Środowisko niewidomych

Stereotypy na temat niewidomych a ich prawdziwość

Started by gadaczka 242 posts last post 5 years ago Page 9 of 13

#161 1 like

@Tomecki, jestem pod wrażeniem. :)
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#162 2 likes

@Tomecki
Zepsuty kabel, butelkę i pudełko po wafelkach wywal. Reszta... Może się jeszcze przydać. xd
A już tak poważnie mówiąc, coś w tym stereotypie jest. Ludzie jak do nas przychodzą, dziwią się, że mamy normalnie urządzone mieszkanie; to znaczy, że nic nie jest zrobione pode mnie. Wyobrażają sobie, że wszystko musi pod ścianami być postawione, brajlem poopisywane i tym podobne.

#163 3 likes

eee, tomecki, bym cię przebił, ale nie chce mi się ruszać czegoś z biórka, bo ta cała spadająca piramida mnie przygniecie :D
po co mi sygnatura?

#164 2 likes

U mnie po niemiecku. Komputer, dyski, głośniki i pełna, podkreślam. Pełna, butelka wody. Acha, i telefon. I ładowarka do niego.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#165


--Cytat (Łowca_Androidów):
Nie mówimy tu o procentach, a o stereotypach. Wszystko zależy od wychowania, od szkoły jaką otrzymuje osobaniewidoma, od jego charakteru i siły woli, chęci poznawania nowego i strachu większego lub mniejszego przed nowym, nieznanym. Widzącym przychodzi łatwiej, ale niewidomy nie oznacza, że nie da rady, ma pewne ograniczenia których nie przeskoczy, ale stereotypy o których tu mówimy to są powielane bzdury, do jedzenia czy ubrania się nie potrzeba oczu, to, że dziecko niewidome nie potrafi się ubrać oznacza tylko jedno, że było w w tym wciąż od urodzenia wyręczane, to, że nie potrafi sobie zrobić kanapki oznacza dokładnie to samo, a że procen jest większy to świadczy jedynie o tym, że rodzice niewidomych dzieci są częściej i bardziej nadopiekuńcze robiąc w ten sposób krzywdę swoijemu dziecku, a to też z powodu właśnie tychże stereotypów, nie widzi więc nie da sobie rady sam.

--Koniec cytatu

Tu się z tobą zgadzam łowco ja znam osobiście jedną osobę niewidomą (dorosłą), którą mama wyręczała we wszystkim jak była ta osoba w szkole masażu na Krulewskiej, to ją we wszystkim wyręczano ja się na nią darłam, żeby się ogarnęła, bo to tak nie może być.

#166 1 like

Moje rzeczy na biórku to: laptop, klawiatura, myszka, drukarka, dysk zewnętrzny, wieża, kolumny, prowizoryczna antenka fm, kaseta magnetofonowa niestety bez opakowania, płyty cd z wszelaką muzyką, Nokia 3310 i figórki piesków różnych ras.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#167 2 likes

Zacznę opisywać biurko potem, xd, ale rzeczywiście, mnie też pytali, czy mam wszystko w porządku. xd
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#168

u mnie laptop ruter słuchawki i czasami telefon no i e papieros

#169

Prawda- router też. Epapieros i telefon raczej przy sobie, ale zdarza się, że na biórku.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#170

@Tomecki zafoliowana ta kaseta? :D Może nie nagrana?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#171

A ja z kolei mam 1,
prawie niezmienny układ rzeczy na biurku.
Jestem w stanie w środku nocy bez zająknięcia odpowiedzieć,
gdzie jest np. ładowarka,
na której półce,
która z trzech tam leżących - ta po lewej,
a może po prawej?
Bez patrzenia na kabel jestem w stanie stwierdzić po samym układzie.
Nie lubię przemeblowań i zmian tego typu.
Jestem poddenerwowana,
gdy zmienia idezorganizuje się przestrzeń wokuł mnie.
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#172 2 likes

waaaa to byś nie mogła ze mną przebywać/mieszkać w jednym pokoju :D
po co mi sygnatura?

#173 2 likes

@Sanklip
Tylko wiesz, może to wcale nie wynikać z niepełnosprawności. Znam widzących, którzy mają dokładnie tak samo.

#174 2 likes

Nawet nie to teraz się liczy, ylko fakt, że to kompletna bzdura, że wszystko utrzymujemy w wojskowym ładzie

#175

no ten stereotyp sie nie sprawdza są widzący co mają perfekcyjnie wszystko poukładane i niewidomi też

#176 1 like

Bo tu nie chodzi o ład, niewidomi nie tyle układają w wojskowym ładzie, ale raczej starają się te same rzeczy zawsze kłaść w tym samym miejscu, niekoniecznie w jakimś uporządkowanym ładzie :), ja tak przynajmniej mam, choć zdarza mi się położyć w inne miejsce, aaaaa tam, będę pamiętał, a potem szukam i mięsem rzucam, albo mi ktoś przełoży bo to nie jest miejsce na to - wrrrrrr
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#177

ja mam to samo

#178 1 like

No wiem.
I oczywiście,
że nie jest prawdą,
że wszyscy niewidomi tak mają,
Bo zna i bałaganiarzy straasznych
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#179 2 likes

ja kładę coś i za 10 sekund nie wiem gdzie, pamięć krótkotrwała w takich przypadkach mi totalnie szwankuje.
po co mi sygnatura?

#180 1 like

Jak ja to dobrze znam. Zapominanie o tym co było 10 sekund wcześniej. Jak się coś położyło.