W domu

Mycie podłogi

Started by adelcia 125 posts last post 3 years ago Page 1 of 7

#1 Edited

hejwam,

a co powiedziec na temat zmywania podlogi?
ja najchetniej zmywam naczworaka zeszmatka w reku. mopi nienawidze bo to potem wyglada tak, ze tu kostka umyta, tu dwie nieumyte itp.

#2 1 like

Adelcia, lajk. Też tak robie. Wtedy mam pewność, że wszędzie jest czysto, chocia wiadomo, że to zajmuje więcej czasu.

#3

no tak zajmuje ale obok smatky jeszcze ide reka i sprawdzam czy cos tam niezostalo
a po mopie czesto znajduje roznie naziemi takie ... jak by to nazwac ... no takie cos co z niego odpada.

#4

Ja też zcieram podłogę szmatą, i nawet to lubię.

#5

ja tak samo to lubie.

#6 1 like

u nas zmywa się podłogę co prawda mopem, ale takim na deseczce. że nie ma on włosów babajagi, tylko jest taki materiał szmaciany. |Oczywiście potem jeszcze się sprawdza podłogi ręcznie.
:)

#7 1 like

@Mimask1
Dokładnie. To jest dobre rozwiązanie po niewidomemu. A czasami, jak nie mogę tym mopem wymanewrować, to sobie ten materiał zdejmuję i wycieram jak ścierką.

#8

O o,
witam w klubie ścierkowców :P

Też na czworaka ze szmatą wygodniej,
niż mopem.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#9 1 like

Mop mop i tylko mop. Ja mam obrotowy.
Olastenka.

#10 1 like

Jeśli chodzi tylko o przejechanie podłogi, żeby pozbyć się brudu zgrubsza, to mop. Jeśli mam się wdawać w szczegóły, zmywać plamki, konkretne brudki, to na kolana i ścierą.

#11

Ja nigdy w życiu mop. Odkurzam, puźniej mopem myję i ta podłoga wygląda gożej niż przed zmywaniem a jak myję szmatą to jest ok.

#12

Też zanim mopa użyję wolę pozamiatać, choć teoretycznie jeśli nie naniosło się dużo piachu, to można i bez zamiatania. Tylko to takie jakieś...

#13

Dla mnie zamiatanie przed myciem obowiązkowe.

#14 1 like

Nie umiem latać ze szmatą na kolanach. Lubię mopem, ale za to, zostaje dużo tego, co chciałabym żeby nie zostało, ehhhhhh... :(

#15 1 like

Bo ze ścierą trzeba latać po brudnym, a czyścić tak, żeby potem tego nie deptać.

#16

Ja myję podłogę przed sobą, czyli cofam się ze szmatą tak by nie deptać po mokrym bo robią się ślady, i znowu trzeba myć.

#17

O tym mówię.

#18

Ja koniecznie muszę mieć odkurzoną podłogę przed myciem.
Mamy tak małe powierzchnie w mieszkaniu, że zmywam podłogę w łazience i kuchni szmatkami do mycia podłóg (akurat z Rossmanna), ale to się opłaca raczej tylko przy małych mieszkaniach, gdzie nie jest dużo płytek/terakoty/kafelków, ponieważ na malutką kuchnię i tylko nieco większą łazienkę idą w sumie dwie szmatki, a w paczce jest po 16, więc... :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#19 2 likes

Hmm, moje 52m2 najpierw szmatą myłem, ale jak mi się w rękach rozleciała przy któymś intensywnym myciu, przerzuciłem się na mopa, ale najpierw odkurzacz, to rzecz obowiązkowa przed jakimkolwiek myciem czegokolwiek.

#20 1 like

O tak, odkurzyć przed zmywaniem. Zdecydowanie! Inaczej to głupiego robota.