W domu

Jak zabić przeklętą muchę bez wzroku

Started by siwy4don 151 posts last post 3 years ago Page 6 of 8

#101 2 likes

Mucha też się znęca, zwłaszcza wtedy, gdy budzi cię o czwartej rano natrętnym bzyczeniem, albo wtedy, gdy zaczyna po tobie łazić.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#102

tak, i zawsze jest ta jedna jedyna
***
🇺🇦 🇵🇱

#103

No to tego, kot też się znęca, bo gdy sobie smacznie śpisz wdrapuje się na łóżko i cię zaczepia.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#104

W przypadku mojej kotki wystarczy otworzyć jej drzwi, żeby mogła sobie wyjść :D
***
🇺🇦 🇵🇱

#105 3 likes Edited

W przypadku mojego kota jestem masochistką. <3

#106

A w przypadku muchy wystarczy otworzyć okno :D
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#107 3 likes

Zeby wleciała druga, masz rację.

#108

hehehe teś tak pomyślałam:D
-- (Zuzler):
Zeby wleciała druga, masz rację.

--

#109 2 likes

Ale kot to takie miłe towarzystwo jest, pomruczy trochę, po łasi się i zaraz człowiek mu jakoś tą pobótkę wybacza, a mucha to brzęczy, po twarzy łazi i nie mruczy, nie ma też takiego mięciutkiego futerka. Zresztą kota w ostateczności można wynieść z pokoju i zamknąć drzwi, z muchą trochę gorzej, bo wlecieć to one potrafią, ale wylecieć to już jakoś im trudniej no i jak jest otwarte okno jest ryzyko, że zaraz wlecą dwie kolejne. Ale kochani jest i na to sposób, kupno moskitiery. Wtedy można mieć otwarte okno i pewność, że żadna paskuda snu nie zakłóci. Tylko trzeba pilnować, żeby mucha nie mogła wlecieć z innych pomieszczeń, No chyba, że ktoś sobie zamontuje moskitiery we wszystkich oknach. Wtedy to już raj na ziemi. 🙂
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#110

jeżeli chodzi o te lampy to mieliśmy z rodzicami i to jest badziew nic nie wyłapywało. Nie wiem czy ona nie musi mieć jakiegoś konkretnego miejsca ze światłem ale rodzice nosili ją wszędzie i nic

#111

mucha jak mucha, ale jak to cos wiekszego brrrr
-- (Agata.d):
Ale kot to takie miłe towarzystwo jest, pomruczy trochę, po łasi się i zaraz człowiek mu jakoś tą pobótkę wybacza, a mucha to brzęczy, po twarzy łazi i nie mruczy, nie ma też takiego mięciutkiego futerka. Zresztą kota w ostateczności można wynieść z pokoju i zamknąć drzwi, z muchą trochę gorzej, bo wlecieć to one potrafią, ale wylecieć to już jakoś im trudniej no i jak jest otwarte okno jest ryzyko, że zaraz wlecą dwie kolejne. Ale kochani jest i na to sposób, kupno moskitiery. Wtedy można mieć otwarte okno i pewność, że żadna paskuda snu nie zakłóci. Tylko trzeba pilnować, żeby mucha nie mogła wlecieć z innych pomieszczeń, No chyba, że ktoś sobie zamontuje moskitiery we wszystkich oknach. Wtedy to już raj na ziemi. 🙂

--

#112

Ja jak jestem w pomieszczeniu to czekam aż mucha usiądzie na oknie/ścianie i przypierdzielam jej ręką. I po musze.

#113

No to podziwiam, mnie się jeszcze nigdy coś takiego nie udało. Gorzej, jak okarze się, że to nie była mucha, tylko osa na przykład. Odda i już nie będzie tak fajnie.
-- (Adasadula):
Ja jak jestem w pomieszczeniu to czekam aż mucha usiądzie na oknie/ścianie i przypierdzielam jej ręką. I po musze.

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#114 1 like

Ee, osa ma inny dźwięk.

#115 1 like

Jak na oknie jest i ją nie trafisz, ona często ucieka po oknie dalej, wada tego rozwiązania to brudne okna potem :P
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#116 1 like

To prawda, ale czasem ciężko rozróżnić, zwłaszcza wtedy, gdy tego tałatajstwa lata więcej.
-- (Zuzler):
Ee, osa ma inny dźwięk.

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#117 3 likes

No ja mam raczej złe doświadczenia z osami. Jedna mnie dziabnęła kiedyś w mniej więcej lewy polik, a druga w tył głowy na poduszce.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#118 8 likes

A mie francowata osa ujeb.. kiedyś w język i od tego czasu częściej przeklinam.

#119 1 like

Ty się ciesz, że do gardła nie doszła.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#120

Doszła, doszła, a raczej jej połowa, bo ją zdążyłem przełkną z kanapką, na której franca siedziała