Coś mi tu śmierdzi. W ogóle jakim prawem szpital wydał dziecko babce skoro raz- jesteś pełnoletnia, dwa- nie jesteś ubezwłasnowolniona? Przecież na to są paragrafy i teraz to szpital powinien mieć problemy. Po za tym babka przecież nie jest prawnym opiekunem dziecka, więc to zakrawa o uprowadzenie czyż nie?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Dokładnie, z całym szacunkiem dla psychologów, ale nie oni tu byli potrzebni, a prawnicy.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Analizując sytuację. Gdy by moja mama mi odebrała dzieci tylko z powodu tego, że nie widzę to: 1. Zerwała bym z nią wszelakie kontakty i więzi. Po kolejne zakaz zbliżania się. Po trzecie wyparła bym się jej w sądzie. To jest paranoja jak nie którzy rodzice postępują z swoimi niepełnosprawnymi dziećmi robiąc z nich kaleki życiowe.
Co do rodziców przyszłych dorosłych niepełnosprawnych to oni robią z nas kaleki a później przychodzi co do czego to mają się do czegoś doczepić. Masakra.
Albo dołączają się z wielkim rykiem do protestów rodziców niepełnosprawnych, któzy pomocy potrzebują 100 razy bardziej, niż rodzice niewidomego. To znaczy byłoby tak, gdyby sami ci rodzice zauważyli, że ich dziecko stać na to, żeby nie musiało zawsze być od nich zależne.
Popieram, aczkolwiek do sądu bym nie szedł. Szkoda czasu, zdrowia i nerwów. --Cytat (anitek): Analizując sytuację. Gdy by moja mama mi odebrała dzieci tylko z powodu tego, że nie widzę to: 1. Zerwała bym z nią wszelakie kontakty i więzi. Po kolejne zakaz zbliżania się. Po trzecie wyparła bym się jej w sądzie. To jest paranoja jak nie którzy rodzice postępują z swoimi niepełnosprawnymi dziećmi robiąc z nich kaleki życiowe.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Wyprowadzić się. Jak to dumnie brzmi. Weź pod uwagę, że są niekiedy kwestie znacznie utrudniające takie ruchy, choćby praca, którą wszak niełatwo znaleźć, a bez pracy dziecka się nie utrzyma.
Zależy, co to za praca. Niestety większość tego typu stanowisk to przyczepka na kilka miesięcy za minimalną średnią krajową. Dziecko z tego nie wyżyje. --Cytat (ewelinka): można pracować zdalnie i da radę.
To teraz można zacząć się zastanawiać dlaczego autorka wątku nie wyprowadziła się gdzieś dalej będąc jeszcze w ciąży? No bo skoro
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("