Też wydaje mi się, że proszenie było raczej bez celowe. No chyba, że był jeszcze ktoś taki, jak Harry w przypadku którego tiara miała wątpliwości.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
No ale to raz na ileśdziesiąt lat myślę.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
A wiecie co? Ja bym ją poprosiła. No, bo szczerze, czy jest taki dom, do którego pasujecie w stu procentach?
Große Operndiva?
Są ludzie, którzy tak mają. W sensie nie ja, ale znam takich, co by owszem, pasowali.
Chodzi o to, czy sięzdąży poprosić. Bo niektórzy to siadali i od razu, pyk, poszło, nie ma odwrotu. A niektórzy siedzieli długo i cholera wie, możep rtraktowali. xd
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Ja zrobiłem test w internecie i wyszło mi że do gryfindoru.
Jeżeli chodzi o mnie, to sama uważam że do Slytherinu, ale na vizarding warld mi wyszło że do Ravenclawu.
Może i nie jestem aniołem, ale jestem warta tego żeby chwilę zemną pogadać.