Osobiście w tym wątku się nie wypowiem, bo nigdy się nie uczyłam śpiewać, ale podzielcie się waszymi doświadczeniami. Jacy byli lub są wasi nauczyciele?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
OJJJJ, moja nauczycielka śpiewu jest dla mnie... kim? Przyjaciółką, babcią, powiernicą, i mogę tak wymieniać i wymieniać. Oprócz faktu, że uwierzyła w ten niezbyt ładny głos i wydobyła z niego napraaaaaawdęęęęęęę sporo mogę do niej przyjść i porozmawiać o życiu.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Mój to wspaniały człowiek. ALe śpiewu, przykro mi, uczyć za bardzo nie uczy. Choć to dzięki niemu poznałam najprostsze podstawy. :) Znacznie lepiej niż z pacjentami, znaczy uczniami indywidualnymi szło mu chyba zawsze z chórami.
Harmonia - git. ALe emisji głosu nie ma, nie było i już nie będzie u niego. A szkoda i to wielka. Generalnie świetny nauczyciel, widać że ma powołanie, lubi uczyć po prostu. ALe profesjonalisty to on nie zrobi z człowieka.
Mam niewidomą nauczycielkę śpiewu. jest to moja wieloletnia przyjaciółka. Znamy się od 2004 roku realnie. mamy codziennie kontakt. jest naprawdę świetna!!! Tyle, ile ona wydobywa ze mnie to nikt tego nie robi. Od grudnia dopiero mam z nią zajęcia, bo jakoś wcześniej nie chciałam się koncentrować na wokalu. Zostawiałam go z boku. Martynka jest po prostu cudotwórczyni!! Mogę ją porównać z Anną Sullivan objawiającą Helenie Keller świat języka, a tak samo jest z moim śpiewem. Na zdalnych lekcjach wyłapuje takie niuanse, że hej!! Nie tak głowa! Szerzej usta! Podeprzyj dźwięk, to za płaskie!! Nachyl się, itd. Ochh, przecudowna istotka!!
Byłam na festiwalu w Lubsku i miałam codziennie zajęcia ze "Panią Trener" i naprawdę wymaga ona bardzo dużo de mnie. Dwa dni przed festiwalem maiałam uwaga, cztery bloki wokalu na telefonie! (To było w poniedziałek 4 lipca tego roku). We wtorek miałam jeden blok. A od środy na żywo na festiwalu. Rozluźniała mi usta, żuchwę, nos. Uwielbiam jej dotyk po prostu. Ochhhh. Na zajęciach jest tak, że sama się rozśpiewuję przed nimi, a potem pracujemy na konkretnym materiale. ówi mi, że zrobi ze mnie świetną wokalistkę. Nie chcę zmiany trenera, bo naprawdę bardzo dużo jej zawzięczam. Wprawdzie mam dopiero pół roku zajęcia, ale bardzo dużo się zmieniło.