Mustafa, to nie ma nic wspólnego z moją wiarą lub jej brakiem. Po prostu jeśli jakiś pogląd jest w mniejszości to ludzie będą dziwnie reagować. Z resztą sam to samo napisałeś tylko w drugą stronę, więc nie wiem co się dziwisz. To też mogę napisać, że w takim razie jak nie wierzysz, to co cie obchodzi presja reszty. Strasznie wybiórczo podchodzisz do sprawy. Taki sam masz problem jak jesteś w rodzinie ateistycznej i oni ci nie pozwalają przyjąć komunnii, jak i w rodzinie, która ci karze ją przyjąć. Ja różnicy nie widzę.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Różnica jest, bo w rodzinie ateistycznej zawsze możesz poczekać i zrobić co będziesz chciał, jak będziesz dorosły, natomiast jeśli ktoś chrzci dziecko w wieku niemowlęcym, to to dziecko później, nawet po swojej 18 ma problem, żeby to wycofać. No i jak możesz pytać mnie co mnie obchodzi presja innych. Może nie obchodzi mnie jak jestem dorosły, ale jak byłem dzieckiem to nie miałem za dużo do gadania, a teraz nie mogę cofnąć decyzji moich rodziców. Więc jednak mnie obchodzi, bo jeśli mamy wolność to ma to być wolność. I każdy dobrowolnie powinien móc wstępować i występować z konkretnych związków wyznaniowych. I nikt nie powinien zapisywać innych wbrew ich woli, nawet rodzice.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
No i główny problem jest tylko w wycofaniu, a nie w ochrzszczeniu moim zdaniem. No i też mogę odbić piłeczkę. Jak jestem niepełnoletni i w rodzinie ateistycznej, ktoś nie chce mnie do kościoła puścić, to też nie mam wolności. Z resztą powiedz mi, kto decyduje do jakiego przedszkola i szkoły idziesz? Rodzice, czy ty? Chyba w to, że szkoły są różne, nie musimy się wzajemnie przekonywać.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
No nie masz, oczywiście, że nie masz, osoby które są zmuszane także nie mają, ja ci tylko pokazałem gdzie pojawia się różnica.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Z wieloma argumentami się zgadzam. Jak pisałem nie mam nic do czyjejś wiary, jeżeli ma to mu pomagać, czy dawać jakąś pewność, natomiast do samej instytucji kościoła i zapatrzonych w niego ludzi już mam bardzo wiele. Przytocze tutaj tylko zasłyszaną lata temu anegdotkę, która bardzo dobrze obrazuje jej hipokryzję" "Na mszy ksiądz chodzi z tacą zbierając pieniądze od wiernych. W pewnym momencie podchodzi do kobiety, która otwiera portwel, przewraca banknoty o wysokich nominałach np 100 zł a następnie kładzie na tacy 10. Ksiądz z zaciekawieniem pyta: Dlaczego daje pani 10 zł? Bo 100 odłożyłam na fryzjera. Odpowiada kobieta. Ale Maryja nie chodziła dofryzjera. Mówi ksiądz. Ona natomiast na to: A Jezus nie jeździł Mercedesem." Oczywiście, są i księża z powołania, natomiast jest ich chyba stosunkowo mało. Obostrzenia wynikające z zostania księdzem robią dużo złego. Tyle się mówi o przypadkach wykorzystywania przez nich nieletnich (Dzieci). Gdyby takowe obostrzenia zostały zniesione, i mogli by normalnie znaleźć żonę i założyć rodzinę na pewno było by też inaczej. Pastorowie czy Popowie np z tego co wiem mogą. Bo niby na jakiej podstawie, z jakiego powodu im nie wolno? Pytam, bo faktycznie mnie to ciekawi i może ktoś mi na to logicznie odpowie.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
A ja ci odpowiem dashku. To zostało ustalone po to by dobra kościoła nie wyciekały. No wiesz jak by księża mogli zakładać rodziny, to były by kwestje spadkowe i tak dalej, kościół by zbiedniał. Pierwsi książa katoliccy nie byli związani celibatem. Nic nie ma o celibacie w biblii. Tutaj księża są ofiarami chciwości kościoła.
