I to jest dobre pytanie, nie chcę snuć żadnych przypuszczeń, ale możliwe, że chodzi o jego przeżycie w powietrzu czy też poza żywym organizmem. W sumie nie wgłębiałam się w temat, ale sama się zastanawiam.
Jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje, a mianowicie, jak to jest z wyleczonymi, czy mają szansę na powtórne zachorowanie czy przechorowanie uotporniło ich na powtórne zakażenie.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
--Cytat (Kat): Podobno ginie już w temperaturze około 27 stopni Celcjusza.
--Koniec cytatu
Gdyby tak było to ginął by w naszym organiźmie, nasza temperatura to 36,6
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Pełna zgoda, lecz podejrzewam, że w naszym organizmie panują dodatkowe warunki sprzyjające.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Tak i dlatego tego typu dywagacje są bezsensowne, bo nawet jeśli wirus ginie w 26stopniach to na pewno nie błyskawicznie, musi ta temperatura przez jakiś czas na niego oddziaływać, a w momencie kontaktu z zarażoną osobą, kichnie, kaszlnie na nas lub ma infekcję na sobie, rękach itp to nic nie da temperatura, już ludzie pletą, piją gorącą herbatę i inne gorące napoje oraz alkohol bo ostre i tego typu też ponoć zabija wirusa, normalnie paranoja.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Polski naukowiec rozpracował enzym kluczowy w walce z koronawirusem wczoraj 07:27
Prof. Marcin Drąg z Politechniki Wrocławskiej z zespołem rozpracował enzym, którego działanie może być kluczowe dla walki z koronawirusem SARS-CoV-2. - Jeśli enzym potrakujemy jako zamek, to my do niego dorobiliśmy klucz - mówi naukowiec. Prof. Marcin Drąg z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej - Od kilku lat współpracujemy z grupą prof. Rolfa Hilgenfelda z Lübeck University w Niemczech. Profesor miał olbrzymi wpływ na wygaszenie poprzedniej epidemii SARS - zaznacza prof. Drąg Dodaje, że z badań tych mogą teraz korzystać też chemicy, a nawet firmy do opracowania testów diagnostycznych, które pozwalałyby szybciej ustalić, czy ktoś ma koronawirusa Zespół wrocławskich badaczy już teraz nieodpłatnie udostępnił swoje wyniki naukowcom z całego świata - Jest to właśnie to najważniejsze białko - wśród wielu zidentyfikowanych - o którym tajemniczo mówią firmy poszukujące superszybkiego testu diagnostycznego – tak o zbadanym enzymie mówi prof. Marcin Drąg z Politechniki Wrocławskiej, laureat Nagrody FNP za rok 2019 w obszarze nauk chemicznych i o materiałach. Prowadzone przez naukowców z Wrocławia badania stają się też bazą dla poszukiwań leku na COVID-19. Enzym, który badał zespół - proteaza SARS-CoV-2 Mpro - tnie białka, które są w tym wirusie. - To umożliwia mu przeżycie. Zahamowanie działania tego enzymu natychmiast powoduje, że ten wirus ginie - tłumaczy naukowiec. - Gdyby opracować lek, który inhibitowałby działanie tego enzymu (hamowałby jego aktywność - red.), to praktycznie zabijamy koronawirusa. To wiadomo z poprzedniej epidemii koronawirusa - SARS - mówi naukowiec. - Jeśli potraktujemy ten enzym jako zamek, to my dorobiliśmy do niego klucz - porównuje naukowiec. Jak dodaje, enzym ten był znany, ale były do niego miliony kombinacji "kluczy". - A my znaleźliśmy jeden klucz, który pasuje do tego enzymu - precyzuje naukowiec.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Słuchajcie. Korona wirus ginie podobne w temperaturze 60 stopni, a co do wilgotności i warunków mu sprzyjających w organizmie człowieka, no cóż... człowiek składa się w 75 procentach z wody przecież.
Oto profil wroga. Prześwietliliśmy zdradliwego wirusa Jest młody, zdradliwy i śmiertelnie groźny. Budzi wielki niepokój. Dlatego Fakt postanowił dokładnie prześwietlić koronawirusa, przed którym drży cały świat. W końcu nieczęsto się zdarza, by w dwa i pół miesiąca, ktoś mierzący zaledwie 120 nanometrów (nanometr to milionowa część milimetra) zaraził ponad 125 tys. osób.
Poczynania SARS-CoV-2 śledzi medycyna, naukowcy, ekonomiści, politycy. Zwykli ludzie. Koronawirus jest głównym tematem rozmów i słowem najczęściej wpisywanym w internetowych przeglądarkach.
