EltenLink

#1 Zuzler

Nie brakuje tu ludzi ogarniętych, więc spytam:
silikon po niewidomemu - da się? Jeśi tak, to jak tego używać? W jakim zakresie jest to możliwe? Co nim bezwzrokowo zrobię, a czego nie? Czy nie schnie za szybko, żeby sobie z nim poradzić? Na ile można w nim grzebać łapami?



2024-07-04 11:41

#2 camila

Żeby to zrobić bardzo równo polecałabym jednak widzacego poszukac, palcami możesz w tym grzebać, ale przez krótki czas, by zaschło bez twoich odcisków ;)


ENFP
2024-07-04 16:18

#3 kazek5p

Zależy do czego i gdzie. Każde dotknięcie się sylikonu wiąże się z tym nieprzyjemnym lepkim, trudno zmywalnym brudem.
Do kontowych, drobnych i wąskich szczelin pistolet z sylikonem budowlanym w puszce sprayowej, a później można sylikon rozprowadzać patyczkiem do lodów, podejrzałem to u siebie jak miałem wykończenie łazienki.
Jeśli sylikon miejscowo i w niedużych ilościach, to polecam taki w tubce.
Jeśli są jakieś pytania, śmiało no śmiało.



2024-07-04 16:26

#4 tomecki

Ja pewnie zrobię sobie coś w rodzaju ćwiczebnego czegoś. Parę desek, jakieś coś z dziurą, czego zasadniczo nie szkoda i będę eksperymentował. Niestety w zakresie prac remontowych mam doświadczenie w zasadzie zerowe.



2024-07-04 16:51

#5 Zuzler

Ja niestety też, świeżego sylikonu w życiu w ręce nie miałam, dlatego tak wypytuję o szczegóły.



2024-07-04 17:06

#6 MarOlk

W szczeliny, na przykład między wanną, a ścianą, można wygładzać zmoczonym palcem.



2024-07-04 18:25

#7 Julitka

Są też pistolety do silikonowania na gorąco.


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2024-07-04 19:53

#8 MarOlk

Mylisz silikon z klejem na gorąco. Pistolety do silikonu to takie jakby strzykawy wyciskające silikon z plastikowej tuby. Klej na gorąco to twardy, plastikowy sztyft topiony w takim elektrycznym pistolecie.



2024-07-04 20:01

#9 Kat

Ja od silikonowania czegokolwiek mam ludzi. :) To jest zadanie mojego starego.


"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
2024-07-04 21:47

#10 Julitka

No tak, ale pytanie było o to, czy da się samemu. :)
-- (Kat):
Ja od silikonowania czegokolwiek mam ludzi. :) To jest zadanie mojego starego.

--


***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
2024-07-05 10:59

#11 Zuzler

Mi pomagał w tych kwestiach brat lub ostatnio kolega, no ale ileż można jednemu płacić, a na drugiego czekać, aż mu się zechce zjawić. Chciałabym takie niewymagające wielkiej wirtuozerii domowe naprawki i poprawki umieć zrobić samodzielnie.



Edited 2024-07-05 13:02

#12 Pitef

Przykład z przed kilku tygodni. Rozszczelnił mi się odpływ w wannie. Przy wypuszczaniu wody kapało na płytki pod wanną. Nie było tego dużo, jednakowoż moja natura nie pozwoliła mi tego olać ciepłym z cienkiego. Zakupiłem pistolet, puchę sylikonu, rękawiczki winylowe albo nitrylowe na ręce, pod wannę poukładałem ileś rozciętych foliowych torebek, i po wyciśnięciu mniej więcej na taki odpływ pod wanną, paluchem utykałem, upychałem tak, że już nic nie cieknie. Inna sprawa, że szczelin między ścianą a wanną nie uszczelniałem.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2024-07-08 09:06

#13 Numernabis

Są też różne silikony, do łazienki czy kuchni używamy silikonu sanitarnego i trzeba też zwracać uwagę, aby był antypleśniowy.
Nie schnie to znowu tak szybko jak mówią, to nie gips.
Potrzebny jest do silikonu pistolet, no taki uchwyt w którym umieszcza się tą strzykawę, z jednej strony trzyma tam gdzie wychodzi wyciskany silikon, a z drugiej strony jest tłoczek wypychający silikon, ten tłoczek jest na takim dłuższym ramieniu, trzeba go wysunąć tak żeby silikon wszedł i naciskamy taki spust i ten tłoczek za każdym naciśnięciem trohę się przesuwa wyciskając silikon.
Potem jak tu wyżej było napisane rozprowadzamy silikon mokrym palcem, wówczas ładnie możemy szczeliny wygładzić i nie klei się do palucha.
To co nam po wyschnięciu pozostaje ponad stan obcinamy możykiem


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2024-07-08 09:48

#14 Pitef

ten sylikon który ja nakładałem, sechł bardzo długo. Najlepiej dać mu dobę żeby sobie związał co ma związać.


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2024-07-08 14:41

#15 Pitef

Kolejny przykład. Na nowym mieszkaniu, mamy sobie umywalkę. I ona ma sobie taki fajny, ładny, srebrnego koloru odpływ. Wiecie. Taki designerski, nieszpecący przestrzeni pod umywalką. Skonstruowane to to jest tak, aby jak najmniej elementów było rozbieralnych. Odkręcamy więc rurkę pod umywalką od syfonu takim samozaciskowym pierścieniem, to to potem trzeba se w ścianie obrócić i wyjąć całość. Syfon ma jakby podwójne ścianki, woda se spada na sam dół, i tam jakoś pod ciśnieniem leci już we właściwą rurę w ścianie. Problem w tym, że w ścianie powinien być taki kołnierz/ uszczelka, w którą owa rurka wchodzi. Ktoś mądry wzią, i to obciął. Zapewne zrobił to po to, żeby ozdobna maskownica przy ścianie się zmieściiła. Znów musiałem użyć sylikonu. Potrzeba demontarzu pojawiła się z prostej przyczyny. Włosy narzeczonej, oględnie mówiąc bardzo długie, są wszędzie, a w tym niestety zatkały i odpływ. Moja mądra/ rozsądna muzgownica postanowiła, że przy robieniu porządków przed Wszystkich Świętych wyczyszczę i odpływ. Efekt, 2 dni bez umywalki :D


Sygnatura? A co to jest i do czego :D
2025-11-13 09:15