Transcription
Siema wariaty! Więc tak, u mnie to było w ogóle, kurde, bardzo, bardzo, bardzo ciekawa historia, słuchajcie, bowiem w 2006 roku moim pierwszym screenreaderem, którego w ogóle dotknąłem, to był Window Eyes wersja 5.5.
Pamiętam, że się strasznie wkurzałem, myślałem, że to jest wina czytnika ekranowego, kiedy to, kiedy to zawsze, nie wiem, nie wiem do dzisiaj, dlaczego tak był, ale był błąd, że ten komunikat powitalny Window Eyesa, nie, inaczej, że cały Window Eyes zapisywał się, jakby nie zapisywał ustawień, w sensie ja myślałem, że to był błąd.
Potem gdzieś tak...
Gdzieś tam po roku czasu dopiero odkryłem, dlaczego, że tam trzeba było zachowywać ustawienia, no ale nieważne, w każdym razie tak mnie drażnił jedną rzeczą, ja jeszcze pamiętam ekspresiwo, Jacek, Jacka używałem 16 kHz, taki syntezator był, no i było coś na zasadzie zawsze Window Eyes International 5.5.
I tak lepsze było z Agatą, bo tato tak wolno mówiła, że już nie, że nie będę.
Nie będę tego demonstrował, bo sobie pomyślicie, że jestem jakiś chory umysłowo.
Jestem na głośnikach i takie antypatie tutaj mogą się zdarzać, ale nie chce mi się słuchawek podpinać, wybaczcie.
Więc tak, co następne? Następne, moi kochani, oczywiście długo się spierałem z kumplem, że Window Eyes jest zajebisty, Josa spalić, spalić Josa, spalić Josa.
Ale wkrótce gdzieś tam, jak dostałem mojego laptopa, no to stwierdziłem, że ten to jest taki niezły.
Po pierwsze, miał najniższe i myślę, że do tej pory to jest screen reader jedyny, który ma najniższe zużycie procesora ze wszystkich dostępnych.
Wiem, pewnie zaraz mnie wszyscy zakrzyczycie, że jak to, przecież Nvidia ma najniższe zużycie CPU, a nieprawda.
Bowiem, jak miałem netbooka z procesorem, to miałem najniższe zużycie CPU, a nie prawda.
Bowiem, jak miałem netbooka z procesorem, to miałem najniższe zużycie CPU, a nieprawda.
Bowiem, jak miałem netbooka z procesorem, to miałem najniższe zużycie CPU, a nieprawda.
Bowiem, jak miałem netbooka z procesorem Intel Atom, to na NVIDIA po prostu nie dało się przeglądać stron.
Ja bym to Wam nawet mógł zademonstrować, tylko niestety gdzieś ten netbook mi się spopodział.
Natomiast JOS po prostu działał pięknie na tym netbooku.
I generalnie NVIDIA, ja się wcale nie dziwię ludziom, którzy korzystają z JOS-a, ponieważ JOS ma to do siebie, że tam można zmienić wszystko.
Że tam można wszystko po prostu do siebie dostosować.
Czytaj mi kontrolkę, czytaj mi kontrolkę przed elementem, czytaj mi element po kontrolce.
Czytaj mi kontrolkę po elemencie, zamiast kontrolki, czy tam nie wiem, na przykład pompuj przycisk, by był samo pompuj z dźwiękiem jakimś, kliknięciem.
No w JOS-ie naprawdę można było sobie wszystko.
Słowniki dla każdej aplikacji jest osobno.
NVIDIA tego do niedawna nie miał.
Dopiero niedawno gdzieś to wprowadzili.
Jakieś, nie wiem, no sama obsługa kursora JOS była banalnie prosta, bo wystarczyło się przełączyć tak naprawdę jednym skrótem, żeby całą myszkę ogarnąć.
Inna sprawa, że niegdyś Window Eyes naprawdę wygrywał tą obsługą, jeśli chodzi o tak zwaną mysz wirtualną i ja naprawdę przez długi, długi czas ceniłem sobie Window Eye'a.
Ja bardzo długo nie mogłem się docenić.
Nie mogłem się do NVIDIA przekonać, ale jakoś tak wyszło, że w 2013 zainstalowałem sobie Windowsa 8 na moim netbooku.
Tak, jestem masochistą, ale z racji tego, że na moim laptopie monitor się roztarasił i nie miał mi kto tego za bardzo ogarnąć, więc na netbooku sobie postawiłem.
No i tak, kurczę, jakoś, cieeecho, no i tak jakoś stwierdziłem, że w sumie to czemu by nie spróbować z tej NVIDIA i pokorzystać.
