EltenLink

Co potraficie robić, podczas gdy idziecie po ulicy z laską bez psa?

Back to W drodze

#21 adelcia

to tes ale to jakby nie moj blad, wiec to upuscilam z glowy.
ale w tym watku chodzi mi tylko i wylacznie oto, ze zaczynajac robic cos innego przy chodzeniu z laska, kompletnie sie potrafie zagubic i niewiedziec ani gdzie jestem, ani dokad zmierzam.

pozatem, ja te trase uwazam za latwa w tym sensie, ze caly czas w zasadzie po jednej lub drugiej stronie prowadzi mnie trawa.



2019-09-28 16:31

#22 cinkciarzpl

Żadnych słuchawek. Nieodpowiedzialne toto, wygłusza toto jakby nie było. Nie. Chyba że małe ciumciajstwo na bt to co innego. No i telefon w drodze tak, ale nie jak idę. Nie raz mi już prawie wyleciał z rąk, bo chcialem się przekonać, czy toto się da. No da się, ale z komfortem nie ma to wiele wspólnego.


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
2019-09-28 21:31

#23 Zuzler

Takie pchełki od Iphona za wiele nie wytłumiają po prawdzie.



2019-09-28 21:32

#24 tomecki

Dlatego używam albo Aftershokz albo Koss ksc75 czyli takie zakładane za ucho. To nie wytłumia, a jakość cóż... ważniejsze jest bezpieczeństwo.



2019-09-29 00:28

#25 adelcia

ja jak mam w uszach binauralne mirkfony soundman okm ii classic slo to w cale nie mam poczucie wytlumienia dzwiekow.



2019-09-29 00:46

#26 lwica

Nawet idąc bez Laski jestem w stanie rozmawiać przez telefon, albo z osobą, którą mam akurat obok, ale na słuchawki chyba bym się nie zdecydowała.


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
2022-06-29 14:31

#27 balteam

Przez telefon też jestem w stanie na luzie gadać, na znanych trasach, ale lepsze są okulary kostne albo słuchawki kostne czyli ten aftershock n przykład.
Wtedy uszy są wolne i luz.
Przydatne to zwłaszcza do nawigacji.
Myślę, że fajnie będzie się słuchało książek, chodząc z psem i nawigacją po w miarę prostych trasach, z tym, że ra czej tam gdzie jest mały ruch, bo kostne są słabo słyszalne podczas hałasu.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2022-06-29 14:55

#28 Postukujacy

Idąc z laską ulicą to wchodzą w grę rozmowy telefoniczne w telefonem przytkniętym zwyczajnie do ucha. Raczej krótkie i konkretne, chyba że donikąd nie jest mi spieszno wtedy mogę telefonować sobie na luzie. Czasami wtedy lekko się rozpraszam i muszę korygować chód np. na jakichś wjazdach czy zakrętach chodnika. Mogę pogadać z kimś kto idzie obok, choć nie będę zbyc mocno skupiony na rozmowie jak sam śledzę trasę. Mogę też coś jeść po drodze np. loda albo hotdoga. Na więcej rzeczy nie mam pomysłów, bo nie zwykłem gadać sam do siebie, śpiewać ani gwizdać jak sobie idę. Nie zwykłem albo jezcze nie szedłem ulicą w takim stanie :D


INFP
2022-06-29 18:56

#29 misiek

Gdy idę na własnych nogach to żadnych słuchawek, żadnego wyjmowania telefonu. Gdy jestem w autobusie, czy tramwaju to rozmawiam tylko przez słuchawki gdy już muszę. Sam wtedy raczej nie dzwonię, no nie licząc długich tras, takich od 40 km w zwyż.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-06-30 00:53

#30 matid25

Ja też gadam na tt idąc często zdarzają się jakieś streamy z drogi :). I potrafię chodzić z dokanałowymi mikrofonami binauralnymi.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)
2022-06-30 19:40

#31 tomecki

Ja właśnie też wolę jakieś małoinwazyjne słuchawki od trzymania smartfona przy uchu. Jakoś lepiej mi się słyszy.
Może dobrym pomysłem będą słuchawki z przewodzeniem kostnym? nie ma to sensownej jakości do słuchania muzyki, ale podczas rozmów albo chociażby jakichś appkach nawigacyjnych może dać radę, a dla tych, których nie interesuje, że wszyscy wokół mogą słyszeć wszystko to głośniki naramienne.



