Transcription
O, Tess Gaysen. Też czytałam jej książki. Co prawda, ich jeszcze nie skończyłam. A autopsję też czytałaś? Sorry. A autopsję też czytałaś?
O, Tess Gaysen. Też czytałam jej książki. Co prawda, ich jeszcze nie skończyłam. A autopsję też czytałaś? Sorry. A autopsję też czytałaś?
Tak, pewnie czytałam autopsję, czytałam jeszcze bez odwrotu, osaczona, chirurg, skalpel, teraz czytam to ciało, już niedługo będę kończyć, bez odwrotu, osaczona, tak, to czytałam, tak, to akurat tak pierwsze skojarzenia, jeszcze uwiedziona, o...
Hello! Wszystko ładnie, pięknie. Stworzyłam swój kontakt, ale się tu nie nagrywałam. Ostatnio przez Bożego Krisa przeczytałam sobie książkę Kate Masius pod tytułem Wszystko pamiętam tatusiu. Książka ukazująca wiele takiej trudnej prawdy, myślę, o ludziach wysoko postawionych, co się dzieje w domach, a co się dzieje na zewnątrz. Pozdrawiam!
Dzień dobry kraju, czytam obecnie książkę Wisła w ogniu, czyli jak bandyci okradli Wisłę Kraków, autorstwa Szymona Jadczaka i cóż, jest to w formie zbioru różnych wypowiedzi osób związanych z tymi wydarzeniami. Bardzo ciekawa, wiele rzeczy można się dowiedzieć z takiego właśnie świata kibolowskiego, który nie wygląda tak jak myślimy, myślę. Może troszkę masz umoślane, ale mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi. No i cóż, chyba już niedługo zbliżamy się do końca, ale zobaczymy jak to tam przebiegnie.
Dobra, nagrywam ponownie, bo tutaj się jakiś shit zrobił. W każdym razie, ja książek nie czytam teraz, znaczy teraz, nie czytam, po prostu nie mam siły ich czytać, bo moja praca polega głównie na czytaniu, bo jestem korektorem. Boże drogi, na przykład teraz mam 900 stron ponad z pasjonującej lektury o zarządzaniu zasobami ludzkimi, można się po prostu, nie wiem co zrobić, walić głową w biurko. Ale na przykład majóweczkę sobie urządziłam, również z książkami pani Gerritsen. Bardzo miły wybór, polecam, bardzo też lubię. No, autopsję akurat przeczytałam, przeczytałam w tej xtku, miałam taką. Ale miałam tak zły skan, że nawet mam to w audiobooku, ale nie, ja audiobooków nienawidzę słuchać, więc... Więc... Więc... No, skorzystałam z tego skanu i po prostu się domyślałam, bo tak czasem zjadało słowa. Nawet akapity czasem, więc było grubo. Odświeżyłam sobie też książkę, sagę taką w sumie, Luanchi, Grir, tam były dwie części, Kto się wiatr i po burzy spokój. Pierwsza część mi się podobała najbardziej, druga część już mniej, ale też była niezła. No, co tam jeszcze, przeczytałam, a to w grudniu 2020 przeczytałam, na przykład, ten relaks amerykański Pana Strachoty. To nie polecam, zupełnie nie polecam, to jest jakieś oderwano z rzeczywistości w ogóle. Jakby ktoś sobie napisał parę kartek z pamiętnika i to wydał, to może, no nie, nie, nie, nie, nie polecam. Ta książka jest tak źle napisana. I nawet pod względem technicznym, już kto się zna tam na temacie, to się zna, a nie, tam, to w ogóle jest generalnie o uzależnieniu od Alpry, od Alprazu tam. Przeczytałam też Dreamland, wiadomo, ten Dreamland nawet rozdałam, kto tam chciał i w znaku wodnym jest, że właścicielem jest Karina Machała, bardzo fajnie. No, Dreamland, no, kapitalistyczna propaganda, marketingowa, marketingowej akcji oksykodonu, oksykontinu, w sumie wtedy, oksykontin, tak się nazywał preparat. Co tam jeszcze? A, i z tej książki między innymi się dowiedziałam o jakimś takim środku, który się nazywał Soma, to rzeczywiście istnieje, to jest, to się nazywa Carisoprodol, lol, Carisoprodol, coś takiego. To jest taki miorelaksant. Jego się nie dostanie. No.
Witajcie, nie wiem czy się to tutaj nagra, ale ja teraz czytam książkę pod tytułem Droga ucieczki, to jest książka autorstwa Rachel Abbott.
U mnie obecnie błogosławiony między niewiastami autorstwa Andrusa i ostatnie życzenie Sapkowskiego nie wciągnęło mnie to jakoś bardzo. W sensie mam wrażenie, że skończy się tak jak skończyło się z HP, czyli po prostu przeczytam ileś tam, ale nie dobrnę do końca, bo kiedyś mówiłam, że nie lubię fantastyki. Po przeczytaniu Jadowskiej wiem, że to nie tak, fantastyka może być spoko, ale akurat HP, no to w sumie przeczytałam trzy części i troszkę czwarte i jakby na początku było tak, że serio chciało mi się to czytać, a w wypadku Wiedźmina to tak nie mam na razie. No prawie przeczytałam całe to ostatnie życzenie i na początku może rzeczywiście mi się chciało, ale niestety ten zapadł, zapadł, zapół spadł i to myślę, że nie wróci on tak szybko albo wcale. Dziękuję.
Witam serdecznie, jeżeli chodzi o mnie, to ja może i sprzedawam, ale czytam, a tu musi się odnowić, słucham książki autorstwa pani Anety Prymaki-Oniszk pod tytułem Klamienie musiały polecieć. Wymazywana przeszłość Podlasia. Też zacząłem, ale nie dokończyłem jeszcze raz przez obojętność słuchać pierwszej jej książki, tej samej autorki pani Anety Prymaki-Oniszk pod tytułem Pierwieństwo. 1915. Zapomnianie uchodźców. Te książki opowiadają o mało znanym, albo nawet podejście nieznanym w szerszej publiczności, szerszemu gronu ludzi. O historii Podlasia, która dzisiaj jest niewygodna dla naszych władz, które nami rządzą. Pozdrawiam.