Literatura

Czytanie na głos

Started by paula1 12 posts last post 28 days ago

#1

Witajcie, temat, jaki bym chciała poruszyć może wydawać się trochę przereklamowany, ale mówi o relacjach międzyludzkich. Nazwałam ten wątek "czytanie na głos" nie bez powodu. Kiedy razem czytamy książki na żywo, a nie słuchamy z audiobooków, jest to inne przeżywanie. Zbliżamy się do siebie i razem przeżywamy książkę. Mam tak ze swoją najdroższą przyjaciółką Martynką, którą zachęciłam do tego by mi czytała na głos i jej tak się bardzo spodobało, że czyta mi bardzo dużo. Kocham jej kojący głos i uwielbiam, jak mi czyta. Obie płaczemy lub śmiejemy się i jest to takie naturalne. Stajemy się sobie coraz bardziej bliskie każdego dnia niż przedtem. A jak wy się ustosunkujecie? Czy lubicie jak ktoś wam czyta na głos? Jakie uczucia wam słuchaniu towarzyszą. Dzielcie się opiniami na ten temat.

#2

Ja lubię, ale czytać komuś to już tak średnio, bo jakiś stres niewiadomego pochodzenia się uaktywnia. Nie dotyczy czytania komuś prostych rzeczy, przykładowo napisu na drzwiach, czy opisu płyty etc.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#3 4 likes

Trzeba mieć swoisty talent do tego. Jak ktoś czyta jak jakiś stary syntezator, przejęzycza się co krok i ogólnie słychać jakby robił to za karę to może tym zabić najlepszą książkę. Oj, dawno mi nikt nie czytał, ale lubiłem to bardzo. Zwłaszcza jak mój tato czytał, bo coby nie powiedzieć talent lektorski to on akurat ma.

#4 2 likes

No, ja ostatnio w drugą stronę, bo staram się czytać wierszyki dzieciom. Jakoś to wychodzi. Pewnie za jakiś czas spróbuję coś większego typu jakiegoś Kubusia Puchatka, ale to już raczej z kompa, bo smartfon do tego raczej mało wygodny.

#5 1 like

Mama mi sporo czytała i bardzo to lubiłam jako dziecko.
Gdy trochę podrosłam to o dziwo ja jej czytałam głośno.
Też to sprawiało jej przyjemność.
Od dłuższego czasu z dużą częstotliwością czytam wielu osobom, dzieciom, dorosłym różne rzeczy, wygrałąm konkurs interpretacji Brajlowskiej, miałam też epizod radiowy.

W następnym wpisie podeślę próbkę międzynarodowego czytania, w którym brałam udział.
Reprezentowałam Polskę na sympozjum poświęconemu Ludwkikowi Braille'owi w 200 rocznicę jego urodzin.
No i ALicja, która wymagała ode mnie przeczytania ponad 1000 zdań.Zawsze odczuwałam przyjemność z interpretowania i słuchania interpretacji tekstu.
Emocje zależą od głosu lektora i relacji, które się tworzą między osobą słuchającą, a lektorem.
Sie rozpisalam hiehie.




Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#7

Ja właśnie lubię czytać na głos. Sprawia mi to przyjemnosć.

#8

To czytaj, deklamuj wszędzie gdzie się da.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#9

Wymieniamy się z tym czytaniem. Ja na przykład potrafię przeczytać ponad 90 stron na głos, bo Martynka też mnie uczy posługiwania się głosem wraz z innym znajomym i dlatego jest mi o wiele łatwiej.

#10

Ja kiedyś sporo czytałem na głos jak miałem brajlowskie książki do nauki, nie potrafię za syntezą czytać, a z resztą tak nie lubię, ale generalnie lepiej się na głos, przynajmniej mi, wiedze przyswajało, zwłaszcza na nudnych materiałach
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#11

Uwielbiam czytać na głos, od jakiegoś czasu przyswajamy tak sporo książek z @Jamajka.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#12

Kilka lat temu, mając jeszcze zacięcie lektorskie w głosie, czytałem komuś za syntezatorem książkę przed snem :). Było nieźle, i mało się myliłem. Teraz odwykłem, ale gdybym musiał, to bym coś przeczytał. Brajlem czytam ledwo.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P