Prawda, ale jak dla mnie ojciec/ Boguś Linda był akurat normalny, a że sobie lubił wypić i kobitki- no cóż- nie chlał na umór, a dzieckiem zajmował się prawidłowo po za dwoma wpadkami, ale mimo-wszystko chciał dla Kasi jak najlepiej, a nam facetom nie zawsze wszystko wychodzi tak jak kobietom/ normalnym kobietom. Swoją drogą- ciekawe czym Maciej Ślesicki się kierował obsadzając Dorotkę Segdę w roli takiego popaprańca. Ona mi raczej pasuje do komedii, chociaż i tak dała radę, jednak momentami była za słodka jak na filmową psycholkę- taka słodka idiotka, ale może tak miało być? --Cytat (magmar): Łysy. Jeszcze tato ten z Lindą.. Jest z audiodeskrypcją.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ale w tym przypadku to nie tato był patologiczny, tylko matka psycholka i jeszcze bardziej patologiczny układ z teściową i ta bezsilność polskich ojców próbujących walczyć o swoje prawa..
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Co do meritum, tzn. filmu kler. Wg mnie nie można generalizować. DObrze, że się temat patologii u duchownych porusza, ale nie można twierdzić, że wszyscy są źli. WG mnie osoby duchowne powinni tak samo rozliczać się ze swoich wykroczeń jak osoby świeckie, to samo dotyczy polityków. Powinno się znieść immunitet.Nie dowiedziałam się z tego filmu niczego szczególnego, może dlatego, że 15 lat temu czytałam trylogię Romana Kotlińskiego byłem księdzem, owce ofiarami pasterzy i zażalenie do Pana. To bardziej polecam, niż kler, bo w tym filmie można dość łatwo zgubić wątek, a wyżej wymienione pozycje są napisane bardziej przejrzyście.u SMażow
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Tak, ale jednak nie było tam typowej patologii jak w filmach, które wymieniłem powyżej. Kasia miała oparcie w ojcu i miała na kogo liczyć. W powyższych filmach te dzieciaki są pozostawione w sumie same sobie i ulicy i nie mają w śród nikogo żadnej pomocnej dłoni. --Cytat (magmar): Ale w tym przypadku to nie tato był patologiczny, tylko matka psycholka i jeszcze bardziej patologiczny układ z teściową i ta bezsilność polskich ojców próbujących walczyć o swoje prawa..
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ej, no bez przesady, widziałam ten film, co prawda nie z audiodyskrypcją, ale zrozumiałam dość, żeby wiedzieć, że dwóch na trzech głównych bohaterów nie było takich znowu tragicznie złych.
Zanim obejrzałem Kler bez ad, przeczytałem książkę piotra Głuchowskiego Nic, co ludzkie. Nie sprawdzałem co powstało na kanwie czego, ale pomijając drobiazgi fabuła filmu i książki jest taka sama. Z tym, że film pokazuje dużo patologii, a książka ukazuje rozterki postaci i pogłębia rys psychologiczny bohaterów, przez to ich uczynki i postawy pomijając pedofila Lisowskiego nie są tak jednoznacznie złe. I po lekturze aktorzy mi nie podpasowali, szczególnie grający Lisowskiego.
Czy z książki wynikało, że to na pewno Lisowski był pedofilem? Bo z filmu jak dla mnie niekoniecznie. W ogóle Smarzowski pokazał, prawdopodobnie zupełnie niezamierzenie, kilka strasznych rzeczy.