Gdziee, drugoosobowa to komiczna trochę. Pamiętam jak na youtubie 1 koleś zwracał się bezpośednio do słuchacza w liczbie pojedynczej, mniej więcej tak samo zabawnie to brzmiało.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ja lubię pierwszoosobową w czasie przeszłym i trzecioosobową w czasie przeszłym, jeżeli chodzi o czytane książki. Jeżeli chodzi o pisanie, wolę pisać w trzeciej osobie w czasie przeszłym. Po prostu tak jest łatwiej, kiedy chce się wprowadzić kilku bohaterów i opowiedzieć historię z różnych perspektyw. Zdarzało mi się pisać w pierwszej osobie liczby pojedynczej w czasie przeszłym, ale dawno tego nie robiłam. Jeżeli chodzi o narrację w pierwszej osobie liczby pojedynczej w czasie teraźniejszym, zastosowałam ją tylko raz w pisanym przez siebie tekście.
Ktoś tu już napisał, trzecia osoba jest bardziej zdystansowana, gdy narrator przemawia w pierwszej osobie czuje się większą więź ze światem jego przeżyć.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Nie mam nic przeciwko zarówno narracji pierwszoosobowej, jak i trzecioosobowej, ale w pierwszej osobie lubię czytać książki napisane we wspomnieniach, ponieważ są takie prawdziwe.
“We do not lack ability. We just lack courage. It all comes down to courage.”
This site uses cookies to enhance your experience.