Transcription
No tak, dla nas takimi bardziej uniwersalnymi ogólnie, no to najlepiej walki, właśnie seria typu Tekken, no jeszcze Mortal Kombat, Street Fighter, jeszcze grałem w Virtual Fightera coś i Soul Calibura.
Są jeszcze pewne takie niszówki, jedną z takich możecie sobie zobaczyć, to się pisze Tobal NO1, chyba to wszystko, znaczy NO razem, a tak to chyba to są trzy słowa, że Tobal, NO i potem sama jedynka.
I coś takiego, tylko nie wiem jak Wam tutaj wyszukać, bo jak piszecie Killing Zone, to Wam może Killing...
Killing Zone, wyjście jakieś inne rzeczy, jest kilka stron z Romami, tam Emu Paradise, Cool Rom i coś jeszcze, zapomniałem tą trzecią, gdzie ja tam wchodziłem, Iso Zone chyba.
No i tam, na którejś z tych właśnie widziałem, był Rom do tego Killing Zona, gierka z 96 roku. Jak czytałem, no sporo ludzi mówi, że raczej to ścierwo.
Znaczy ja sam sobie zagrałem.
Od takało, a dlaczego w pewnym sensie, no obejrzyjcie sobie na YouTubie, ewentualnie, nie wiem, albo wpiszcie, nie wiem, Killing Zone Fighting Game, może to znajdziecie.
Co jeszcze z takim graniem, no Need for Speed, jak to tego, no w kilka grałem, coś można było po części tak jakby zagrać, znaczy w czwórkę to był Road Challenge na PlayStation, a chyba na Pececie to.
High Stakes, jakoś tak to się nazywało, w PSX-a to na jednej trasie chyba kilkoma samochodami, chyba jakimś Mercedesem, Mercedesem na pewno, nie wiem jak z którąś BMW-ką, na pewno z Porsche'akiem 911, to akurat jak włączyłem sobie w tryb Pursuit, czy tam Hot Pursuit, nie wiem jak to tam się on nazywał dokładnie.
Rozbujałem chyba Porsche'aka na ostatni bieg, on tam miał, w grze miał pięciobiegówkę, no i gliny mnie zaczęły ścigać, tutaj oczywiście no trochę też na pamięciówkę, no i dźwięk raczej muzycznie tutaj musiałem trochę kombinować, no ale kawałek trasy przejechałem, no a potem cóż, busted, no i continue, i zaczynałem sobie od początku, żeby znowu cię gliny ścigały.
Takie bardziej też do zagrania z Need for Speed.
Z Need for Speed'ów to mieliśmy Underground'a i Underground'a 2, a dlaczego? Bo miały fajny tryb, co się nazywał Drag Racing, czy Drag Race, jakoś tak, podejrzewam, że fachowo to będzie wyścig na 1,4 mili, no po prostu jechaliśmy sobie po prostej, no i rozbujaliśmy auto do najwyższej prędkości.
No i o to chodzi.
W Most Wanted też to było tylko że.
Tych Drag Racing, jak się wybrało, nie w karierze, można było sobie ustawić poziom trudności i ustawić też poziom ogólnie korku na ulicy.
Nie wiem, czy tam jeszcze było jakieś ustawienie, ale na pewno to.
I niestety w Most Wanted korku nie można było wyłączyć, więc tak fajnie się, no niestety, nie pojeździło.
No, nie wiem czemu to wywalili, no ale cóż.
GTA też mogliśmy tam sobie pograć, no tutaj akurat nam były potrzebne kody, więc w zasadzie jedyne co nam zostaje to kradzież aut i robienie zademy w mieście, więc jak ktoś to lubi, no to czemu nie?
No akurat nie powiem, parę części tak sobie obgrałem, a potem albo przeczytałem jakieś solucje, czy zobaczyłem gameplaye, czy grałem z kimś.
Eee, Crash Bandicoot, fajna gra, fajna nawet platformówka.
Tu, co zrobiłem, to przeszedłem kawałek, ale to, uuu, niewielki kawałek w dwójce był, taki fajny poziom.
To się chyba wszystko działo w szybie wentylacyjnym.
No cóż, tak to, tak to jest.
Shank ponoć, gierka.
Gierka chyba też była dla widzących, ale jakoś była właśnie dobrze chyba zrobiona, więc niewidomy ponoć sobie grali.
To akurat tylko tak słyszałem.
Sam, no niestety, nie miałem tego, więc nie grałem.
Powiem tak, no jest jak jest.
Jakiś sposób my możemy znaleźć, no.
No wiele gier nie pogramy sobie tak w pełni z widzącymi.
No ale, no najlepiej, no to dla nas nie.
To dla nas, no akurat walki, no bo tutaj możemy, no kombinatoryka po prostu, kombinacje jakieś zapamiętać.
Pewne dwie gry muzyczne, tylko, że to raczej nie dla wszystkich, bo sporo, no niestety, ale to, no my musimy robić na pamięć.
Dla mnie, moim zdaniem, ja coś takiego lubię.
Moim zdaniem, to jest większa satysfakcja.
My możemy mieć większą satysfakcję, bo tam na ekranie oczywiście wszystko jest pokazane.
No to, jak ktoś wie, jak to jest jakoś tam na torze pokazane, czy coś, nie wiem.
To akurat jemu będzie prościej, bo po prostu tu w lewo, tu coś tam, tu coś tam i ten.
A my musimy kombinować.
No ale też gry niektóre tego typu, no to możemy z widzącymi trzaskać.
Jedna jest to chyba Rhythm Heaven na Nintendo.
Akurat była fajnie zrobiona.
Nawet prosto.
To można było sobie potrzaskać.
No nic mi innego, no do głowy nie przychodzi.
Aha! Fly Simulators były właśnie.
Kilka dodatków też można było.
No tylko, no tutaj akurat z dodatkami trzeba kombinować.
To można było sobie polatać i tak.
Ale tak od zaraz, to ciężko, ciężko moim zdaniem znaleźć.
No to tyle mojego...
Cóż może długiego i, długiego i nie wiem czy, no nienudnego przypadkiem wykładu.
Mam nadzieję, że w końcu na tym internecie mi się to wyśle.
Bo raz już nagrywałem i...
Nie doszło.