Niestety na temat koronawirusa jest wiele mitów, przekłamań i fake newsów. Dlatego z pomocą specjalistów przybliżamy wam tę postać, trzymając się faktów. OTO PROFIL WROGA 1. Jest młody Został zidentyfikowany w grudniu 2019 r. w Chinach. W mieście Wuhan wywołał epidemię zapalenia płuc. 11 lutego Światowa Organizacja Zdrowia nazwała nowy koronawirus SARS-CoV-2, a chorobę, którą wywołuje – COVID 19. 2. Lubi bliskość i dotyk Nie zarazi nas, gdy mijamy kogoś (kto jest chory) na ulicy. Możemy się zarazić przez bliski kontakt. To oznacza wspólne mieszkanie, opiekę nad zakażonym chorym, długą wspólną podróż czy wiele godzin w pracy. To kilkugodzinne przebywanie w pomieszczeniu z osobą, która ma objawy choroby. 3. Nie jest wybredny Potrafi przetrwać w różnych miejscach, gdy chory człowiek, kaszląc, je zanieczyści. Wirus – potencjalnie – może się znaleźć na klawiaturze komputera, na telefonie komórkowym, na chwycie w tramwaju czy autobusie, na banknotach. 4. Kocha chłód Jeżeli znajdzie się na jakiejś czystej powierzchni, jak blacha czy plastik, w temperaturze pokojowej przeżywa 2 do maksymalnie 4 dni. W wyższych temperaturach ginie szybciej. W niższych, na przykład 4 stopni, jest w stanie przeżyć do 4 tygodni. Przy minus 20 stopniach może przetrwać 2 lata. 5. Może się sparzyć, a ginie w ułamku sekundy W jakiej temperaturze ginie? Dokładnie – trudno powiedzieć. Źle się czuje w 56 st. Celsjusza. Ta temperatura go parzy. Ginie w 65–70 st., w ułamku sekundy. 6. Nie przepada za słońcem Jest szansa, że straci siłę rażenia, gdy zmieni się pogoda. Im bliżej 56 st. tym szybciej wirus traci umiejętność zakażania i jest mniej aktywny. A im więcej słońca, tym trudniej mu działać. Ultrafiolet, który emituje słońce bardzo szybko czyści z drobnoustrojów powietrze i powierzchnie na zewnątrz. 7. Potrzebuje człowieka Wnika do komórki naszego organizmu, wewnątrz powiela się tworząc swoje kopie. Te wydostają się z zainfekowanej komórki i atakują kolejne. Zachowuje się jak pasożyt. Bez człowieka jest martwy. Potrzebuje nas do życia i do wyprodukowania dużej ilości kolejnych wirusów. 8. To sprinter Gdyby go powiększyć do wielkości samochodu, zasuwałby z prędkością 140 km/h. Tak się zachowuje w kropelkach śliny, gdy ktoś kaszle. Ale dystans jest krótki. Wirus potrafi przebyć odległość do około metra. 9. Nie lubi mydła, nie trawi alkoholu
Potrafi być bardzo niebezpieczny, ale sam ginie od ciepłej wody z mydłem (najlepsze do mycia rąk). Z biurka w pracy możemy się pozbyć intruza za pomocą 65–70 proc. alkoholu.
