Tak się składa, że brat mojego kumpla jest gejem i jeszcze dobrych kilka lat temu pracował w jednym z gejowskich klubów. Miałem pewne podejrzenia do niego już w szkole, bo już wtedy zrobił mu się taki delikatny głosik i zniewieściały ton. I często gęsto odnosił się do mnie zwrotem kochanie. Co ciekawe- jednocześnie będąc gejem był jednym z najgorszych szkolnych łobuzów i obiboków. Kim on by nie był- dla mnie nigdy nie stanie się to normą i tyle. Porozmawiać- porozmawiam, ale w głębsze relacje nie wejdę.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Czyli jak ja spotkam niewidomego, który nie potrafi sam nic wokół siebie zrobić, a w dodatku będzie miał roszczeniową postawę, to mam uważać, że wszyscy niewidomi są tacy?
Oni też. Zresztą nie ma co wałkować w kółko tego samego tematu. życzę tylko Twoim bliskim, żeby nie okazali się homoseksualistami. Albo żeby przynajmniej Ci o tym nie powiedzieli, bo wydaje mi sie, że ciężko mieliby z Tobą.
Dla kogo normalni, dla tego normalni. Dla większości społeczeństwa też jesteśmy dziwni, czy raczej inni. Nie przyszło ci to nigdy do głowy? --Cytat (łysy): A co ma niewidomy do geja? My jesteśmy normalni.
A czy ślepotą przypadkiem nie można się zarazić? Osobiście nigdy nie spotkałem się z takim poglądem, ale słyszałem o przypadkach ludzi, którzy naprawdę tak myśleli, więc tą normalnością to bym tak nie szafował :) --Cytat (łysy): A co ma niewidomy do geja? My jesteśmy normalni.
Łysy, napisałeś: Kim on by nie był- dla mnie nigdy nie stanie się to normą i tyle. Porozmawiać- porozmawiam, ale w głębsze relacje nie wejdę. To nie dałoby się tak samo z tym rozmawianiem tutaj na Eltenie?
W takim razie pociąg do osoby tej samej pułci jest normalny tak? To może ja jestem nienormalny mając do pułci przeciwnej? No tak- jestem przecież dziwny, bo nie widzę. W takim razie czemu wszyscy traktujemy inaczej Downów? Oni też nikomu nie robią krzywdy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Bo ludzie z zespołem downa wymagają innego traktowania. My też, ale to nie znaczy, że osoba upośledzona intelektualnie, Ty, ja czy ktokolwiek z nas chciałby być obrzucany błotem za sam fakt, że jest jaki jest.
dokładnie, my też wymagamy specjalnego traktowania, pod pewnymi względami. Raczej ktoś ma nam się usuwać z drogi, niż my komuś z przyczyn czysto technicznych. Ja staram się ludzi przepuszczać i omijać, ale sam wiesz. Z resztą zauważ, że większość ludzi niewidomych też traktuje inaczej, czasem nawet jak upośledzonych. :D. I czy z tego powodu mamy być dyskryminowani? Nawet jak uznasz, że bycie gejem to choroba, to nasz brak wzroku jest też chorobą i w obu przypadkach nieuleczalną
dwie niezdyscyplinowane dziewczyny nie świadczą o całej populacji lesbijek. Moje wady wzroku też się nie leczy i co, jestem gorszy przez to w jakiś sposób? Żyję ze swoją, tak jak geje czy lezbijki żyją ze swoją innością seksualną.
Nuno, prosił bym o sensowne dowody, przedstawiające fakt, że homoseksualizm niszczy społeczeństwo. Jakieś linki, artykuły, a najlepiej badania, które udowodnią, że homoseksualnizm niszczy społeczeństwo. Jeżeli się ostro na jakiś temat wypowiadasz, musisz mieć ostre dowody.
na świecie jest może z 6 procent homoseksualistów. Troszke zbyt mało, żeby zniszczyć społeczeństwo. Z resztą, oni byli od zawsze, a społeczeństwa sobie istniały, więc na razie obaliłem twoją tezę.
zuzler, w pewnym sensie zawsze jest uleczalne, niezależnie czy ktoś pójdzie drogą religii, czy jakąkolwiek inną, może stłumić w sobie pożądanie do płci własnej. Jeżeli homoseksualizm jest nabyty poprzez traume czy inne problemy natury psychologicznej taka osoba najprawdopodobniej nawet może zaznać szczęścia w związku heteroseksualnym. Jeżeli jednak taka osoba się z tym urodziła, ma to w genach to wyleczenie jej z tego będzie przypominało pokazanie osobie heteroseksualnej, że ma być homoseksualistą.
po co mi sygnatura?
This site uses cookies to enhance your experience.