Mroczna wierza jest ciekawa, ale nie polecam osobom, któe lubią wartką akcję. Jt to specyficzna powieść i na pewno czegośpodobnego bym nie czytał, ale jednocześnie nie uważam Mrocznej wierzy za złą pozycję, po prostu trochęinnąod moich rzyzwyczajeń czytelniczych.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
W "Kronikach Diuny" również próżno doszukiwać się wartkiej akcji. Mam na myśli te pierwsze, bo w dopiskach to i owszem, akcji jest sporo.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
No ale jednak Diuna to nieco inna kategoria niż Tolkien. U Tolkiena są rozbudowane opisy, wiersze, rozmowy... Ja to uwielbiam, ale rozumiem, że wielu może nużyć.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Jasne, nie przeczę, za to w "Diunie" mamy filozofię i religię, duuuuużo filozofii i duuuuuużo religii. Tolkiena czytałam raz i mimo, że mi się podobał to chyba jednak "Diuna" jest moim numerem 1. -- (pajper): No ale jednak Diuna to nieco inna kategoria niż Tolkien. U Tolkiena są rozbudowane opisy, wiersze, rozmowy... Ja to uwielbiam, ale rozumiem, że wielu może nużyć.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Nie no, nie chodzi o to, co lepsze, bo o gustach się nie dyskutuje. Pisałem to tylko jako porównanie. Rozumiem po prostu, dlaczego ktoś może lubić Diunę, a przez Tolkiena nie przebrnąć.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
No i zasadnicza różnica między Tolkienem, a Diuną to Tolkien jest z gatunku Fantasy, trole, niziołki, hobbity, magia, smoki, a Diuna to jesdnak science-fiction, pojazdy kosmiczne, lasery, obce planety. Zupełnie inna kategoria.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
No ok, ja tylko podałam jako przykład, że w "Diunie" też nie uświadczymy wartkiej akcji, tyle. -- (Numernabis): No i zasadnicza różnica między Tolkienem, a Diuną to Tolkien jest z gatunku Fantasy, trole, niziołki, hobbity, magia, smoki, a Diuna to jesdnak science-fiction, pojazdy kosmiczne, lasery, obce planety. Zupełnie inna kategoria.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Posiadam takie pozycje, pomożecie Mi dojść do ładu, czy mam wszystko czy czegoś Mi brakuje? Tolkien Drzewo i liść Oraz Mythopeia Beren i Luthien Dwie wieże, Elven Songs, Hobbit czyli tam i z powrotem, kowal z podlesia wielkiego, łazikanty, niedokończone opowieści, O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu, Opowieść o Tinuviel, powrót króla, przygody tomka bombadła, rudy dzir i jego pies, silmarilion, turambar i foalok, wyprawa, Brakuje Mi czegoś?
Dzieci Hurina, Gospodarz Giles z Ham, Kowal z Przylesia Wielkiego, Przygody Toma Bombadila, Łazikanty, Rudy Dżil i Jego pies Kowal z Podlesia Większego,
Jeśli chodzi o Trylogię to: 1. Silmarilion 2. Hobbit, 3. Władca Pierścieni, a ten składa się z trzech tomów: 1. Drużyna Pierścienia, 2. Dwie Wieże, 3. Powrót Króla
Porównaj sobie co masz, a czego nie.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Przeczytałam "Letters from Father Christmass" i uznaję to za przeuroczą książeczkę, chociaż brakuje mi wielu listów. Tj. mam wrażenie, że nie ma tam wszystkich. Czytam też "Listy" w przekładzie A. Sylwanowicz i jestem nieusatysfakcjonowana do końca.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.