seks

Anatomia po niewidomemu

Started by smoku 3 posts last post 8 months ago

#1 2 likes

mam takie pytanie do osób obojga płci, które są od urodzenia lub od bardzo wczesnego dzieciństwa niewidome, lub bardzo słabowidzące. Jak u was było z poznaniem budowy ciała przeciwnej płci? Każdy uczył się na biologii czytał jakieś informacje rozmawiał z rówieśnikami czyli miał wiedzę teoretyczną o wyglądzie ciała drugiej płci. Czy przy pierwszym kontakcie gdy namacalnie poznawaliście wygląd czy pokrywało się z waszymi wyobrażeniami? czy coś was zaskoczyło. Ciekawi mnie czy u panów było to podobnie jak w moim przypadku no i jak wyglądało to w przypadku dziewczyn przy kontakcie z chłopcami. 
Rozpoczynając ten wątek oczywiście napiszę o sobie. Ja jestem facetem i  w wieku dojrzewania oczywiście ciekawiła mnie anatomia. Szukałem jak każdy informacji, ale gdy przyszło do pierwszego kontaktu z dziewczyną to wiele szczegułów nie pokrywało się z wyobrażeniami.
Budowa piersi nie była dużym zaskoczeniem, bo pokrywało się z wyobrażeniami, a także wcześniej podczas przypadkowych dotknięć o ich miękkości mogłem się przekonać. Także łuk bioder i wcięcie w tali podczas trzymania za łokieć lub w tańcu mogłem wcześniej poznać.

Natomiast budowa narządów płciowych była dla mnie dużym zaskoczeniem. Pierwszą rozbierznością z wyobrażeniami było wejście do pochwy. Niespodziewałem się, że jest umiejscowione od dołu, i jest takie małe. Myślałem, że skoro tędy rodzą się dzieci to wejście jest takie jak całe zewnętrzne wargi . Poza tym myślałem, że łechtaczka jest umiejscowiona wewnątrz pochwy. Bardzo miłym zaskoczeniem była miękkość warg. Nie przypuszczałem, że takie delikatne. Pewnie wielu będzie się śmiało , ale jeśli nie miałem kontaktów wcześniej to te wyobrażenia były zupełnie inne. Dodam, że przekonałem się dopiero po 20 roku życia z pierwszą dziewczyną. 

#2

Ale z ciebie świr.
Męszczyźni zdradzają a kobiety są tylko wierne w literaturze.

#3

Nie uważam, że świr, temat o którym mam wrażenie nikt nie mówi, a jak widać wielu myśli, to dobrze.