W kuchni

Nalewanie gorącej wody

Started by gadaczka 136 posts last post 3 years ago Page 2 of 7

#21

Wrzątek można nalewać na ciężar, co prawda trzeba nieco podnieść kubek, no al jak go gdzieś się niesie np. z kuchni do pokoju to także się go podnosi.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#22 1 like

Nie,
nie i jeszcze raz nie!

Nie nalewamy wrzątku z kubkiem w powietrzu!
Nawet nad zlewem!

Kubek musi stać stabilnie,
najlepiej nie bezpośrednio na blacie,
ale na tacy.
Są takie do kupienia w sklepach ze sprzętem gospodarstwa domowego.
Taka taca ma zawinięte brzegi,
i jest dość głęboka.
Więc nawet,
jeśli przelejemy,
to wpierw poleci na tacę,
a nie po blacie i w najgorszym razie nogach zalewającego.

Dobrze też,
jeśli czajnik ma dziubek z zagięciem,
wtedy łatwiej oprzeć o kubek czy szklankę.

No i na sam początek,
polecam nie napełniać czajnika całkowicie,
połowa pojemności wystarczy.
Czajnik wtedy jest lżejszy,
i łatwiej go podnosić.
Lwica,
ja w twoim wieku zaczynałam,
więc jeśli się nie boisz,
to możesz spokojnie próbować,
ale wiadomo że nic na siłę.
A noszenie wrzątku?

Cóż.
Tak na serio odważyłam się stosunkowo nie dawno,
bo jakiś rok temu.
Ale daję radę.
Nie poruszam się z wrzątkiem na nie znanym terenie i w obecności małych dzieci.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#23 3 likes

No, to jest zdecydowanie słaby pomysł. Ale to po prostu słychać, ile już tej wody się nalało. Ja sobie bardzo długo bez czujnika radziłam i ten czujnik też nie zawsze się sprawdza, bo nie w każdej sytuacji chcemy mieć pełną szklankę.

#24 2 likes

Staram się unikać kiedy tylko mogę noszenia jakichkolwiek gorących płynów w kubku czy talerzu gdziekolwiek. Wolę już postawić wszystko na stole i przynieść czajnik czy zupę tam i nalać na miejscu.

#25 1 like

A to ja tak postępuję,
gdy coś robięw jakiejś misce,
np. kisiel ekspresowy czy zupkę chińską.
Łatwiej wziąć czajnik z bufetu na stół,
niż z gorącą miską iść.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#26 3 likes

Dokładnie. Choć ja, na Wigilię nosiłam miski z barszczem czerwonym, ku przerażeniu domowników. I, uwaga, nie rozlałam!
Ale zgadzam się, zdecydowanie łatwiej nalewać na miejscu.

#27 2 likes

Wracając jeszcze do tego palca, skoro wam to nie przeszkadza, to w sumie nikt nie powinien mieć nic przeciwko, bo jak się gotuje jakąś potrawę t także używa się rąk.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#28 1 like

A no,
w sumie masz rację.

Ja ostatnio koleżance herbatę robiłam.
Czujnik odmówił współpracy, więc zalałam na palec.
Przedtem porządnie umyłam ręce.
Ona to widziała,
więc też problemu nie miała z tym,
że wkładam palec do szklanki.

Ale jak bardziej oficjalnie,
to zawsze z czujnikiem.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#29

Ale ja bym mimo wszystko tak nie robiła. Takie to jakieś... nieestetyczne.

#30

Oczywiście, przyjęte jest, że w taki sposób się nie nalewa, ale z higienicznego punktu widzenia jest ok :)
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#31 1 like

Nie wiem co jest w tym nie estetyczne. przecież w tym kubku nie miesza się palcem, więc tak na prawdę kropla wody dotyka tego palca. Przynajmniej tak uważam.

#32 1 like

No tak, ale może np komuś nie podoba się to, że dotykasz tym palcem brzegu kubka, z którego będzie pić.

#33 1 like

No dokładnie. Śmiem nawet podejrzewać, że znakomita większość ludzi by sobie tego nie życzyła.

#34

Ja bym sobie tego nie życzyła, żeby ktoś maczał paluchy w moim napoju. Są od tego czujniki, a i też jak szklanka jest cienka to da się wyczuć po temperaturze ile jest nalane dotykając tej szklanki.

#35

Ja naprzykład nalewam ze słuchu. Wiem, że to głupie, ale ja tak robię. Gorzej jak jest hałas, wtedy to raczej proszę o pomoc.
<3 :* <3

#36

Jeśli chodzi o mnie, to jak robię herbatę do takiego dużego trzylitrowego garka, to nalewam wodę do czajnika elektrycznego, potem gotuję, a potem wkładam czujnik poziomu cieczy do garka i jak mi ten czujnik zapika to znaczy, że już jest pełny garnek. Z tego garka nie tylko ja korzystam, korzystają też moi rodzice. Pozdrawiam.

#37

A dlaczego uważasz, że to głupie?

#38 1 like

@Strowbery, a co w tym głupiego?
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#39

Odważna Paula jesteś,
ja tam ze słuchu bym się nie odważyła,
no chyba, że jestem sama w domu i mam ciszę.

A na obcym terenie też zawsze proszę o pomoc.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#40

Poprostu myślałam że nikt tego nie stosuje
<3 :* <3