Żabkowe żarełko
Back to Inne#1 Zuzler
Niniejsza dyskusja została wydzielona z "Księgi pochwał", gdzie rozwinęła się tak pięknie, że zasłużyła na uhonorowanie nowym wątkiem.
#2 djdenismusic
mniammmm! U mnie dzisiaj salatka ze świąt w towarzystwie panini z żabki, bo mi się nie chciało gotować :D
#3 Natalia2000
Denis, to panini z żabki miałam okazję kilka razy jeść, nic szczegulnego, małe to jest, takie się ta bułeczka trochę kruszy, już bardziej wolę, nie wiem czy kojarzysz są też takie większe bułki też pakowane jak panini ale o wiele większe i z większą ilością produktów w środku, np jakiś sosik, sałata, kurczaczek, też zbyt świeże to to nie jest, ale dobre, i da się najeść.
#4 Zuzler
Ale jadłaś panini na ciepło?
#5 djdenismusic
Natalko. Panini je się na ciepło. A co do burgerów w żabce, to mnie jakoś nie porwało. Ta wołowina taka straszliwie sztuczna.
Ogólnie z żabkowych gotowców polecam spaghetti, tagiatelle z kurczakiem, i właśnie panini. Był kiedyś jakiś grillowany filet wieprzowy, ale chyba to wycofali.
#6 MarOlk
żabskie panini jest ok, zwłaszcza z serem i boczkiem lub kućakiem i sosem bazyliowym. Kebaba z żaby zaś nie polecam nikomu.
#7 djdenismusic
Ja natomiast najbardziej lubię ser z szynką. Fajnie tam gra to jalapenio w środku <3
#8 Natalia2000
Zuzlerku, nie, jadłam na zimno.
#9 djdenismusic
Aa no to niedziwota, że nie smakowało. Na zimno, to są dobre trójkąty tomcio paluch. Ewentualnie kajzerki. Np hot strips.
#10 Zuzler
No albo te długie buły, też chyba Tomcio Paluch. Nie dziwię Ci się, że je wolisz. Następnym razem poproś żeb Ci takie panini podgrzali. Natomiast, do Denisa teraz mówię, z burgerów niezły jest Wegger, a te mięsne to raczej w wersji premium i na ostro.
#11 lwica
O tak, wegger jest wspaniały, prawda to. :)
#12 daszekmdn
Panini z Żabki jest the best, potwierdzam. Jak mieszkałem w mieście i było Żabsko to ile ja tego opierdzieliłem na śniadanie nie zliczę.
#13 EugeniuszPompiusz
Jezu, żebym się z kolegą denisem niemal w 100 procentach zgadzał; toż to świnto, @Lwica @Marolk i Zuzler tyż racja.
A Panini to bazyliowe a la włoskie, też guitarra.
Ja od siebie dodam Pizza Wrap w wersji gyros, faktycznie kajzery całkiem klawe, ta kebabska niczego sobie.
i pieroxy, radzieckie git, miensne jak na kupne pierohy też całkiem w pytkę.
#14 daszekmdn
Szlak mnie trafi z Wami! Pojadę do Żabki dzisiaj do choleeeeery! Jak by ten zafajdany dworzec był bliżej a ja umiał bym w nawigację, no, ale trudno, trza kogo namówić na podróż życia.
#15 djdenismusic
O właśnie. Zapomniałem o pierogach. Te są całkiem smacznawskie, jak na gotowy produkt.
#16 skrzypenka
mniam, lubię, często jadłam, jak studiowałam na akademii
-- (MarOlk):
żabskie panini jest ok, zwłaszcza z serem i boczkiem lub kućakiem i sosem bazyliowym. Kebaba z żaby zaś nie polecam nikomu.
--
#17 Agata.d
Żabskiego panini nie lubię jakoś, wolę choddoga. Carbonara też jest dobra, no i fafardelle z łososiem i szpinakiem też polecić mogę. Fanom żabskiego żarełka polecam też apkę jush. Tam można sobie żabskie zakupy zrobić do domu. Tylko nie wiem w których miastach to działa i w jakie rejony dowozi, to już trza se posprawdzać. Wiem, że na pewno na terenie Wawy działa, ale nie wszędzie, w Krakowie chyba też. No i oni z jakichś magazynów te produkty doworzą, nie z samych rzabek.
#18 djdenismusic
No niestety we wrocku tego ni ma. Ale na szczęście żabkę mam jakieś 50 metrów od domu, tak więc akurat śmiesznie by wyglądało, gdybym zamawiał wiedząc, że mam tak blisko do sklepu.
Aczkolwiek niestety przez pracujących tam obcokrajowców czasem ciężko dostać to, czego konkretnie oczekuję.
#19 Agata.d
Znam ten ból, w mojej żabie pracuje pani z ukrainy, która po polsku ni dudu, dlatego też nieraz z dziwnymi produktami zdarzało się nam do domku wracać. Na przykład zamiast carbonary takiej normalnej, do podgrzania w mikrofali dostawałam taką od knora w kubeczku do zalania wodą, zmywaków do naczyń pani biedna też nie umiała znaleść. Kiedyś też kolega tam poszedł po piwerko i był problem tym razem z polakiem, widać było, że ten gościu tam chyba pracuje bo musi, najpierw powiedział koledze, że są wszystkie piwa, jak on poprosił o jakieś konkretne, to usłyszał, że takiego nie mają, a jak poprosił o wymienienie tych, które są to usłyszał od gościa, że on nie będzie mu wymieniał, bo nie ma czasu. Dlatego też czasem wolę z apki skorzystać, mimo, że mam żabę blisko, poza tym czasem też można fajne promki w tej apce złapać i kupony rabatowe też są, chociaż ostatnio niestety to zepsuli.
#20 daszekmdn
Żabkowe hotdogi to jak już to tylko z sosem Duńskim bo przypomina jakkolwiek prawdziwe buły z parówko takie jakie serwowane być właściwe powinny TJ. m.in surówka wewnątrz.