w związkach z dziewczynami widzącymi zupełnie z poza środowiska.
Oczywiście jak to w życiu, raz wyjdzie raz nie, jednzk często morale, poglądy a zwłaszcza religijne i seksualne dziewczyn niewidomych są inne od moich, i tutaj z dziewczynami widzącymi idzie mi zdecydowanie do przodu.
Nie chcę generalizować, pewnie jeszcze nie poznałem tej niewidomej że tak powiem potencjalnej, jednak jakoś gdy rozmawiam o muzyce technologii itp itd, wszystko klei się znakomicie, natomiast gdy o jak to się mawia o dupie marynie czyli innymi słowy o życiu, byciu razem, sexie, zrażam się do niewidomych dziewczyn, ponieważ często są psychicznie zblokowane.
Dziewczyne widzącą jestem w stanie zbajerować mega szybko, niewidome są mega nie śmiałe, co powoduje moim zdaniem częstą ich samotność, ponieważ z braku odpowiedniej komunikacji nie potrafią się otworzyć na faceta.
Podkreślę raz jeszcze:
może jeszcze nie poznałem odpowiedniej interesującej niewidomej.
Jeśli jakaś chętna zapraszam.
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE
no i koło się zamyka, bo samotność wynika z nieśmiałości, a nieśmiałość z samotości. Ale coś w tym jest, że całkiem niewidome dziewczyny z regóły mają mniejsze doświadczeia czy pojęcie ogólne właśnie o tych sprawach, co też wynika znowu z tego, że nie cieszą się zainteresowaniem widzących facetów, bo raczej będą woleli widzące. Przeciętna widząca 20 latka najczęściej miała już kilku chłopaków wcześniej i jakieś doświadczenia w tej materii.
po co mi sygnatura?
This site uses cookies to enhance your experience.