Ten temat był już przed awarią, ale wydaje mi się, że warto do niego wrócić.
Moim zdaniem są dwa rodzaje denerwujących bohaterów literackich.
1. Postać, która z założenia ma taka być, np Dolores Umbridge czy Rita Skeeter z HP.
2. Postać, która w założeniu irytująca być nie miała, lecz została źle napisana i wkurza. :) Według mojej
oceny do tej kategorii zalicza się na przykład Bella ze "Zmierzchu".
Oczywiście przykłady w ocenie subiektywnej.