Z Krall to jeszcze "Biała Maria", "Sublokatorka" i "Okna". Także "Dziennik" Anny Franck, "Chleb rzucony umarłym" Bogdana Woydowskiego, biografia doktora Mengele, "Pokój na poddaszu" Wandy Wasilewskiej - postać epizodyczna Chaimek... W "Chłopach" Reymonta też znajdziesz kilka postaci Żydów. W "Anielce" Prusa" - także. Ale o tym napomykam jako ciekawostki.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
A z wojennych polecam: "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku", "Dziewczynkę w zielonym sweterku", "W kanałach Lwowa" i "Chłopca w pasiastej piżamie". Także "Wybór Zofii".
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE
A czy takie trochę mniej poprawne politycznie, beletrystyczne utwory też leżą w kręgu zainteresowań koleżanki? Bo jeśli tak, to polecam powieści Artura Gruszeckiego napisane w początkach 20. wieku, , m.in. "Dla miliona", "Szachraje", "Zawsze ci sami" czy znakomite "Bujne chwasty" (niestety ta ostatnia w karygodnie fatalnej jakości skanu w wykonaniu Biblioteki Narodowej, który nie bardzo nadaje się do OCR). Inne powieści tegoż autora, niezwiązane z problematyką żydowską, też polecam ze szczególnym uwzględnieniem "Maryawita" o początkach wspólnoty mariawickiej.
Mimi, a czy to "ziarno prawdy" mogłabyś mi podesłać? Meira Ezofowicza czytałam, piękna książka, a dziś przyszła mi do głowy, bo o niej z pacjentką rozmawiałam. Zaraz zabieram się za to, co mi poleciliście, bo jestem teraz w innych klimatach książkowych i muszę z nich wyjść. Zacznę od "fałszerzy pieprzu", bo w końcu tego nie przeczytałam.
--Cytat (Mimi): Ach, motywy judaistyczne znajdziesz takze w "Ziarnie prawdy" Zygmunta Miłoszewskiego.
znalazłam nowe książki, które sobie do voice drem readera już dodaję, o żydach, oczywiście. lecę wam powiedzieć, bo może ktoś czytał? Imre Kertesz "Kadysz za nienarodzone dziecko, "Najtrudniej jest spotkać Lilit.. Opowieści chasydek", Grupińska Anka i jeszcze "Rabin", Gordon Noah.
och, na prawdę? cieszę się, to podzielę się wrażeniami, ale najpierw skończe fałszerze piepszu, a potem za rabina sie biorę, który ma około 21 godzin prawie, więc ogromniasta księga.
"Rabin" już za mną, teraz "opowieści Chasydek", już nie mogę się doczekać, potem jeszcze inne dwie książi, a dalej kolejne dwie Pana Singera, którego mi tu kolega szanowny polecił. Zajrzałam za Singerem i widzę, że ma baardzo dużo książek. Nie wiem, czy wszystkie przeczytam, ale 3 już są na mojej liście czytelniczej i czekają na swą kolej.
Ja polecił bym opowieści rabina nahmana. Takie nieco fantastyczne ale porusza też temat nie wiem czy słyszeliście temat żydowskiej kabały. Albo o kabale więcej zohar księga blasku. Z wojennych halina aszkenazy pragnęłam żyć. Pozdrawiam.
radio plays is super
This site uses cookies to enhance your experience.