Jako muzyk muszę stwierdzić, że ów gatunek muzyczny nigdy nie był mi bliski a zarazem jestem w stanie się rozpływać nad dobrą muzyką filmową / grową, bo i taka też często w grach video występuje. Uwielbiam to połączenie dobrej muzyki klasycznej z elementami elektroniki.
Jako ktoś, kto przegrał w życiu trochę bardziej w klimatach jazzu / funk-a zdecydowanie wolę ten klimat, gdzie większe znaczenie ma improwizacja niż granie wszystkiego nuta w nute.
Pamiętam, jak słuchało się i czytało o historyjkach, gdzie to klasycy kontra jazzmani zawsze toczyli pseudo wojny gdyż po prostu jedni z drugimi się zupełnie nie zgadzali co jestem w stanie zrozumieć mimo, że zawsze staram się zachować otwarty umysł. :)
W takim razie może powinieneś rozpocząć przygodę z muzyką klasyczną od utworów Gershwina. Być może źle napisałam to nazwisko. Gershwin to ssame początki jazzu, a jednak uznaje się go za muzyka klasycznego. Oczywiście pod warunkiem, że chcesz zacząć tę przygode.
Och, nie lubię, pisałam i mi zjadło. No to kolej na mnie, jak zwał, tak zwał, muzyka poważna, czy też klasyczna, kocham romantyzm, wczesną współczesność, klasycyzm i neoklasycyzm, dlatego za mną idą na przykład: Mozart, Haydn, Chopin, Berlioz, Liszt, Zamlinsky, Stravinski, Rossini, Mahler, Bruckner, Prokofiew, Szostakowicz, Rachmaninov, Paganini, Skriabin, Trochę Brahms, idzie też Wieniawski, Ferdynand Riez, Sigismund Thalberg, Domizetti, Czajkowski, wiele innych pewnie, ale trudno mi jest ich wymienić teraz, w tej chwili, za jednym razem.
Nie słucham, lubię pewne okresy jak renesans albo barok, ale nie lubię klasycyzmu i romantyzmu, a współczecha to dla mnie pisk. Ja bardziej lubię energię, groove, uwielbiam też improwizację. Funk, może lekki jazz albo progresywny metal. Klasyka ma często słabe nagrania, niema kompresji i albo dudni albo nic nie słychać, i brzmienie jest często w sumie takie samo, wszystko w mono, więc raczej nie słucham. Lubię współczesne przeróbki klasyki np. Walter Murfy A fifth of Bethoven. Jeszcze renesans i Barok jest spoko, ale w innych to albo będę spać, albo się wściekać albo nie wiem. Poza tym po co grać wiecznie to samo? Można utwór jakoś zmienić albo coś dodać swojego. Więc nie słucham klasyki, szanuję pewnych kompozytorów, ale nie jestem jakimś mega maniakiem. Lubię muzykę gdzie się dużo dzieje, ale inną, bliższą dzisiejszym czasom.