Kiedyś dawno temu były takie czekoladki, które nazywały się kostki lodowe. I faktycznie- by były lepsze trzymało się je w lodówce. Ja ich nie widziałem z dobre 20 lat. Kiedyś były dla mnie mega.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Truffle, wueielbiam M&M'sy. Kiedyś bardzo lubiłem irysy, ale już nie są produkowane, a ich przepis pozostał u właściciela (wawel, albo wedel - nie pamiętam) Uwielbiam też sugusy - niestety w sklepach daaaawno tego nie widzialem, kiedyś tylko w w tzw baltonie były dostępne - to były sklepy dla marynarzy.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Hej ludziska! Dawno tu mnie nie było... Ze słodyczy to najbardziej żelki i pianki tzw marshmallow - niewiem, czy dobrze napisałam. Czekolady też nie raz mogą być, ale raczej białe. Z batonów to Bounty i Lion w białej czekoladzie. A dumle też fajne były, ale dawno ich już nie widziałam. No i ptasie mleczko Od Wedla, lubicie?
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Ja tam bardzo lubię ptasie mleczko- tylko nie jakieś owocowe galaretkowate. Bounty też uwielbiam jak wszystko co z kokosem. Liony- kiedyś ulubione batony mojego dzieciństwa, teraz raz kiedyś mogę zjeść, bo albo od tamtego czasu się popsuły, albo smak mi się zmienił. Żelki- raz na ruski rok mogę zjeść, ale tylko Haribo. Jakoś za żelkami nie przepadam.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Marcepany mniaaaaaam. Na allegro kiedyś były kartofelki, mogłem na tony
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.