No i tak, kurczę, jakoś, cieeecho, no i tak jakoś stwierdziłem, że w sumie to czemu by nie spróbować z tej NVIDIA i pokorzystać.
no i tak jakoś stwierdziłem, że w sumie to czemu by nie spróbować z tej NVIDIA i pokorzystać.
no i tak jakoś stwierdziłem, że w sumie to czemu by nie spróbować z tej NVIDIA i pokorzystać.
no i tak jakoś stwierdziłem, że w sumie to czemu by nie spróbować z tej NVIDIA i pokorzystać.
potem gdzieś tam mnie zmotywował fakt, iż... kurzcze, w jakiej to aplikacji było, że on tak..
ahaa... w SpyBocie, taki program do czyszczenia z malwareu.
Zmotywowało mnie to, jeszcze tym bardziej do korzystania z NVIDIA, to że, po prostu, jedną rzecz myszka NVIDIA ogarniała, a Joss tego nie widział.
Tym bardziej do korzystania z NVDA to, że po prostu jedną rzecz myszka NVDA ogarniała, a JOS tego nie widział.
Na dodatek gdzieś coś w Windowsie 8.1 spiernie, czyli że nie było już tego całego wideo interceptu, tego komponentu przechwytującego niektórych elementów z karty graficznej,
więc trochę to tam się sypał ten JOS z tym JOS Cursorem, no i tym bardziej skłoniło mnie to gdzieś tam, żeby tego NVDA zacząć używać.
No i słuchajcie, jakoś tak zostałem, no co prawda testowałem tego JOSa dalej, jak on tam się rozwija, nadal twierdzę, że jest to jednak gdzieś tam mimo wszystko,
oczywiście jak się ma legalną wersję, bo kraki to się zawsze sypią, strasznie cholernie stabilny program.
I naprawdę życzę...
Życzę NVDA, żeby wprowadzili takie przeglądanie stron internetowych, jakie jest w JOSie.
Ja nie będę się może tutaj rozwodził, ale po prostu zawsze jest tak, że jest nagłówek poziom 1 i dopiero pod następną strzałką jest element, co naprawdę mi ułatwia pracę.
Poza tym mogę sobie ustawić, żeby mi w JOSie, żeby mi mówiło na przykład, nie wiem, Elten nagłówek poziom 1, a nie nagłówek poziom 1 Elten.
Mogę sobie...
Mogę sobie wszystko pod siebie dostosować.
I naprawdę strony w JOSie i w Firefoxie wczytyją się znacznie szybciej.
JOS długi, długi czas najlepiej współpracował z Internet Explorerem, dlatego ja długo, długo nie mogłem się do Firefoxa przekonać, bo była taka sytuacja, że po prostu jak się odpaliło flesza na Firefoxie, to generalnie ten Firefox dostawał takie zadyszki z JOSem, że trzeba było tam jakiś proces zamykać śmieszna, bo już nie pamiętam.
Co to był za prymity wpieprzony.
W każdym razie no tak było.
No i generalnie no co, no...
Teraz jakoś korzystam z tego NVIDIA, choć głównie siedzę na Macu i na VoiceOverze, ale gdybym naprawdę częściej korzystał z Windowsa, to zdecydowanie NVIDIA.
No bo ten screen reader dorósł już myślę, że w miarę do tego, do bycia profesjonalnym.
Aczkolwiek niektórych rzeczy mi z JOSa brakuje.
Chociażby tej tak zwanej customizacji.
Gdzie można było sobie wszystko dosłownie pod siebie dostosować.
Gdzie był jakaś taka elastyczność tego wszystkiego.
Gdzie te strony internetowe można było naprawdę w bardzo szybki sposób przeglądać.
Mi Windows i JOS właśnie tym imponował.
W NVIDIA jeszcze brakuje tej spójności.
Na przykład trochę mnie boli, że nie można się przynajmniej jakoś fajnie, nie wiem, po tekście poruszać.
W WINDOWIU to działało najlepiej, że literka X po prostu po samym tekście się gdzieś tam przemieszczała.
Ani w JOSie, ani w NVIDIA tego nie ma aż tak.
Zatem gdzieś tam kurczę jednak ten JOS plus Winamp plus te skrypty, które po odpowiednim zmodyfikowaniu można było tak tym zarządzać, że nawet można było zmusić Winampa za pomocą JOSa, żeby odgrywał nam kawałki od danego momentu.
Nie, że od początku.
Nie, że od początku.
Tylko od jakiejś tam minuty dwadzieścia śmiesznawej, czy...
No można było sobie to po odpowiedniej konfiguracji zmienić, żeby on to karwasz twarz wpisywał barabasz w mordek kopane.
Dobra, się nagadałem.
Teraz idę, prawda, to wysłać.
Pozdrawiam wszystkich.
Kocham was ludzie.
Mam nadzieję, że mnie nikt nie zlinczuje za tak długiego posta.
Na razie.