Życie codzienne niewidomych

Jedzenie nożem i widelcem

Started by gadaczka 227 posts last post 21 days ago Page 12 of 12

#221

Ja nie mam problemu jeść nożem i widelcem, ale nie lubię.
marzenia się spełniają.

#222

Ja to już chyba kiedyś gdzieś pisałem, ale jak nie to jeszcze raz napiszę albo i doprecyzuje. Co do jedzenia nożem i widelcem to generalnie u mnie jest z tym tak średnio. Nie mam problemów, najgorzej jest np jeśli talerz jest czymś zawalony, przykładowo kotlet schabowy taki wielgachny na cały talerz kiedyś dostałem na stołówce no i pod tym jeszcze surówka ziemniaki no ogólnie masakra. Żeby nawet dorwać się do tych ziemniaków i surówki to i tak trza było najpierw machnąć troszkę tego kotleta.
Jeśli chodzi o jedzenie wszelakiego drobnego żarcia typu kasza, ryż to ja zawsze używam łyżki jeśli mogę. Po prostu łyżka jest bardzo praktyczna do nabierania ryżu. Dania takie jak np leczo w zasadzie jem łyżką, i najfajniej je się w głębokim talerzu. Dlatego że ryż nam nie wylatuje, i można sobie bardzo fajnie wyskrobać. Na płaskim oczywiście to także jest wykonalne, tylko ciężej. Widelec natomiast sprawdza się bardzo dobrze do rzeczy nadziewanych typu kluski śląskie właśnie jakieś schaboszczaki ryby ziemniaki itd.
Jeśli chodzi o jedzenie zup to ja uznaję tylko miski. W głębokich talerzach oczywiście można jeść zupę ale jakoś dla mnie to nie to samo.

#223

Cóż, w domu też tak lubię - wszystko, co można nabrać łyżką, zjadać łyżką, zupę tylko w miskach, a nawet w dużych kubkach, bo 100x łatwiej to przenosić niż talerze, drugie w sumie dobrze się je z głębokich talerzy. :D

#224

Głębokie talerze i miski też uwielbiam.
marzenia się spełniają.

#225

Głębokie, wysokie miski to złoto. :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#226

I takie, jakby tu, wyważone, trochę cięższe, żeby się same w rękach prosto układały i nie przeważała ich pochlupująca zawartość.

#227

Tak zgadzam się.
marzenia się spełniają.