Radio samochodowe najczęściej ma wiązkę z lewej strony, kiedy patrzymy na nie od przodu. Lewy tył to wiązka, i teraz uwaga. Do radia mamy najczęściej 2 tzw kostki, wpinane w złącze na końcu wiązki. Kostka ISO, ma chyba zawsze 8 kabelków, i do niej podłączamy głośniki. 4 kabelki w rządku to Plusy a analogicznie pod nimi Minusy, ale które są gdzie jest zależne od ułożenia kostki, i bez prób i błędów się raczej nie obejdzie, chyba że masz obok oko. Druga kostka jest to zasilanie i wszelakie inne funkcje, tj. zapamiętywanie ustawień i może też kontrola z kierownicy w pojeździe. Musisz znaleźć w tej kostce kabelek czerwony i żółty. Je tzw. Mostkujesz czyli potocznie mówiąc łączysz ze sobą. Czarny to będzie praktycznie na pewno Minus. Kolejny krok, to zasilenie tego czymś. Najlepiej nadają się do tego zasilacze komputerowe albo serwerowe, jeśli chciał byś podłączyć np. Subwofer z potężnym wzmacniaczem. Zasilacz w takim przypadku powinien z siebie wypluć około 60 amper albo i więcej. Jest na FB grupka, na której jeden gość przerabia zasilacze serwerowe na 14,4v i 60 Amper. Koszt około 200 zł. Jeśli chcesz samo radyjko z jakimiś głośniczkami, starczy zasilacz od kompa o mocy około 350W. W zasilaczu trzeba troszeczkę się pobawić w kabelkologię, zmostkować któreś linie. Jak w google wpiszesz, to dokładnie będziesz wiedział, tych materiałów jest na pęczki. Do czerwonego w zasilaczu podłączasz wcześniej zmostkowane przewody wychodzące z kostki zasilającej z radia, tj. Czerwony i Żułty. Do minusa czarny, i powinno banglać. Sądzę, że jeśli nie chcesz uceglić potencjalnego radia i zasilacza, będzie niezbędne oko.
Ehh, to mnie nie pocieszyłeś. Przerobiony zasilacz to jestem w stanie załatwić, ale widzę że kabelkologia jest duża i ciężka do okiełznania o ile po twoich słowach w ogóle. Tak, w grę miały wchodzić podłączenia pod wzmaka i subboofer, jak i normalne głośniki. I to nie koniecznie z jednym radyjkiem, bo chciałem rospocząć zabawę w radia samochodowe do moich pozostałych sprzętów, ale widzę że będzie ciężko.
Hm. Jedynie jaki możesz mieć problem, to zlokalizowanie przewodów zasilającej w kostce. Napewno jest ich mniej, niż w kostce ISO do głośników. Tam masz 8 kabelków: Po 4 Plusy i Minusy. W zasilającej będzie m.in. Czerwony =Plus. Czarny =Minus. Niebieski= Remote, czyli defacto wzbudzenie do wzmacniacza samochodowego tak, aby startował i wyłączał się z radiem, w twoim przypadku raczej zbędne. Żułty= Pamięć ustawień mostkowana z Czerwonym Plusem. Może się znaleźć coś jeszcze, ale dawno takiego w łapach nie miałem i nie wiem.
Ja ni wiem, co Ty tu pitew gadasz, mój kolega normalnie podpiął jakiegoś staruszka pod zasilacz od wzmacniacza antenowego 12v, 150MA i działało tak, jak trza.
Da się, a i owszem, ale do napier******a głośnikami i subem z mocniejszym wzmakiem będzie to niestabilne. Można nawet uszkodzić w ten sposób w najlepszym razie zasilacz. Samo radio z jakimiś pierdkami da radę, ale Misiek chciał do tego jeszcze sub, a to wymaga kolego drogi Amperów. Poczytaj proszę, ile w potężnych instalacjach CarAudio w samochodach alternator odpowiadający za ładowanie samego akumulatora powinien mieć amper, jaką wartość powinien mieć bezpiecznik na przewodzie plusowym zasilającym piec oraz wartość tudzież wartości bezpieczników w samym wzmacniaczu.
No oczywiście że tak. Radio w porównaniu ze wzmakiem do suba bierze tego prądu jakieś tam pomijalne ilości. Zostaw samo radio na postoju w aucie, i zobacz ile pogra. Zostaw włączonego suba ze wzmakiem, i gwarantuję ci, że po 2/ 3 godzinach - zależy od mocy pieca i suba nie odpalisz fury. Dlatego ludzie w autach mając suba, robią przełącznik na kablu Remote idącym od radia do wzmaka celem jego wzbudzania. Jedziesz sobie trasą, sub gra i buczy. Zatrzymujesz się u ziomka, ale nie wyłączasz radia, możesz odłączyć suba żeby nie ciućkał aku.
Braciak to jeszz jakoś inaczej rozwiązał, mogłem sobie napieprzać ubą parę godzin i accu i tak było na tyle ogarnięte, że nie było proelmu z odpalaniem nigdy.
This site uses cookies to enhance your experience.