2022-07-02 15:05

#32 Numernabis

Ale są słuchawki, które mają opcję nasłuchu otoczenia, jakość dźwięku jak w słuchawkach czyli muzyka na dobrym poziomie, oczywiście wszystko zależy od modelu słuchawek, ale oprócz tego co słuchamy to dodatkowo mamy odsłuch otoczenia, opcjonalnie można o wyłączyć.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-07-02 15:20

#33 balteam

Te słuchawki z nasłuchiwaniem otoczenia i tak zmieniają trochę odsłuch, inaczej słyszysz echolokacjęjeśli w ogóle.
No chyba, że pchełki jakieś mają nasłuch i wkładasz jedną z nasłuchem, to może.


Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
2022-07-02 16:47

#34 Numernabis

Jasne że nie jest to dokładnie to samo, ale lepsze to niż nic :)
Ja używam pojedynczej słuchawki BT, owszem, ogranicza mnie z jednej strony, ale kiedy już muszę rozmawiać w trakcie poruszania się to dla mnie jedyne rozwiązanie, przede wszystkim jest to malutkie i często korzystam w komunikacji miejsskiej kiedy jadę nową trasą i nie ma komunikatów o przystankach, to wpinam taką słuchaweczkę do ucha.
Raczej unikam rozmów w trakcie poruszania, niby mam podzielną uwagę, ale zawsze jest ona ograniczona i mogę coś przeoczyć, a zwłaszcza teraz w dobie hulajnog i przeklętych betonowych koszy na śmieci, które potrafią stanąc na drodze w miejscu gdzie ich nie było.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-07-02 17:25

#35 Zuzler

Gadać przez telefon przytknięty do ucha nie mogę. Znaczy dawałabym radę, ale w jakiś sposób krępuje mi to ruchy i przeszkadza w odsłuchu z tego ucha na tyle, że łatwiej mi się zgubić niż gdybym użyła słuchawek. Tak jakby ściąga mnie też na bok, gdy tak robię, staję się mniej gramotna i uważna.



2022-08-06 19:02

#36 camila

jak chodzę, to gadam przez telefon - nawet to w sumie bardzo lubię, bo wtedy droga mi schodzi szybko, słucham książki, podcastu - kiedyś nawet czytałam coś - w sensie jakieś artykuły, ale to jużlekkie przegięcie. Aftershoksy / mikrofony w słuchawkach bluetooth i nie ma żadnego problemu z niczym. :) Sprzątanie lub robienie czegokolwiek w domu w słuchawkach bardzo umila obowiązki również. Mogę pwiedzieć, że od tego zaczęłam ich gorliwie używać i polubiłam ;)


ENFP
2022-08-17 15:17

#37 matid25

Ja potrafię nawet streamy binauralne na teamtalku robić i iść przez np skrzyżowanie.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)
2022-08-17 15:54

#38 zywek

Wszystkodokanałowe to szajs. Ja przez nieużywanie team talków ostatnio odzwyczaiłem się od chodzenia z applowskimi słuchawkami nawet. Znaczy no, zazwyczaj i tak w uchu miałem jedną. A przez telefon przy uchu idąc nie potrafię, bo muszę mieć go przy uchu prawym, przy lewym nie umiem sobie go ustawić tak, zeby dobrze słyszeć rozmówcę :D



2022-12-13 19:28

#39 lwica

W słuhawkach nie lubię, ale z telefonem przy uchu jak najbardziej, praktykuje bardzo często. :)


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
2024-11-30 12:55

#40 Piotr

Oooo, to bardzo niebezpiecznie koleżanko. :)



2024-12-02 10:14