Odnośnie klaw mechanicznych. Polecił bym razera, albo cherry mx, ale to już musisz iść do sklepu i potestować, bo każdy ma indywidualne odczucia. Ja mam klawę z przełącznikami Outemu blue i jest ok, chociaż może lepsze by były cherry mx blue. Ale na razie mam co mam, a na cherry zdecyduję się późnij.
No i zależy do czego będziesz takich klawiatór używać. Jeżeli do pisania to przełączniki blue, najlepiej cherrymx, bo fajnie chodzą, a outemu są dość twarde i niektóre klawisze mi się nie przyjemnie naciska. Dobra, ale o na inny wątek.
To może Sony xperia mini pro? XD --Cytat (dariusz.1991): Coś nierealnego. Telefon wielkości maks Nokii e 52, z wytrzymałą baterią i najnowszym androidem.
Hmmmm... Audiobook przypadki robinsona crusoe od alexandrii. Niby mam w plikach mp3 sciągniętych z internetu, ale lubię tą książkę i chętnie przygarnąłbym to w formie fizycznej na CD.
Parę rezerwowych godzin na dobę. Takich nieoficjalnych coby czasem można było jeszce chwilę pospać albo dokończyć robotę, kilka wycieczek w czasie z możliwością zabrania nagrywadła, poznanie w trybie natychmiastowym kilku języków obcych i może uczestnictwo w sesjach nagraniowych co ciekawszych kapel. Z takich bardziej realnych to możliwość oblukania klasyków syntezatorologii stosowanej, kilka, no może kilkanaście albo i kilkadziesiąt vst i parę weekendów na tamdemie.
Przeczytałem ten wątek i zdałem sobie sprawę, że nie mam nic do życzenia, że mam wszystko, czego potrzebuję. Ludzie mówią o smartfonach, książkach, dyskach, ale chciałbym tylko, żeby dobro, które mam teraz, się nagle nie skończyło, żeby ci, których kocham, byli zdrowi i szczęśliwi, żebyśmy mogli być razem. Wydaje mi się, że jest to ważniejsze niż jakikolwiek przedmiot materialny. Rozumiem, że można mnie zarzucić, że jestem nudny, ale nie mogę się powstrzymać. Taka mała refleksja.
Co prawda najchętniej poprosiłabym o spełnienie życzenia niematerialnego, ale skoro nie mogę tego zrobić, to ze świadomością, że raczej wszystko, co mi w tym momencie potrzebne za jakiś czas otrzymam/kupię, to jakaś ciekawa, nieznana mi herbata byłaby spoko pomysłem. Ciepło przyjęłabym również podarunek w postaci jakichś ładnych, pasujących do mnie perfum, których jeszcze nie miałam i ewentualnie jakiegoś przyjemnego olejku zapachowego
Happy hacking
This site uses cookies to enhance your experience.