Ale niestety, z Daszkiem nie można się nie zgodzić. Jest też jedna rzecz, która raczej będzie odstręczała ludzi od kościoła katolickiego, a jest to monitorowanie dzieci gdy przychodzą na religie, czyli wpisywanie plusów. bzdurą naszego społeczeństwa jest też ocenianie religii jako przedmiotu. Jak można ocenić czyjąś wiarę?
Tutaj w pełni zgadzam się z przedmówcą, natomiast dla mnie jest to kolejny dowód na to, że kościół to nie jest instytucja, która ma rozpowszechniać szczerą wiarę w boga, tylko jest to po prostu rodzaj ukrytej mafii, która coraz bardziej i bardziej się bogaci w całkiem legalny sposób, choć, gdyby nie była zarejestrowana jako związek wyznaniowy , czy jako kościół, (nie wiem jak się to dokładnie nazywa) to do działałalności tej instytucji możnaby mieć zastrzeżenia.
--Cytat (tajan1991): A ja ci odpowiem dashku. To zostało ustalone po to by dobra kościoła nie wyciekały. No wiesz jak by księża mogli zakładać rodziny, to były by kwestje spadkowe i tak dalej, kościół by zbiedniał. Pierwsi książa katoliccy nie byli związani celibatem. Nic nie ma o celibacie w biblii. Tutaj księża są ofiarami chciwości kościoła.
--Koniec cytatu
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
A przedmiot obecnie nazywany religią, jak już powinien nazywać się Nauką o Chrześcijaństwie. Jeśli natomiast pozostać przy tej nazwie, należało by nauczać obiektywnie o wszelkich religiach aby dzieci mogły wybrać w jakiej wierze chcą się kształcić.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Jestem przeciwnikiem religii w szkołach. Nie dość, że jest to faworyzowanie nie tylko jednej religii, ale nawet jednego wyznania, to często zajęcia stają się groteską, na którą uczęszcza może 30 procent wierzących i 70 procent, bo wypada, zaś nauczyciele są często po prostu, nazwijmy po imieniu, mało kompetentni. Inna sprawa szkoły katolickie czy prowadzone przez zakony. ale w szkołach państwowych? Ja jestem przeciw. Gdyby katechezę prowadzono w salkach parafialnych, skorzystaliby i wierni, i wyznawcy innych wierzeń, i ateiści. Jednak nie spotkałem się z wymuszaniem religii w trakcie lekcji. Przeciwnie, i w gimnazjum i w liceum dyrekcja bardzo się starała, by religia była pierwszymi lub ostatnimi zajęciami danego dnia, u znajomych obserwowałem podobne praktyki.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
No na tynieckiej akurat przeciwnie, a nawet jak była jakimś cudem na końcu, to i tak musiałeś siedzieć na tej religi, lub na lekcji u innej klasy, bo nauczyciel mógł mieć w klasie jedną osobę więcej, ale już wychowawcy w internacie, którzy i tak tam byli i zazwyczaj nic nie robili, jednej osoby więcej mieć nie mogli.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
No to tylko pozazdrościć. W takim przypadku całą klasę łatwiej namówić na wagary.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
-- (tajan1991): Z resztą to samo dotyczy ślubów. A co za tym idzie wesel. Ludzie biorą na nie kredyty, po czym z różnych względów się rozstają dajmy na to po roku a kredyt zostaje. A to jaką kapuchę trzepie się na sakramęcie to niemożebność jest.
-- No już nie przesadzaj; kredyty to się bierze na wesela, nie na śluby.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Przeważnie tak, dlatego, że ślub kościele najczęściej bierze się z prostego powodu, że wygląda on po prostu bardziej okazale i uroczyście. Do urzędu też raczej nie zaprosisz 100 plus gości, zatem mogę bez ryzyka stwierdzić, że przeważnie wesela robią te osoby, które biorą ślub w kościele. A jak komuś nie zależy na pięknej uroczystości w kościele to pewnie i skromnym poczęstunkiem dla najbliższej rodziny się zadowoli i kredytu brać nie będzie musiał xd.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
ale potem chyba przecież też jak ktoś w urzędze bierze ślub to i tak robi wesele, nie jestem przekonany, że mniej okazałe jest, ale nie patrzyłem na żadne statystyki, ani nie czytałem na ten temat, wiem, że i wierzący i niewierzący potrafią od holery kasy wydać na różne rzeczy.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
This site uses cookies to enhance your experience.