Aaaa to ci powiem, że około 20 lat temu też tam byłem z kilkuletnim wtedy kuzynostwem i również policyjny helikopter stał tam w hangarze i można było do niego wsiąść. A muzeum świetne.
Teraz były dwa, jeden na zewnątrz, też opisany policyjnie i zapraszamy, a drugi jak pisałem wyżej. :) Pewnie tamten wyciągnęli już jako eksponad na pole.
Ależ mam energii - wstałam o 7, pierwsze co, to zdjęłam pościel z łóżka, zrobiłam kawę, włożyłam pościel do prania, wypiłam spokojnie kawę i zapaliłam. Pooglądałam trochę wiadomości, poczytałam coś, wyjęłam pościel i powiesiłam. Kto by pomyślał? Może już nie mam metadonu, ale jeszcze ziomo ma mnie zabezpieczyć na ten dzień, bym nie "pojechała na sucho". Szczęśliwam - po prostu. Nie - i to nie ma związku z uzaleznianiem swojego szcześcia od jakiejś osoby, czy od tego, że wykreślam kolejne toksyczne kontakty ze swojej listy, ale - po prostu jestem szczęśliwa. I nie, nie ma to również związku z dwoma dniami na betaketonach. Niech podania donosowe się schowają. Po kablu może trochę boli, ale zawsze po kablu - najlepiej jest z prędkością wejścia i w internecie, i w życiu :D
Wczorajszy dzień był bardzo udany. Byłam na imprezie z okazji urodzin szefowej, które będą pod koniec sierpnia, ale imprezka była wcześniej. Bardzo klimatyczna knajpka i jedzenie też super, poraz pierwszy w życiu jadłam suma. Pychotka. W tym miejscu wszystko było dobre, jadłam najlepszą bezę na świecie. Skosztowałam też lodów ich własnej produkcji, ale beza wymiata. No i wcześniej tego samego dnia zrobiłam w końcu po latach marzeń chybrydy. Trochę ciężko się przyzwyczaić do długich pazurów, ale jakoś dam radę mam nadzieję. Najtrudniejsze jest pisanie na telefonie. Myślałam, że na klawiaturze kompa też będzie ciężko, ale na szczęście nie jest. No i udało mi się też wymienić bransoletkę na taką z łatwiejszym zapinaniem. Chciałam zapięcie naprawić, bo się rozwaliło na dwie części, ale zamiast tego udało się zamienić na taką z łatwiejszym zapinaniem. I jeszcze zyskałam na tej zamianie, bo tamta była trochę droższa, więc żeby wymienić na tańszy model musiałam dokupić zawieszkę, żeby się cenowo zgadzało. Także mam zawieszkę za pół ceny i inną, łatwiejszą dla mnie w obsłudze bransoletkę.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Będę miała desktopa za parę tygodni - całość na AMD <3 - Ryzen 7, 64 gb ram, 2 tb ssd, 8 tb hdd - dyski serwerowe WD, chłodzenie wodne Silent Loop 2, 12 gb V RAM na Radeonie, płyta MSI na chipsecie B650 (nie pamiętam dokładnie) oraz obudowa corsaira, która mi się bardzo podobała. <3
Też bym takie chciała. Niestety tylko pomarzyć mogę, bo nie mam miejsca. To moje nie jest złe, ale szkoda, że przez ustawienie mebli nie mogę przy nim usiąść. -- (kazek5p): No to jedno biureczko złożone a drugie zamówione. Bęęęędę miał zaajefaaajneee wielkie biurko z szufladami, miejscem na komputer i nadstawką.
--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Ja mam ultra Desk Grand. Fajne - można wstawić sporo, ma 3 otwory na kable i mechanicznie regulowaną wysokość, ale to mi nie potrzebne. Wymiary możesz obczaić na stronie producenta - ja ich niestety nie znam.
ENFP
This site uses cookies to enhance your experience.