Wirusolog prof. Marcin Bańbura (64 l.) z SGGW dla Faktu: SARS-CoV-2 jest wredny - Boimy się zwykle tego, co nowe. A ten koronawirus jest nowy. Zmienił gatunek, przeskoczył ze zwierząt na człowieka. I w przeciwieństwie do znanych nam koronawirusów powodujących zwykłe przeziębienie, może wywołać groźne zapalenie płuc. W dodatku, koronawirus SARS-CoV-2 jest wredny. Potrafi powielać się w organizmie człowieka, kiedy ten nie ma objawów choroby. Wyleczyła się z koronawirusa. Zdradza, w jaki sposób wyzdrowiała
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Zaniepokojeni są również niektórzy właściciele czworonogów, czyli psów i zwierząt. Czy zwierzęta domowe mogą przenosić koronawirusa? Panika z tym związana pojawiła się, kiedy na początku marca w Hongkongu potwierdzono, że pies rasy pomeranian należący do pacjentki chorującej na COVID-19 zaraził się od niej wirusem. Pies trafił na kwarantannę i będzie poddawany dalszym badaniom. Jednocześnie jednak Rzecznik tamtejszego Departamentu ds. Rolnictwa, Rybołóstwa i Środowiska podkreślił, że póki co nie ma dowodów, aby zwierzęta domowe mogły być źródłem zarażenia się koronawiusem przez ludzi. Niestety, niektórzy właściciele czworonogów i to nie tylko w Chinach, nie czekając na oficjalne stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia, a posiłkując się fake newsami, zaczęli porzucać zwierzęta domowe, a te w efekcie umierać – nie na koronawirusa, a z głodu. Natomiast oficjalne oświadczenie WHO dotyczące sytuacji zwierząt w obliczu pandemii wywołanej koronawirusem jest takie, że ani psy, ani koty nie przenoszą wirusa COVID-19, a wszystkim zaniepokojonym przypomina o tym Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. „Fałszywe bądź niepełne informacje dotyczące koronawirusa mogą prowadzić do niepotrzebnej paniki, dlatego przypominamy, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informuje, że nie ma żadnych dowodów na to, aby koronawirus był przenoszony przez zwierzęta domowe” - czytamy w komunikacie. Apeluje się jedynie, aby zachować szczególną higienę po kontakcie z pupilem i dokładnie myć dłonie, szczególnie wychodząc z pasem na spacer.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
O to jest pytanie. Napewno kury i kaczki mogą. Z drugiej strony, zauważ że psy i koty przeziębiają się wiele mniej niż my, a bywa i tak że w ogóle. --Cytat (Łowca_Androidów): Czy domowe psy i koty mogą przenosić koronawirusa? 15 marca 2020 | 18:00 Ewa Tomkowska
Zaniepokojeni są również niektórzy właściciele czworonogów, czyli psów i zwierząt. Czy zwierzęta domowe mogą przenosić koronawirusa? Panika z tym związana pojawiła się, kiedy na początku marca w Hongkongu potwierdzono, że pies rasy pomeranian należący do pacjentki chorującej na COVID-19 zaraził się od niej wirusem. Pies trafił na kwarantannę i będzie poddawany dalszym badaniom. Jednocześnie jednak Rzecznik tamtejszego Departamentu ds. Rolnictwa, Rybołóstwa i Środowiska podkreślił, że póki co nie ma dowodów, aby zwierzęta domowe mogły być źródłem zarażenia się koronawiusem przez ludzi. Niestety, niektórzy właściciele czworonogów i to nie tylko w Chinach, nie czekając na oficjalne stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia, a posiłkując się fake newsami, zaczęli porzucać zwierzęta domowe, a te w efekcie umierać – nie na koronawirusa, a z głodu. Natomiast oficjalne oświadczenie WHO dotyczące sytuacji zwierząt w obliczu pandemii wywołanej koronawirusem jest takie, że ani psy, ani koty nie przenoszą wirusa COVID-19, a wszystkim zaniepokojonym przypomina o tym Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. „Fałszywe bądź niepełne informacje dotyczące koronawirusa mogą prowadzić do niepotrzebnej paniki, dlatego przypominamy, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informuje, że nie ma żadnych dowodów na to, aby koronawirus był przenoszony przez zwierzęta domowe” - czytamy w komunikacie. Apeluje się jedynie, aby zachować szczególną higienę po kontakcie z pupilem i dokładnie myć dłonie, szczególnie wychodząc z pasem na spacer.
Dominiczkin, a gdzie słyszałeś? Ja też słyszałem, że słonie chodzą w szpilkach. A jak myślisz, że człowiek się zaraził tym gównem? Właśnie od zwierzęcia, z dużą dozą prawdopodobieństwa od łuskowiaka. Narazie tylko wiadomo, że psy i koty tego nie przenoszą, narazie tylko to potwierdziło WHO
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Były już wielokrotnie powtarzane wypowiedzi lekarzy na ten temat i ani typowe domowe zwierzęta nie mogą nas zarazić, ani my ich. Dzisiaj nawet ktoś tłumaczył, że psy również chorują na koronawirusy, ale są to inne wirusy, nie groźne dla nas. Poszedł już oczywiście jakiś fake news, na szczęście w miarę w porę zdementowany, żeby pozbywać się zwierząt.
Bo koronawirusy sąjuż od dawien dawna, zwykłe przeziębienie też jest spowodowane koronawirusem, chodzi o kształt tego wirusa. Chodzi o to, że są one w takiej właśnie koronie, jest sporo odmian koronawirusa.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
A kto powiedział, że do listopada w ogóle zniknie? Jużod początku praktycznie było wiadomo, że skorosiępojawiłtojużzagościna stałe, tak jak grypa, to są prognozy już od samego początku pojawienia się tej odmiany koronawirusa.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
This site uses cookies to enhance your experience.