Próbowałem zaczynać naukę języka polskiego wiele razy, po raz pierwszy to było około 10 lat temu.
W 2022 roku, kiedy zobaczyłem, jak bardzo naród polski wsparł Ukrainę, obiecałem sobie, że kiedyś nauczę się tego języka!
I dopiero w 2025 roku zacząłem poważną naukę.
Mówię po rosyjsku i ukraińsku. To pozwala mi rozumieć około 40-50% polskich słów w każdym tekście lub wypowiedzi. Z tego powodu zdecydowałem, że nie chcę uczyć się gramatyki, ale chcę uczyć się słownictwa. Dlatego postanowiłem czytać moje ulubione książki i zacząłem od „Opowieści z Narnii”.
Próbuję też poznawać nowe słowa przez podcasty i wywiady.
Ponieważ wcześniej uczyłem się innych języków słowiańskich, są pewne rzeczy, które są dla mnie nietypowe albo trudne:
Dawno temu: nie wiem, jak często używa się tego w języku polskim, ale kiedy przeczytałem to w książce, byłem trochę zaskoczony. W języku rosyjskim używamy dawno temu, kiedy mówimy takie zdania jak „5 lat temu”. Ale samego dawno temu w takim znaczeniu nie używamy.
Madryt: we wszystkich językach słowiańskich, nawet w zachodniosłowiańskich, do których należy polski, to miasto ma literę d - Madrid. A w polskim z jakiegoś powodu jest z literą t.
Napiszę tu znowu, kiedy znajdę coś jeszcze nietypowego.
P.S.
Najtrudniejsze dla mnie teraz do wymówienia: dwa tysiące dwudziestego drugiego roku. Właśnie w takim przypadku.