Ja polecam parodię 1 z 10 tak jak koleżanka powyżej. Po za tym- ogólną parodię horroru z kanału Apstrachuje.tv. Po za tym- wszelkie parodie braci Malczyńskich typu- Typowy dres, Typowy Janusz i tp, bo jak rozumiem- parodie zachowań też wchodzą w grę? Niestety- znaleźć dobrą parodię w naszym kraju to sztuka. Większość to chłam, a o tych z udziałem Jacka z Iwony i innych syntezatorów nie będę się wypowiadał.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Letni chamski podryw- jeszcze tak. Twórczości tego drugiego zbytnio nie znam, ale jeśli robi przeróbki w stylu piosenki Maleńczuka Ostatnia nocka, bo tylko to znam w jego wykonaniu to zdecydowanie nie mój klimat, chociaż pewnie jak byłem w gimnazjum to było by to jak najbardziej na tak. Wtedy jarałem się takim czymś jak Huta 99 i tympodobnymi, no ale na całe szczęście z tego wyrosłem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Jak miałem te 13/ 16 lat też tak uważałem. Później to sobie odpaliłem z dłuższej perspektywy czasu i uważam, że tam jest więcej bluzgów niż jakiegokolwiek sensu czy humoru. Już lepsze pomysły mieli autorzy Kmiecia, ale nie pamiętam kto to był. W każdym razie czasy te same.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Daszku- tak masz rację. Dzięki za przypomnienie. Co do grupy operacyjnej- lubiłem ich za to, że potrafili z mięszać z błotem bez jakichkolwiek bluzgów, no może sporadycznie się zdarzały osoby czy wydarzenia, których i ja nie lubiłem i działały mi na nerwy. No to było piękne w ich stylu. Niestety- beaty tego Ziemowita bardzo mocno kulały.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Całkiem fajnie moim zdaniem z bluzgów w dwóch piosenkach wybrnoł wesoł. To, co hyba jeszcze dało się posłuchać to wspaniały kraj i ballada o pedałach. Ehhh taki tytuł, ale sama melodia fajna. Co do wspaniałego kraju melodia z popularnego kawałka Armstronga, co ballady nie mam pojęcia.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Hmmm. Fakt. Są tu przeróbki i mocne parodie. Nie mam zamiaru tworzyć nowego wontku na ten temat. Naszło mnie na wspomnienia i przeglądałem se swoje stare wiersze. Pomyślałem se, że może w następnym poście wrzucę ten pseudohistoryczny. Jeżeli nie powinno tu tego być to wywalcie oba posty.
Witam państwa. Mam wardburga. Co dzień mnie co chwilę wkurwia! Ma silniczek dwu suwowy. Ciągle ryczy jak dwie krowy. Bagarzu w nim zmieszcze od chuja. Ciągle się w nim tojtoj buja. Jak skurwysyn gazu żłopie. Więc go kupuj stary chłopie! Sprzedam go za dwa patyki. Uważaj. W kiblu są siki.
Oh tak... W tym momencie łezka mi się w oku zakręciła i przypomniały mi się stare, dobre czasy, a dokładniej rok 2009 gdzie to na klango mieliśmy swoją grupę spamerską, i pozwalaliśmy sobie do woli z tego typu tekstami. Co bardziej kreatywni tworzyli konta typu dionizy muraszko, albo etc. No... Teraz to na czasie był by Semen Korczaszko, Marcin bardak i takie tam... ;)