Witajcie. Przychodzę dzisiaj z takim pytaniem, które mnie nurtuje. Otóż mam swój pokój na górze w swoim mieszkaniu na wsi, jest to dom jednorodzinny. Problem jest taki, że jest w nim bardzo duszno, tak, że nie idzie w nim spać. W środę wieczorem przed pójściem spać sprawdziłem temperaturę pomieszczenia termometrem mówiącym Mesmed z Altixu, i okazało się, że miałem 30 stopni Celsjusza. Trochę mnie to przeraziło, że mimo zasłoniętych okien (jedno jest balkonowe, przy którym wisi firanka i zasłona, która ponoć ma nie przepuszczać promieni słonecznych, ale ja w te zapewnienia producentów zasłon nie wierzę, natomiast drugie jest oknem dachowym, gdzie mam zamontowaną roletę. Dodatkowo był włączony wiatrak, ale to nie obniżało tej temperatury wewnętrznej. W związku z tym wczoraj rozmawiając z tatą, podsunął on mi taki pomysł, że dobrzeby było zainwestować w klimatyzator wewnętrzny. Jakie modele są dostępne dla osoby niewidomej, (chodzi o sterowanie z przycisków na obudowie, ale pilotem zdalnego sterowania też nie pogardzę). Chciałbym utrzymać konfortową temperaturę wewnętrzną w trakcie snu, tak od 22 do 25 stopni Celsjusza. Proszę o doradzenie mi, gdzie mógłbym znaleść odpowiedni dla siebie model klimatyzatora wewnętrznego. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim Eltenowiczom udanego weekendu.
Skoro Twój pokój znajduje się na poddaszu, to może warto byłoby wyprowadzić rurę klimatyzatora na zewnątrz? Musiałby to zrobić ktoś ogarnięty, ale wydaje mi się, że nie byłaby to jakaś kosmiczna ingerencja w elewację, a one są zdecydowanie cichrze...
No ale czekaj, każdy klimatyzator musi mieć jakieś ujście. Nawet jak masz mały przenośny wyrzucasz za okno rurę, bo takto by ci gorące powietrze wracało.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Oczywiście, że tak. I monobloki niestety za ciche nie są. Sam kompresor to może nawet i przyzwoicie, jak jakiś nowszy, ale wiatrak kompresora też swoje robi. Czymś przez tą rurę to powietrze musi wypychać.
Dokładnie, prubowałem takiego to cuda z allegro, 1000 PLN, miało to to mieć niby 2,6 KW, ale głośne było pieruńsko, jak byś sobie jakiś serwer w pokoju postawił. Poza tym, klimatyzator mający obie jednostki, wewnętrzną i zewnętrzną w jednej obudowie to tam jeszcze, jeśli ktoś ma wywalone w hałas. Gorszym problemem jest robienie podciśnienia w pomieszczeniu. Żeby to to miało ręce i nogi, rury za okno bądź na upartego przez elewację wywalić powinno się dwie. Jedna na góże, druga na dole. Jedną wywalamy ciepłe powietrze, a drógą zasysamy to powietrze z dworu do zchłodzenia. Moim zdaniem, jeśli macie dom, i stać was, to walnijcie sobie multisplita z jednym agregatem, i dwiema jednostkami wewnętrznymi. I cisza będzie, i nad/ podciśnienia nie będzie, i efektywność takiego rozwiązania jest super. Koszty są różne, ale liczyć się trzeba z tym, że tutaj idziemy już w kilka dobrych tysi.
Jeszcze. Jeśli dom mórowany, to powieszenie agregatu nie będzie żadnym problemem. Warto powiesić to to cudo w pobliżu rynny tak, żeby z rurką od skroplin się wpiąć. Na moim wynajmowanym niby klimę mam, jest super, w mieszkanku chłodno, tylko na skropliny stoi w rogu balkonu wiadereczko, i muszę pilnować, aby woda do rórki nie doszła, bo inaczej woda mi w mieszkaniu przez klimę pujdzie.
Ja tego nie napisałem, że się nie da i coś tam. A bez sensu jest zasysać gorące powietrze do chłodzenia kompresora, bo się będzie nagrzewał jeszcze bardziej. Szczególnie, że nie wszystkie kołnierze mają 2 zamki i nie każdy chce pchać dwie grube rury w okno. A czasem jednak z jakichś przyczyn tego splita założyć nie można, nawet na własnym. Sam mam klimatyzator przenośny i sobie daje radę. I robi podciśnienie, czy jak Ty tam to nazwałeś i bywa. Ważne, że na wynajmowanym sobie splita nie zamontuję, a i tak mam chłodniej. A jak mi się nie chce szumu dwóch wiatraczków słuchać, to sobie zakładam słuchawki.
Prawdą jest to co pisze Pitef i co pisze Zywek. Split jest generalnie rozwiązaniem świetnym, jak możesz go założyć. No ale czasem nie możesz głównie jak wynajmujesz, albo w niektórych kamienicach mieszkaniach, i tu już robi się problem, bo jakoś to trzeba rozwiązać przecie, ino jak?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
Każdy klimatyzator ma jakieś wyprowadzenie na zewnątrz. Akurat te z rurami, gdzie klimatyzator ze wszystkim stoi w środku, a rura na zewnątrz to najgłośniejsze są. A szkoda dla elewacji żadna, wyprowadzasz rure przez okno balkonowe, na które to okno zakladasz najpierw uszczelkę. -- (Julitka): Skoro Twój pokój znajduje się na poddaszu, to może warto byłoby wyprowadzić rurę klimatyzatora na zewnątrz? Musiałby to zrobić ktoś ogarnięty, ale wydaje mi się, że nie byłaby to jakaś kosmiczna ingerencja w elewację, a one są zdecydowanie cichrze... --
Dalej sprawa jest aktualna, ze względu na obecne upały. Nadal szukam klimatyzatora, przeglądałem Media Expert, i nie wiem, na jaki się zdecydować. Co byście polecali do pokoju 20m2, najlepiej bez dotykowego ekranu.
Nie wzbraniaj się przed tym dotykowym ekranem. Jest pilot, bardzo często jest aplikacja pozwalająca z telefonu sterować, więc jakie znaczenie ma ten panel dotykowy?
Sprawdź sobie firmę Fral. Ponoć mają w swojej ofercie modele Silent, ale z rzeczywistym Silent ma to nie wiele wspulnego. Szumi to to, ale przenośnego nie znajdziesz cichego.
Ja bym następnym razem jednak kupował hybrydę. Jednostkę faktycznie wywalasz za okno i wieszasz na takim śmiesznym uchwycie na ramie okiennej, który się opiera o mór, zaczepiasz uszczelkę, wpuszczasz wąż z czynnikiem (ponoć hermetycznie zespawany jest) Znaczy, jakie wpuszczasz? One są zczepione ze sobą tym wężem włąśnie. Jednostkę wyrzucasz za okno, druga zostaje w domu. Jest trochę ciszej, z racji r32 chłodniej, bo wydajniejszy niż r290, podciśnienie się nie robi a jak się ktoś przypruje o to, że coś zamontowałeś bez zezwolenia, to niczego nie zamontowałeś, bo możesz zdjąć.
This site uses cookies to enhance your experience.