Edited
Nie o takie nawiązania chyba chodziło. Ona to zrobiła celowo, jest o tym napisane oficjalnie z tyłu książki. W każdej części jest jakieś nawiązanie i akurat to jest fjne, bo skłania do sięgnięcia do tych pozycji. Chodziło chyba raczej o takie, że udajemy, że do niczego nie nawiązujemy i z niczego nie ściągamy, że wszystko jest naszym pomysłem, a tak naprawdę to nie jest i wszyscy wiedzą, tajemnica Poliszynela.
Meyer robiła to oficjalnie. Zrobiła swój własny świat przedstawiony, w tym świecie przedstawionym zrobiła kilka oficjalnych, legalnych nawiązań. Nie - plagiatów czy ukrytych inspiracji.
-- (Monte):
Na pewno Stephenie Meyer w serii "Zmierzch" czerpała sporo z literatury.
Nawiązania do książek:
"Część pierwsza: "Dziwne losy Jane Eyre", "Ania z Zielonego Wzgurza", "Opowieści z Narni", "Duma i uprzedzenie".
Część druga: "Romeo i Julia".
Część trzecia: ""Wichrowe wzgórza".
Część czwarta: "Sen nocy letniej", "Kupiec wenecki".
--
Meyer robiła to oficjalnie. Zrobiła swój własny świat przedstawiony, w tym świecie przedstawionym zrobiła kilka oficjalnych, legalnych nawiązań. Nie - plagiatów czy ukrytych inspiracji.
-- (Monte):
Na pewno Stephenie Meyer w serii "Zmierzch" czerpała sporo z literatury.
Nawiązania do książek:
"Część pierwsza: "Dziwne losy Jane Eyre", "Ania z Zielonego Wzgurza", "Opowieści z Narni", "Duma i uprzedzenie".
Część druga: "Romeo i Julia".
Część trzecia: ""Wichrowe wzgórza".
Część czwarta: "Sen nocy letniej", "Kupiec wenecki".
--