Witajcie. Skoro powstał wątek o muzyce klasycznej, to może teraz relaksacyjna? Lubicie? Słuchacie? A może kolekcjonujecie? Ja mam tego od groma, bo bardzo, bardzo, bardzo lubię. Niejednokrotnie zdarza mi się zasypiać przy jakiś fotepianach z ptaszkami w tle, albo innych tego typu rzeczach. :) Pozdrawiam.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Ja też czasem lubię, acz nawet nie muzykę, ale naprzykład gdy chcę się uspokoić, to włączam aurę i słyszę pięęęękne ćwierkanie ptaszków, ognisko i deszcz.
Zależy, co Cię konkretnie interesuje, bo ja osobiście mam tego mnóstwo. :)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
interesowała by mnie taka muzyka która nadawała by sie do wykożystania w trakcie masażu żeby pacjent mógł sie jak najbardziej rozluźnić czyli wszelkiego typu spokojna muzyka relaksacyjna
Aaaa, to tego jest mnóstwo. :) Interesują cię krótsze utwory, czy bardziej dłuższe?
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Muzyka relaksacyjna? Kocham. Mam też tego trochę, ale chyba jakiś bałagan zapanował. Szukam takiego ładnego utworu, co był w jednej aplikacji. Pewnie gdzieś go mam. Ale jak się to nazywało?
No jak pisałam wcześniej, do mnie też. Ciekawe, różnorodne instrumentarium. Przemawia do mnie uspokajająco i łagodnie,, co pozwala szybciej i lepiej zasypiać.
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.