EltenLink

Kiedy ślepy staje się naprawdę ślepy czyli sposób na zimową aurę.

Back to W drodze

#1 MarOlk

Huhu ha, huhu ha, nasza zima zła. A jak śniegu dowali to już umarł w butach. Wtedy ślepy jest już tak do końca ślepy. I nie mówię tylko o wykorzystywanie resztek wzroku, ale też o zasypaniu większości punktów orientacyjnych. Jak śnieg odgarną albo buciorami ubiją to już ciut lepiej, ale jak świeżo napada to wiadomo co z grzybnią. Jak sobie radzicie w tą nieżyczliwą zimową aurę z samodzielnym chodzeniem? Nie znajduję nic lepszego jak zwiększyć uważność, zmniejszyć prędkość i używać metody na sapera czyli wbijać laskę w śnieg pod kątem sprawdzając czy jesteśmy jeszcze na chodniku czy już na trawniku obok. Zawsze można też skorzystać z pomocy przechodnia uwentualnie.



2022-12-13 14:44

#2 Numernabis

Nie ma sposobu, zwłaszcza na świerzy śnieg, przynajmniej ja nie znam, a jak się już fajnie ubije to sypią solanką i znowu breja i wracamy do punktu wyjścia, nieco łatwiej, ale tylko odrobinkę.
Nawet kroki nic nie dają bo na śniegu robimy mniejsze a i dochodzą te zbłądzone. Masakra.
Ludzie też jakoś nie kwapią się z pomocą.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-12-13 15:54

#3 Paulinux

No ja wtedy minimalizuję łażenie, ale wiadomo że nie zawsze sie da. Gorzej, jak się nie ma statyka tylko roller, wtedy się gorzej wbija w śnieg


Happy hacking
2022-12-13 16:07

#4 MarOlk

Wróciłem 5 minut temu ze sklepu. I oczywiście spieprzylem drogę powrotną przez ten śnieg i musiałem skorzystać z pomocy dwóch chłopaków.



2022-12-13 16:21

#5 misiek

A dajcie spokój, istna masakra. Zwłaszcza w dalekie trasy staram się nie zapuszczać. Niema tu dobrego rozwiązania.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2022-12-13 17:44

#6 MarOlk

Dalekie jak dalekie. Przez to białe guano człowiek potrafi się zgubić 10 metrów od własnego bloku.



2022-12-13 17:47

#7 Numernabis

Coś na ten temat wiem, z psem się zgubiłem, zakręcił mną i byłem pewny, że dobrze idę a tu zonk, auta przede mną, parking, ale który, gdzie, w którą stronę buuuuuuu


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-12-13 18:28

#8 daszekmdn

Tak, na prostej drodze szedłem baardzo wolno (wolniej niż zazwyczaj) z duszą na ramieniu że a może mnie ktoś wypatrzy albo ktoś będzie przechodził, bo serio nie wiedziałem czy idę dobrze, czy nie, jak się okazało jednak nie xD.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Edited 2022-12-13 20:37

#9 papierek

Idę chodnikiem czy ulicą, chuj nie ważne, bo jedno i drugie równo zasypane.


po co mi sygnatura?
2022-12-13 22:41

#10 Zuzler

Idę. To najważniejsze. Staram się tylko ograniczyć ilość okazji, przy których iść należy.



2022-12-14 02:43

#11 Numernabis

Super, tylko co jeśli trzeba codziennie wyjść do pracy i to wczesnym świtem bo przed 5 rano kiedy to niestety chodniki nie są jeszcze udeptane, a tym bardziej odśnieżone?
Potem trzeba z tej pracy wrócić, nie wspomnę o zakupach.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-12-14 12:37

#12 MarOlk

Dokładnie. Ja to chociaż pracuję zdalnie, ale Iza musi popylać na autobus i jeszcze do Krakówka busem czy pociągiem. Byle do wiosny, a przynajmniej do jakiejś sensownej rychłej odwilży czego nam wszystkim życzę.



2022-12-14 12:41

#13 Zuzler

Panowie, proponuję napisać oficjalną skargę do zimy i nakazać, by zastosowała się do ustawy o zapewnieniu dostępności. Ewentualnie tępić tych, którzy nie odśnieżają dróg, zamiast tutaj siedzieć i biadolić.



2022-12-14 13:02

#14 MarOlk

A kto tu biadoli? nie zakrzywiamy rzeczywistości, że to super fajnie, śnieg, saneczki, bałwanek, zima hoho.



2022-12-14 13:08

#15 MarOlk

A żeby było jednak bardziej merytorycznie to na takie śniegi, lody i ogólną ślizgawicę polecam zakładane raki na buty. Jak trzeba wywlec swoje jestestwo na dwór w taką aurę to korzystam i powiem, że sprawdzają się świetnie. Tylko jak się wejdzie do sklepu jakiego czy na czysty beton czy asfalt to trzeba uważać.



2022-12-14 13:11

#16 Numernabis

Dokładnie, ktoś tu szuka dziury w całym i próbuje wywołać jakąś burzę, nie zauważyłem tu biadlenia, wątek został założony z zapytaniem jak sobie radzimy z zimą, ze śniegiem.


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-12-14 15:13

#17 Zuzler

Jeśli sądzisz że dam Ci się wciągnąć w tę dramę, to się mylisz.



2022-12-14 15:18

#18 Numernabis

Eh, brak słów...


Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
2022-12-14 16:09

#19 MarOlk

Ludziska, nie awanturujta się, kochajta się.



2022-12-14 16:33

#20 MarOlk

A która według was końcówka lachy jest lepsza do bałwanienia się po śniegu? Na logikę im cieńsza tym lepsza, bo czulsza i można zaspy źgaćć jak dzidą szukając czegoś pod nimi. Ale może są inne zdania.



2022-12-14 17:11